Niestety stało się - seksafera dotarła także do Polski. Tym razem o molestowanie oskarżono...

Wszystko wskazuje na to, że zarzuty są prawdziwe.
Niestety stało się - seksafera dotarła także do Polski. Tym razem o molestowanie oskarżono...
Fot. iStock
28.11.2017

Nikt nie spodziewał się chyba, że dzięki akcji #metoo również w Polsce dojdzie do szokujących odkryć dotyczących molestowania. Tym razem oskarżenia padły pod adresem dwóch lewicowych dziennikarzy: Michała Wybieralskiego – dziennikarza „Gazety Wyborczej” oraz Jakuba Dymka, dziennikarza „Krytyki Politycznej”. Pikanterii tej informacji dodaje fakt, że obaj mężczyźni angażowali się w ruchy feministyczne.

Oskarżenia wystosowało wobec nich aż osiem kobiet. Jeżeli chodzi o Dymka, zarzuca mu się m. in gwałt. Z kolei pod adresem Wybieralskiego padły słowa odnośnie molestowania. Wszystko zaczęło się od artykułu w Codzienniku Feministycznym napisanego przez rzekome ofiary, które nie chcą zdradzać swojej tożsamości. Kobiety opisały ze szczegółami, czego dopuścili się dziennikarze.

„Pewien czołowy lewicowy publicysta, który z upodobaniem robi sobie selfie na kobiecych demonstracjach, a na Czarnym Proteście przygotowywał nawet kanapki dla uczestniczek, jest znany z licznych przypadków napastowania seksualnego, przekraczania granic, obłapiania, chamskich, słownych zaczepek, które być może jego prawicowi koledzy uznaliby za końskie zaloty" – piszą autorki. Dalej czytamy: „Zostałam zgwałcona. Okazałam niechęć i wielokrotnie prosiłam, by przestał – nie chciałam, żeby nasz pierwszy seks wyglądał w ten sposób. Reagował na to poirytowaniem, zwrócił mi uwagę, że 'mogłabym zacząć być zadowolona'” – brzmi jeden z najbardziej szokujących fragmentów.

Na koniec kobiety przyznały, że Dymek i Wybieralski nie są jedynymi sprawcami.

„Nie chcemy takich „feministów”. Nie chcemy takiej lewicy. Nie chcemy też by skończyło się na wskazaniu dwóch winnych. Jest ich więcej i trzeba o tym głośno mówić. Wspierajmy się, by świat wokół nas stawał się coraz bardziej bezpieczny i sprawiedliwy”.

Obaj mężczyźni odnieśli się do zarzutów. Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej częściowo są prawdziwe, ponieważ Wybieralski poddał się zawieszeniu w obowiązkach zawodowych również na własny wniosek. Wiele mówi także jego oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych. „Przepraszam wszystkie osoby - autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są - które poczuły się urażone, molestowane, czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją. Tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby”.

Jakub Dymek również został zawieszony w obowiązkach zawodowych. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Jak myślicie, pod czyim adresem padnie kolejne oskarżenie?

Zobacz także: Kolejna osoba w Hollywood została oskarżona o gwałt. To członek zespołu Backstreet Boys!

Źródło: http://www.rp.pl

 

 

Post udostępniony przez Jakub Dymek (@dddymek)

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 28.11.2017 22:08
przerażające co się wyrabia na tym świecie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.11.2017 15:55
to przykre, serio
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo