Julia Pruska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek 11. edycji programu „Hotel Paradise”, odnalazła miłość poza rajską willą. Mimo że w programie próbowała swoich sił u boku Milana i później Michała, dopiero po zakończeniu zdjęć los napisał dla niej zupełnie nowy scenariusz.
Jak się okazało, Julka spotyka się obecnie z Arturem Sargsyanem z drugiej edycji „Hotelu Paradise”, który wygrał program razem z Atą Postek.
Zobacz także: Najbardziej kontrowersyjna uczestniczka „Hotelu Paradise”, o której mówi cały Internet
W trakcie udziału w show Julia najpierw tworzyła parę z Milanem. Ich relacja zapowiadała się obiecująco, jednak z czasem między uczestnikami zaczęły pojawiać się nieporozumienia i coraz częstsze kłótnie. Ostatecznie ich związek nie przetrwał, a Julka musiała opuścić program.
Los jednak dał jej drugą szansę. Po kilku dniach wróciła do „Hotelu Paradise”, gdzie nawiązała nową relację z Michałem, którego od początku darzyła sympatią. Razem dotarli aż do półfinału, jednak byli mieszkańcy willi zdecydowali, że ich para nie wejdzie do wielkiego finału.
Julka nie znalazła miłości w rajskim hotelu, ale szczęście czekało na nią po powrocie do Polski.
W rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl uczestniczka przyznała, że jest zakochana i bardzo szczęśliwa:
– Jestem zakochana, jestem w związku, bardzo szczęśliwym związku. Mam nadzieję, że będzie to trwało – wyznała Julka.
Jak zdradziła, poznała Artura na jednej z imprez i od razu między nimi zaiskrzyło. Ich relacja od początku rozwijała się błyskawicznie.
– Wiem, że to jest bardzo szalone, ale właściwie to pierwszego dnia wprowadziłam się do Artura i jestem do dnia dzisiejszego. Stwierdziliśmy, że to będzie bardzo szybka weryfikacja. Jeśli nie jesteśmy dla siebie, to szybko się to okaże i tyle – opowiedziała Pruska.
Co ciekawe, oboje nie mieli pojęcia, że wystąpili w tym samym programie. – Ani ja nie wiedziałam, że Artur był w hotelu, ani Artur nie wiedział, że ja byłam, bo to było jeszcze przed emisją. Tak że zupełnie śmiesznie to wyszło – dodała z uśmiechem Julia, przyznając przy okazji, że pierwszy raz naprawdę cieszy się ze wspólnego życia z kimś.
– W końcu wracam do domu i cieszę się, że jest ta druga osoba. Ja kiedyś bardzo nie lubiłam mieszkać z kimś, zawsze się przed tym broniłam. Mówiłam, że wiecznie będę mieszkała sama, no a w tym momencie bardzo się cieszę, że tutaj jesteśmy razem i tworzymy taką swoją małą rodzinkę – powiedziała.
Kibicujecie tej parze?
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie