Tak najchętniej podróżuje Wojciech Szczęsny

04 Lipca 2017

Wojciech Szczęsny z żoną Mariną uwielbiają podróżować po świecie. A jak najchętniej wypoczywają?

ESQ: Odbyłeś z żoną podróż dookoła świata. Skąd taki pomysł?

WS: To określenie to nadużycie. Po prostu lecieliśmy cały czas na wschód, aż w końcu wróciliśmy do Warszawy.

ESQ: Gdzie było najlepiej?

WS: Na Hawajach. To fantastyczne miejsce i bardzo bym chciał tam wrócić. Honolulu jest kapitalnym miastem. Z jednej strony panuje wakacyjny klimat; gdy chcesz, możesz iść na plażę i odpocząć. Z drugiej są tam fajne restauracje, dobre bary i życie nocne – wszystko, czego oczekujesz od dużego miasta.

ESQ: Próbowałeś surfować?

WS: Tak, ale gdy mój surfing zaczął zagrażać innym, uznałem, że lepiej dać sobie spokój. Poza tym jeden z instruktorów trochę mnie wystraszył, opowiadając, że w okolicy, w której byliśmy, widuje się rekiny. Jeden z nich podobno odgryzł komuś dłoń. Potrzebuję rąk do roboty, więc porzuciłem sporty wodne.

ESQ: Hawaje to twoje miejsce na Ziemi?

WS: Nie. Takim miejscem jest dla mnie Los Angeles. W tym mieście jest wspaniała energia, ludzie mają pozytywne nastawienie, z łatwością nawiązują kontakty. Do tego nikt w Los Angeles nie ma pojęcia, kim jestem ani czym się zajmuję i bardzo mi to odpowiada. Często wracamy do LA i chyba już przestaliśmy traktować te wyjazdy jak wakacje, są raczej jak powrót do znajomych miejsc.

 

Cały wywiad z jednym z najlepszych polskich bramkarzy w Europie przeczytacie w najnowszym wydaniu magazynu Esquire.

 

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz