Tajemnica śmierci Marylin Monroe: Popełniła samobójstwo? A może zabiła ją mafia?

Choć od odejścia największej legendy amerykańskiego kina minęło już ponad pół wieku, okoliczności śmierci Marylin Monroe wciąż budzą emocje.
Tajemnica śmierci Marylin Monroe: Popełniła samobójstwo? A może zabiła ją mafia?
Fot. Wikipedia
04.06.2016

Był wczesny niedzielny ranek, 5 sierpnia 1962 r., gdy sierżant Jack Clemmons z komisariatu policji w Los Angeles otrzymał zgłoszenie, które na kilka kolejnych miesięcy uczyniło skromnego funkcjonariusza gwiazdą światowych mediów. „Marilyn Monroe nie żyje, popełniła samobójstwo” – poinformował go dzwoniący mężczyzna. Okazał się nim osobisty lekarz największej ówczesnej gwiazdy kina, Hyman Engelberg.

Clemmons natychmiast wsiadł do radiowozu i pojechał do Brentwood, gdzie mieściła się rezydencja aktorki. W sypialni znalazł jej nagie ciało leżące na łóżku twarzą w dół, z dłonią zaciśniętą na słuchawce telefonu. Na szafce nocnej policjant dostrzegł puste buteleczki po lekarstwach.

W domu, oprócz Hymana Engelberga, znajdowała się jeszcze gosposia Monroe Eunicę Murray i drugi lekarz, psychiatra Ralph Greenson, który jako pierwszy pojawił się w Brentwood. Jak wyjaśniał policjantowi, próbował ratować życie będącej w stanie agonalnym gwiazdy, wstrzykując jej w serce dawkę adrenaliny. Bezskutecznie.

Czy Johnny Depp jest damskim bokserem?

Kilka dni później oficjalnie ogłoszono protokół z sekcji zwłok aktorki. Wynikało z niego, że przyczyną śmierci Marylin Monroe było przedawkowanie środków nasennych (barbituranów). Przypominano wcześniejsze próby samobójcze, skłonności depresyjne oraz zaburzenia emocjonalne spowodowane traumatycznym dzieciństwem gwiazdy – matka urodziła ją w wieku 15 lat, kilkanaście razy oddawała córkę pod opiekę rodzin zastępczych, a babcia po próbie uduszenia wnuczki poduszką trafiła do szpitala psychiatrycznego.

Mimo to wiele osób nie uwierzyło w samobójstwo Marylin Monroe. Do dziś pojawia się mnóstwo teorii spiskowych, głoszących, że aktorka została zamordowana.

Romans z prezydentem

Okoliczności śmierci gwiazdy wciąż rodzą wiele pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Nawet domniemana depresja Marylin Monroe, mająca popchnąć ją do dramatycznego kroku, nie wszystkich przekonuje. Akurat w chwili śmierci aktorka nie miała powodów do zmartwień – we wrześniu zamierzała wrócić na plan filmowy i w rozmowach z przyjaciółmi nie ukrywała radości z tego powodu.

Marylin Monroe

Fot. Wikipedia

Zabiła ją mafia?

Inną wersję wydarzeń przedstawiają dwaj dziennikarze śledczy: Jay Margolis i Richard Buskin. Ich zdaniem za morderstwem rzeczywiście stał Robert Kennedy, ale miał on zmusić lekarza Monroe, Ralpha Greensona, do wstrzyknięcia śmiertelnej dawki pentobarbitalu prosto w serce aktorki.

Niektóre teorie spiskowe szukają przyczyn śmierci gwiazdy w jej kontaktach z mafią, bardzo intensywnych zwłaszcza w okresie romansu z Frankiem Sinatrą. Marylin była wówczas częstym gościem w należącym do niego Cal-Neva Lodge, słynnym kasynie i ośrodku wypoczynkowym nad jeziorem Tahoe. Miejsce chętnie odwiedzali również gangsterzy, na czele z Samem Giancaną, szefem chicagowskiej mafii, osobistym przyjacielem rodziny Kennedych. Nic dziwnego, że pojawiają się spekulacje, według których to jego Robert miał poprosić o „uciszenie Monroe”.

