Finalistka „Top Model” zszokowała fanów swoim NOWYM CIAŁEM. Wystające kości zamieniła na...

Wygląda lepiej?
Finalistka „Top Model” zszokowała fanów swoim NOWYM CIAŁEM. Wystające kości zamieniła na...
źródło: Instagram (instagram.com/dominiquebinns)
04.12.2017

Panuje powszechne przekonanie, że nie można być modelką i nie cierpieć na zaburzenia odżywiania. Anoreksja czy bulimia to ryzyko wpisane w ten zawód. Najbardziej zainteresowane głośno zaprzeczają, twierdząc, że wychudzona sylwetka to zasługa genów, zdrowej diety lub regularnych wizyt na siłowni. Ona mówiła to samo.

Dominique Binns marzyła o chodzeniu po wybiegach i sesjach zdjęciowych dla najlepszych domów mody. Jako 20-latka zgłosiła się do brytyjskiej edycji programu „Top Model”, gdzie odniosła spory sukces, zostając jedną z półfinalistek show. Sporo ją to kosztowało, bo już wtedy od wielu miesięcy głodziła się i ćwiczyła nawet dwa razy dziennie.

Wtedy oczywiście głośno o tym nie mówiła. Dziś przerywa milczenie i pokazuje swoje zupełnie nowe ciało…

Zobacz również: Czy ta modelka promuje anoreksję? „Wcale nie jestem zbyt chuda i nie daję złego przykładu!”

Dominique Binns

źródło: Instagram (instagram.com/dominiquebinns)

Dziś ma 24 lata i nie przypomina już wychudzonej uczestniczki „Top Model”. Kiedy spogląda na zdjęcia z przyszłości, widzi na nich… szkieletora.

Wtedy najbardziej bałam się tego, że przytyję. Przerażały mnie kalorie. Nie uważam, że chorowałam na anoreksję. To była raczej dysmorfofobia (zaburzenie psychiczne, charakteryzujące się występowaniem lęku związanego z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie lub budowie ciała - przyp. red.). Czułam się źle zawsze, kiedy waga wskazywała trochę więcej. Nienawidziłam tego, jak wyglądam - wspomina w rozmowie z „Daily Star”.

To już na szczęście przeszłość. Młoda kobieta zamieniła wystające kości na seksowne krągłości. Czuje się nie tylko atrakcyjna, ale przede wszystkim zdrowa.

Zobacz również: „Myślałem, że lubię tylko chude dziewczyny. Do czasu, kiedy ją zobaczyłem”. Faceci oszaleli na punkcie krągłej 26-latki!

 

Dominique Binns

źródło: Instagram (instagram.com/dominiquebinns)

Zdałam sobie sprawę, że ciągła dieta i ćwiczenia do niczego nie prowadzą. Życie w takim reżimie nie jest normalne. Odrobina tkanki tłuszczowej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nauczyłam się akceptować i kochać to, jaka jestem. Pracuję nad swoim wewnętrznym rozwojem, bo tak naprawdę ludzie nie kochają cię za to, jak wyglądasz, ale kim jesteś - przekonuje.

Dziś Dominique je o wiele więcej, a ćwiczenia odchudzające zamieniła na… sztangę. Dzięki podnoszeniu ciężarów jest o wiele zdrowsza, szczęśliwsza i zgrabniejsza, niż kilka lat temu.

Wytrwale ćwiczę, bo to sprawia mi radość. Porządnie jem, bo to sprawia, że czuję się dobrze. Kiedyś chodziło o coś zupełnie innego i przyniosło to opłakane skutki - twierdzi.

Zobacz również: Uczestniczka "Top Model" opowiada o swoim udziale w konkursie

Dominique Binns

źródło: Instagram (instagram.com/dominiquebinns)

Dominique Binns

Dominique Binns

źródło: Instagram (instagram.com/dominiquebinns)

Dominique Binns

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 04.12.2017 02:29
to jest nowa obsesja. kilkanaście lat temu modne było wychudzone ciało, teraz jest presja na mięśnie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo