Helena Englert po raz kolejny udowodniła, że nie boi się łamać konwencji i traktuje czerwony dywan jak scenę do artystycznej ekspresji. Podczas wtorkowej premiery filmu „Seks dla opornych” w reżyserii Rafała Skalskiego młoda aktorka zaprezentowała się w wyjątkowo nietypowy sposób. Zamiast klasycznej pozowanej sesji, zafundowała fotoreporterom małe przedstawienie.
Zobacz także: Emocje wzięły górę. Korczarowski przeprasza Dżagę po dyskwalifikacji w Prime MMA
Englert słynie z odwagi modowej i oryginalnego podejścia do autoprezentacji. Tym razem aktorka pojawiła się na wydarzeniu w kreacji przypominającej satynowe prześcieradło, z poduszką w ręku. Gdy inni pozowali w eleganckich pozach, Helena… położyła się na czerwonym dywanie, udając, że zasypia. Ten nieoczywisty gest szybko przyciągnął uwagę wszystkich obecnych i momentalnie stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów wieczoru.
Fot. AKPA
/img2.papilot.pl/a/25/10/akpa20251014-sex-prem-dg-38221-115ed.jpg)
Fot. AKPA
Niektórzy uznali jej zachowanie za zabawny i autoironiczny występ, idealnie wpisujący się w tytuł filmu, inni za odważne przełamanie schematów obowiązujących w świecie show-biznesu. Wszyscy możemy zaś zgodzić się z jednym. Helena Englert potrafi sprawić, że trudno oderwać od niej wzrok, a każda jej stylizacja staje się tematem gorących dyskusji.
Film „Seks dla opornych”, będący adaptacją kanadyjskiej sztuki Michele Riml, opowiada o dojrzałej parze próbującej na nowo rozpalić namiętność w swoim związku. W głównych rolach występują Piotr Adamczyk i Ilona Ostrowska, a Helena Englert pojawia się w jednej z kluczowych ról drugoplanowych.
Fot. AKPA
Fot. AKPA