Natomiast znany pisarz i publicysta Norman Mailer, w głośnej biografii „Marylin” udowadniał, że aktorka została zamordowana przez agentów FBI i CIA w związku ze swoim romansem z Kennedym.

Iga Lis - jej kariera w modelingu nabiera tempa!

Marylin Monroe

Fot. Wikipedia

Świat patrzy na relacje Monroe z prezydentem USA przez pryzmat słynnej gali z okazji 45 urodzin Johna Kennedy`ego, podczas której gwiazda odśpiewała słynne „Happy birthday”. Jednak rzeczywistość nie była tak romantyczna, o czy świadczą opublikowane niedawno pamiętniki znanego detektywa Freda Otasha, który założył podsłuch w domu aktorki.

Jego zdaniem w przeddzień śmierci Monroe pokłóciła się z Robertem Kennedym, zarzucając, że „czuje się jak kawałek mięsa, który sobie przekazują”. Zapowiedziała zwołanie na 6 sierpnia konferencji prasowej. Miała na niej ogłosić, że była z Robertem w ciąży i musiała dokonać aborcji. Zamierzała też przyznać się do romansu z prezydentem, a nawet wyjawić otrzymane od braci informacje o tajnej współpracy między CIA i mafią w celu likwidacji Fidela Castro, komunistycznego przywódcy Kuby.

Mężczyzna próbował ją uciszyć, a kiedy to się nie udało, doszło do szarpaniny. „Wziął poduszkę i przycisnął ją do łóżka. Zrobiło się cicho. Robert pospiesznie wyszedł” – relacjonował Otash.

Marylin Monroe

Fot. Wikipedia

Czy poznamy kiedyś prawdę o śmierci gwiazdy? Nie wiadomo. Niewątpliwie jednak Marylin Monroe wciąż budzi emocje i nadal… świetnie zarabia – około 10 mln dolarów rocznie. Prawa do jej wizerunku należą obecnie do firmy Authentc Brand Groups, która potrafi wspaniale to wykorzystać. Efekty widać na ekranach telewizorów i w drogeriach, ponieważ ostatnio Monroe wystąpiła razem z Charlize Theron w reklamie perfum J`Adore Diora.

„Dzięki nowoczesnym technologiom Marilyn ma przed sobą wielką karierę w mediach i branży rozrywkowej” – przekonuje Jamie Salter, szef ABG. Co ciekawe, za życia MM była stosunkowo słabo opłacaną aktorką – jej ekranowa partnerka w filmie „Mężczyźni wolą blondynki”, Jane Russell, otrzymała dziesięciokrotnie wyższą gażę.

RAF

Marylin Monroe

Fot. Wikipedia

Wątpliwości budziła również sekcja zwłok gwiazdy. Analizie toksykologicznej poddano tylko jej wątrobę, a gdy zastępca biegłego sądowego, Thomas Noguchi chciał zbadać pozostałe organy, usłyszał, że już się ich pozbyto. „Na podstawie mojego własnego zaangażowania w sprawę, poczynając od sekcji zwłok, uznałbym za bardzo prawdopodobne samobójstwo. Ale uważam również, że aż do momentu całkowitego upublicznienia akt FBI oraz notatek z poufnych rozmów z przyjaciółmi aktorki spór wokół śmierci Marilyn Monroe będzie trwać” – napisał Noguchi.

Wątek FBI przewija się w tej sprawie bardzo często, ponieważ Centralne Biuro Śledcze niezwykle interesowało się życiem gwiazdy, a po jej śmierci ocenzurowało mnóstwo materiałów. Część z nich ujawniono dopiero po wielu latach. Dokumenty potwierdziły, że Marylin Monroe była kochanką prezydenta Johna Kennedy`ego, a także jego brata Roberta, prokuratora generalnego. Piękna aktorka chętnie uczestniczyła w ich orgiach, aranżowanych w apartamencie nowojorskiego hotelu Carlyle przez słynnego piosenkarza Franka Sinatrę.

Janis Joplin – buntowniczka, w której kochali się Morrison i Cohen

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo