Exclusive: Jestem modelką. W pracy przeżywam piekło

Anonimowe wyznania dziewczyn, zajmujących się modelingiem.
Exclusive: Jestem modelką. W pracy przeżywam piekło
Fot. Unsplash.com (Brunel Johnson)
04.07.2020

Modelki mają bajkowe życie, prawda? Podróżują po świecie, dostają darmowe ubrania od największych projektantów, zarabiają krocie… Niestety, to tylko część prawdy. Zanim modelka przebije się na sam szczyt i faktycznie będzie mogła przebierać w lukratywnych ofertach, po drodze jest narażona na masę nieprzyjemnych, a nawet niebezpiecznych sytuacji.

Przeczytajcie anonimowe wyznania dziewczyn, które w modelingu przeżyły piekło…

Polecamy także: Ile Polacy naprawdę zarabiają za granicą? Wcale nie śpią na pieniądzach

„W tym zawodzie jest mnóstwo osób, które chętnie wykorzystują młode, niedoświadczone dziewczyny. Wiedzą, że taka początkująca modelka nie będzie się skarżyć i przymknie oko na niektóre zachowania czy propozycje. Ja do dzisiaj pamiętam swoją pierwszą sesję zdjęciową, na której stylista dotykał mnie częściej niż to było konieczne. Mówiąc wprost: obmacywał mnie i mówił obleśne komplementy. To było straszne, a ja czułam się poniżona”.

„W 2016 roku w czasie London Fashion Week czułam się bardzo źle. Kręciło mi się w głowie, było mi słabo. Powiedziałam więc osobie prowadzącej casting od 90 minut, że nie dam rady wyjść na wybieg, bo upadnę. Chciałam usiąść choć na chwilę i odpocząć. Usłyszałam tylko, że albo zrobię, co do mnie należy, albo nie dostanę pieniędzy. Efekt był taki, że i tak mi nie zapłacono”.

„Jestem osobą transpłciową. Kilka lat temu udało mi się zdobyć zlecenie od bardzo dobrego projektanta. Kiedy jednak ten dowiedział się o mojej zmianie płci, zrezygnował z mojego udziału w pokazie. Nie rozumiem, dlaczego to zrobił. Podobno bał się, że media bardziej skupią się na mnie niż na jego nowej kolekcji”.

„Ta praca wcale nie jest lekka i przyjemna. Nierzadko na castingach i przymiarkach trzeba czekać na swoją kolej godzinami. Raz zdarzyło mi się czekać aż 17 godzin”.

„Pewna agencja powiedziała mi, że jestem bardzo ładna, ale muszę dużo schudnąć. Dali mi na to miesiąc. Zawzięłam się, praktycznie z dnia na dzień przestałam jeść. Schudłam tyle, ile kazali, ale oni… nie byli już zainteresowani współpracą ze mną. Już nigdy do mnie nie oddzwonili, a ja nabawiłam się przez nich anoreksji…”.

„Zdarzało się, że nie miałam pieniędzy na rachunki. Jednego dnia dostawałam informację, że za miesiąc biorę udział w pokazie, a dzień przed nim okazywało się, że jednak ze mnie rezygnują. To było frustrujące, nigdy nie wiedziałam, czy uda mi się złapać zlecenie, nie stracić go i dostać za nie jakieś pieniądze. Nabawiłam się przez ten ciągły stres arytmii serca”.

Zobacz także: Transpłciowa modelka spodziewa się dziecka. Jej mąż jest w ósmym miesiącu ciąży

Źródło: cosmopolitan.com

Polecane wideo

Instagram KONTRA rzeczywistość. Modelka pokazuje, jak powstają jej genialne zdjęcia
Instagram KONTRA rzeczywistość. Modelka pokazuje, jak powstają jej genialne zdjęcia - zdjęcie 1

Komentarze (29)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 04.07.2020 22:41
Obracałam się kilka lat w tej branży, to naprawdę trudna praca, ale ma swoje plusy. Fakt, trzeba być ostrożnym i można trafić na zboka, jest dużo stresu i krytyki, trzeba umieć wyciągnąć wnioski z odrzucenia, ale nie dać temu wejść na psychikę. Osoby z zaburzeniami odzywania nie zrobią kariery. Trzeba mieć masę powera i stała energię. To zawód dla dziewczyn naturalnie chudziutkich. Te, które muszą się odchudzać, nie wytrwają długo. Owszem, trzeba ćwiczyć, ale chodzi o jakość skóry, a nie o wagę. Mimo wszystko cudownie wspominam ten czas. To były rownoległe lata do studiów. Poznałam masę fajnych osób, nabrałam pewności siebie i śmiałości, wyzbyłam się złych cech takich jak zazdrość i zawiść wobec innych kobiet. Nie żałuję lat przed obiektywem, ale to jest zawód trudniejszy, niż wielu się wydaje i naprawdę podkreślam, trzeba uważać.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 04.07.2020 13:36
Nie wierzę w te komentarze. I to jeszcze piszą kobiety! 🙄 "Jak się nie podoba, można zmienić pracę", "jesteś manekinem", itp. Gdzie kobieca solidarność? To już nie można przedstawić trudów swojej pracy? Każda z nas czasami musi tłumaczyć trudy swoich prac osobom, które nie miały z nią styczności. To znaczy, że nienawidzimy swojej pracy? Tylko może narzekać pani, która pracuje na kasie? Czemu jej tego nie powiecie, że zawsze można zmienić pracę? Każda praca ma swoje plusy i minusy, ale dyskredytowanie modele, bo są im zazdrościcie (tak to wygląda) jest dziecinne.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 04.07.2020 12:46
Nikt nie zmuszał do takiej pracy... Można zrezygnować i iść gdzie inaczej
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 04.07.2020 11:57
Cóż, swiadomie podejmują decyzję o wejściu w tą branżę i świadomie godzą się ma takie traktowanie. Pewnie jakby większość źle traktowanych modelek głośno powiedziała "stop", to ludzie z branży by się opamiętali. Prościej jest siedzieć cicho i zbierać cięgi, najwyżej po paru latach wypowie się w akcji Metoo. Kobietom w takich sytuacjiach brak solidarności, empatii i odwagi, niestety.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.07.2020 11:27
Jesteś manekinem prezentującym ciuchy. Tyle. Taki ruchomy wieszak, wielki mi zawód.. modelka.
zobacz odpowiedzi (8)

Polecane dla Ciebie