Kultowe teksty Dody, których nikt już dziś nie pamięta (a szkoda)

W polskim show-biznesie niewiele jest równie kontrowersyjnych gwiazd. Doda od początku kariery słynie przede wszystkim z nieszablonowych wypowiedzi.
Kultowe teksty Dody, których nikt już dziś nie pamięta (a szkoda)
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/dodaqueen/?hl=pl)
10.11.2017

Był rok 2002, gdy Polsat rozpoczął emisję drugiej edycji cieszącego się ogromną popularnością reality show „Bar”. Jedną z jego uczestniczek została młodziutka piosenkarka Dorota Rabczewska, nosząca pseudonim Doda. Szybko stała się najbarwniejszą postacią programu. Nie tylko ze względu na wyzywający ubiór, ale przede wszystkim bezpruderyjne wypowiedzi, zwłaszcza na temat seksu. Widzowie mogli na przykład dowiedzieć się, że Doda zaliczyła w toalecie szybki numerek ze znanym bramkarzem Radosławem Majdanem, który niedługo później został zresztą jej mężem. Gdy Kuba Wojewódzki zapytał ją w swoim programie, dlaczego to zrobiła, odpowiedziała szczerze: „Bo mi się bzykać chciało”. Rabczewska nigdy też nie ukrywała, że zgłosiła się do „Baru” dla kariery. „Ja tam poszłam i zrobiłam totalne zamieszanie, ale zrobiłam to z premedytacją. Wtedy oni potrzebowali kogoś na wzór amerykański. Publiczność potrzebowała kogoś kolorowego” – tłumaczyła w programie „Gwiazdy Cejrowskiego”.

Cel osiągnęła, ponieważ wkrótce stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. I mogła bez kompleksów skomentować występ aktorki Eweliny Serafin, biorącej udział w telewizyjnym show „Gwiazdy tańczą na lodzie”, którego Doda była jurorką, słowami: „Królewno, królowa jest tylko jedna”, po czym dodała: „Żeby być kojarzonym z Dodą, nie wystarczy pokazać tyłek”.

Określenie „królowa jest tylko jedna” przylgnęło do niej na długo, zresztą sama Rabczewska robiła wiele, by świat o nim nie zapomniał, m.in. paradując w koszulkach z tym hasłem. Jednak Doda próbowała przekonać wszystkich, że ma do zaproponowania coś więcej niż tylko urodę i talent wokalny. „Uważało się, że jestem głupią laleczką z dużym biustem. Ja jednak udowodniłam, że kobieta może być seksowna, troszeczkę zwariowana, a przy tym piekielnie inteligentna” – stwierdziła kiedyś, prezentując z dumą certyfikat Mensy (organizacji zrzeszającej najinteligentniejszych ludzi świata), zaświadczający, że IQ piosenkarki wynosi 156 – wartość uzyskiwaną przez 1 proc. populacji. Dla porównania IQ Alberta Einsteina jest tylko o cztery punkty wyższe!

Zobacz także: Wyciekła niepublikowana dotąd piosenka Dody! Posłuchajcie…

teksty Dody

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/dodaqueen/?hl=pl)

Generalnie Doda żyła, i chyba wciąż żyje w przekonaniu o swojej wyjątkowości, w każdej dziedzinie. „Jestem śliczna, zgrabna, niezwykle utalentowana, mam zajebistą charyzmę” – przyznała skromnie w rozmowie z „Dziennikiem”, natomiast w „Maglu Towarzyskim” komentując swoją sesję zdjęciową dla magazynu „CKM” wystrzeliła: „Gdybym była facetem, patrząc na taką sukę jak ja na tych zdjęciach, chętnie zwaliłabym konia na okładkę”.

Jedną z niewielu słabości, do których przyznaje się Doda okazują się kiepskie umiejętności kulinarne. Swego czasu ogromny rozgłos przyniosła wypowiedź piosenkarki zapytanej o przygotowania do Wielkanocy. „Ty wiesz, że ja w ogóle zaprosiłam rodziców Radka i w ogóle swoich na święta? Ale wiesz jak mam przejebane… Pasztet, kurwa, mięsiwa, wszystko muszę robić! Ale.. to jest nic, to jest – wy się śmiejecie kurde, no ale po prostu wiesz… Jajecznica, herbata, dobra, ale wiesz, jakieś żurki, srurki… z torebki jebnę…” – przyznała z rozbrajającą szczerością.

Doda rzadko wypowiada się na poważne tematy, ale jeśli już to uczyni, zwykle wywołuje skandal. Szczególnie, gdy mówi o religii. „Nie chodzę do spowiedzi, bo zrobiłam kiedyś test, rozumiesz, temu panu w konfesjonale – i przychodziłam co pięć minut ja i mówiłam ciągle coś innego, a on mi zawsze dawał mi tą samą pokutę, rozumiesz? Gościu po prostu mnie tak zdenerwował, że się w pale nie mieści, później poszłam i mówię, że chce popełnić samobójstwo, bo mam problemy, a on: „Aaa… to takie tam ekscesy w ogóle wieku młodzieńczego”. Dlatego nie chodzę, a poza tym w tym konfesjonale zawsze śmierdzi alkoholem. A my się alkoholem brzydzimy, wiadomo!” – żartowała w programie Kuby Wojewódzkiego.

teksty Dody

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/dodaqueen/?hl=pl)

Jeszcze szerszym echem odbiły się słowa Dody na temat Biblii. Zapytana w „Dzienniku”, czy bardziej wierzy „mówiąc w cudzysłowie, w dinozaury niż w Biblię” gwiazda odpowiedziała: „Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. Są na to dowody i ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”.

Oburzony tymi słowami Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami złożył nawet do Prokuratora Generalnego zawiadomienie w sprawie publicznego znieważenia Biblii. Ówczesna menadżerka piosenkarki, Maja Sablewska skomentowała: „Z tego co wiem, Dodzie chodziło o wino bezalkoholowe”. Sąd skazał jednak gwiazdę na grzywnę za obrazę uczuć religijnych.

Doda nie ma szczęścia do facetów. Może dlatego, że stawia im zbyt wysokie wymagania. „Lubię szybką jazdę, konkretne zachowania, szybkie decyzje. Najważniejsza jest wielkość penisa. Dla mnie ważny jest gruby portfel i penis. Zazwyczaj jak przeprowadzam casting, to to jest na dzień dobry... Proszę, żeby ukazane zostały walory” – wyznała Kubie Wojewódzkiemu.

Długo można jeszcze wyliczać jej kultowe cytaty, ale najlepszym podsumowaniem będzie jej wypowiedź na rozdaniu „Telekamer 2006”: „Bardzo długo zastanawiałam się, by powiedzieć coś mądrego i sensownego, i… nic nie wymyśliłam. Zresztą obojętnie, co bym powiedziała, i tak by wyszło fiu-bździu, ale przecież za to mnie kochacie… Po prostu jaja jak berety”.

RAF

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 10.11.2017 11:10
Aż się włos jeży z zażenowania...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo