Ma zaledwie 19 lat, a już została aniołkiem VS i muzą Karla Lagerfelda!

Poznajcie piękną Taylor Hill.
Ma zaledwie 19 lat, a już została aniołkiem VS i muzą Karla Lagerfelda!
31.07.2015

Przez dekady modelki były podzielone na dwie kategorie: te od high fashion i fotomodelki. Pierwsza grupa dziewczyn kroczyła dumnie po wybiegach i pojawiała się na okładkach niezależnych magazynów, podczas gdy kobiety z drugiej grupy bookowały mniej dochodowe sesji i pracowały dla mainstreamowych klientów. W ostatnich latach, granica między tymi kategoriami zaczęła się powoli zacierać i dziewiętnastoletnia Taylor Hill jest tego dobrym przykładem. Umawia się na sesję z Karlem Lagerfeldem, bierze udział w prezentacji Victoria`s Secret, a w wolnym czasie zapewnia rozrywkę swoim fanom na Instagramie (a ma ich aż 736 tysięcy!). Wschodząca gwiazda opowiada o tym, kiedy została odkryta, jak to jest być Aniołkiem Victoria`s Secret i dlaczego zdecydowała się spróbować swoich sił w aktorstwie.

W odróżnieniu od wielu modelek, zostałaś odkryta w towarzystwie całej swojej rodziny. Jak do tego doszło?

Miałam 14 lat kiedy mój obecny agent, który wtedy zajmowała się także fotografią, zainteresował się mną i całą moją rodziną gdy odwiedzaliśmy ranczo. Nigdy nie mieliśmy własnych koni, ale moja siostra jeździła od lat. Jeździliśmy konno w okolicach, a że są tam piękne widoki, często w pobliżu odbywają się sesje. Jedną z nich właśnie prowadził mój agent. Zauważył mnie i moją młodszą siostrę. Moja starsza siostra ma jedynie 1,62 wzrostu, więc była za niska na modelkę, dlatego mój agent zaproponował jej aktorstwo. Ona z kolei marzy o karierze fotografa, więc odmówiła.

 

Taylor Hill

Czy to, że jesteś Aniołkiem ma jakiś wpływ na zlecenia high-fashion, które otrzymujesz?  

Wydaje mi się, że bycie modelką Victoria`s Secret daje ci przewagę nad innymi dziewczynami. Darzą cię większym szacunkiem gdy pojawiasz się na castingach i masz możliwość nawiązania głębszej więzi z projektantami, bo widzą cię przez inny pryzmat. Fajnie jest zajmować się obydwiema rzeczami; w jakiś sposób poznaje wszystkich na nowo. Wchodzę do pomieszczeń i ludzie zwracają się do mnie z pytaniem, "Jak to się stało, że cię nigdy nie poznaliśmy?" i odpowiadam im, "Poznaliśmy się. Przychodzę już szósty sezon na wasz casting." To zabawne, bo wreszcie ktoś mnie rozpoznaje. Donatella Versace zapytała mnie, "Jak się udał pokaz Victoria`s Secret Fashion Show?" W duchu skakałam z radości i myślałam, "Ona zna moje imię!"

>>>

Taylor Hill

Jak ci się podobała praca przy filmie Nicolasa Winding Refn`a "The Neon Demon"?

Szczerze mówiąc, nie myślę wiele o aktorstwie. Nigdy nie uważałam, żeby to było coś do czego się nadaję, ale kiedy dostałam taką propozycję, postanowiłam spróbować swoich sił. Jak dostrzegasz ile pracy wchodzi w zaledwie kilka minut na ekranie, to wielkie przebudzenie. Kręciliśmy jedną scenę cały dzień, i miałam tylko cztery kwestie, ale trzeba zadbać o to, aby uchwycić wszystkie plany, złapać odpowiednie światło i dźwięk. To było fajne doświadczenie, ale człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego jak wiele pracy pochłania tworzenie filmu. Myślę, że w przyszłości fajnie by było trochę bardziej się w tym zanurzyć. Nie sądzę abym chciała otrzymywać główne role, ale podoba mi się to co robi Rosie Huntington-Whiteley. Świetnie sprawdziła się w "Mad Max: Na drodze gniewu"!

 

Taylor Hill

Ostatnio dużo pracujesz dla Fendi i Chanel. Jak ci się pracowało na planie tworzenia lookbooku dla kolekcji Fendi Resort?

To była świetna zabawa, uwielbiam Fendi. To wyjątkowi ludzie. Uwielbiam Charlotte Stockdale, jest tam główną stylistką. Kiedy pracowaliśmy nad linią resort, mieliśmy za sobą dziesiątki stylizacji przez dwa dni i kręciliśmy film, ale dla mnie to nie była praca. Charlotte powiedziała do mnie, "Tak mi ciebie szkoda, że musisz tak długo stać w tej pozycji." Odpowiedziałam jej, "Dziewczyno, naprawdę mam już wiele za sobą - to jest pestka." Dużo zawdzięczam temu, że zaczęłam swoją karierę w młodym wieku, ale brałam udział w wielu sesjach i podejmowałam się często pracy bez wynagrodzenia: nie dostawałam gotówki lub otrzymywałam bony podarunkowe. A szansa na współpracę z takimi markami jak Fendi czy Chanel... Odnoszę wrażenie, że to wszystko było tego warte i cieszę się z tego, że jestem w takim punkcie. Przychodzę na plan i jestem gotowa do pracy.

Uwielbiam również ich ubrania; zakochałam się w swoim stroju na pokazie Fendi. Uważałam, że to jedna z najlepszych stylizacji całego pokazu. Miałam na punkcie tych ubrań obsesję, zapytałam się nawet Charlotte w żartach czy mogę je zatrzymać, na co ona mi odpowiedziała, "To kosztuje 30 tysięcy dolarów - nie mogę ci tego tak po prostu oddać." Kurczę! Będę na nie odkładała!

>>>

Taylor Hill

Rozpoczynanie kariery w wieku 14 lat musi być niemałym wyzwaniem. Jak poradziłaś sobie od strony biznesowej?

To było nieco szalone. Moja mama wszędzie ze mną podróżowała, naprawdę nie wiem jak niektóre dziewczyny mogły to robić samodzielnie. Byłam w innym mieście każdego tygodnia, a próbowałam pogodzić to z chodzeniem do liceum, ale szybko przekonałam się o tym, że to po prostu nierealne. Więc musiałam zadecydować: kariera modelki czy ukończenie szkoły średniej? Pomyślałam, że szkoła zawsze pozostanie alternatywą i będę mogła do niej wrócić, więc zakończyłam edukację w wieku 16 lat i zaczęłam pracować na pełen etat.

Moje doświadczenie, cały ten świat był dla mnie szokujący: zatrzymywałam się w okropnych mieszkaniach, widziałam jak wiele osób zostało oszukanych przez fałszywe oferty. Wszystko wydawało się surrealistyczne. Kiedy przyjechałam do Nowego Jorku, miasta przelewającego się ludźmi - kiedy sama pochodzę z małej wsi, gdzie mamy do dyspozycji dziesięć hektarów ziemi i gór - czułam się klaustrofobicznie. Cały czas myślałam, "Gdzie jest niebo?"

>>>

Taylor Hill

Czy żałujesz tego, że zaczęłaś w tak młodym wieku?

Nie, ponieważ uważam, że wszystko sprowadza się do możliwości, które się przed tobą pojawiają. Pracując jako modelka, szczególnie dość młoda, oferty współpracy są niesamowite. Dzięki temu kiedy dobiję do trzydziestki, będę mogła otworzyć własną działalność i przekształcić się w businesswoman. Uważam, że to wielka szansa, tym bardziej, że jest wiele osób, które ukończyły studia, ale rozpoczęły swoją karierę dopiero po czterdziestce. Ten mały wyskok, który zyskałam jest świetny.

>>>

Taylor Hill

Jak rozpoczęła się twoja współpraca z Victoria`s Secret?

Zaczęłam od Pink. Poszłam na casting w wieku szesnastu lat, poznałam Christinę Thornton, a ona powiedziała, "Jak to się stało, że nigdy wcześniej cię nie poznałam? Ile masz lat?" Oczywiście wówczas byłam za młoda, ale wiedzieli kim jestem od tego czasu. I tak, cztery miesiące po moich siedemnastych urodzinach dostałam pierwsze zlecenie od Pink. Reklamowałam bieliznę do spania i ubrania do chodzenia po domu przez około sześć miesięcy, aż do pokazu, a ukończeniu osiemnastu lat zaprosili mnie na pokaz.

Ed [Razek] był w szoku, że potrafiłam sobie ze wszystkim poradzić w tak młodym wieku. Powiedział mi osobiście, że ze wszystkimi Aniołkami chciałby pracować od młodszych lat aby móc spędzić z nimi więcej czasu, i kocha je wszystkie, traktuje jak córki. Mówił, "Widziałem coś wyjątkowego w każdej z was, i chciałem was zaklepać zanim udało się to zrobić komuś innemu." Do mnie zaś powiedział, "Nie widziałem sensu w czekaniu na ciebie trzy lata, aż zdążysz zrobić karierę pod skrzydłami kogoś innego i dopiero wtedy cię zatrudniać."

>>>

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
Goodforyou blog (Ocena: 5) 24.08.2015 09:21
Jest piękna!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie