„Nastolatki połykają pigułki dzień po jak cukierki!”. Ile w tym prawdy? Znamy dokładne liczby!

22 Listopada 2016

Czy niepełnoletnie Polki uzależniły się od antykoncepcji awaryjnej?

pigułka dzień po

Od pewnego czasu Polki mają ułatwiony dostęp do antykoncepcji awaryjnej. Zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej, tzw. pigułki dzień po sprzedawane są bez recepty. Powód? Im wcześniej przyjmiemy taki środek, tym większe prawdopodobieństwo, że spełni swoją rolę. Nie wszystkie z nas stać na prywatną wizytę u ginekologa, który mógłby wypisać receptę. Do specjalisty na NFZ czas oczekiwania jest zbyt długi. Chodzi więc o skuteczność.

Takie rozwiązanie nie wszystkim się jednak podoba. Nowe kierownictwo Ministerstwa Zdrowia już od roku zapowiada ukrócenie tego „procederu”. Minister Konstanty Radziwiłł i jego współpracownicy, jak zapewniają, w trosce o dobro kobiet, chcą powrócić do dawnego stanu rzeczy. Pacjentka będzie musiała najpierw zgłosić się do lekarza, który sprawdzi czy zastosowanie tego specyfiku jest zasadne. Krótko mówiąc - wrócą recepty.

Pojawiły się bowiem głosy, że „nastolatki łykają pigułki dzień po jak cukierki”. Ile w tym prawdy?

Zobacz również: 7 faktów o pigułce DZIEŃ PO: Jak bardzo jest skuteczna? Kto może ją zażyć?

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Alicja
(Ocena: 1)
2016-12-13 09:54:32

180.00 opakowan rocznie, w kraju ok.40-mln mieszkancow, to wcale nie jest duzo!!! To naprawde niewielki procent, nie ma potrzeby demonizowac. A w zwiazku z tym tytul ze nastolatki lykaja te tabletki jak cukierki jest oczywsice STRONNICZY. Jestem przeciwko ich redukcji na rynku, w tym zakresie wyprzedza nas Afryka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
leroa
(Ocena: 5)
2016-12-10 20:35:25

Przecież nastolatki kupują te tabletki przez internet i nikt nie wie ile mają lat, bo niby jak? Jest chociażby doz. Jaka 13-15 latka pójdzie do apteki po tabletkę PO? Internet jest od tego, bo tam są anonimowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-23 20:41:37

Ja brałam i poza wywołaniem okresu nic złego się nie działo, nie ma co demonizować i histeryzować, bo kobietom lekarze przepisują hormony w zaburzeniach cyklu czy torbielach również w dużych dawkach i jakoś żadna nie umiera i nie mdleje z bólu, więc te niby straszliwe powikłąnia to raczej mit rozpowszechniany przez katotalibów, podobnie zresztą jak o szkodliwości antykoncepcji klasycznej. Jedyną nieszkodliwą rzeczą dla organizmu dla katolików to "co rok prorok", bo ciąża wcale obciązająca nie jest, hormony wtedy nie szaleją, a poród to pieszczota i gilgotki. Zapewniam was, że wzięcie pigułki hormonalnej jest pieszczotą w porównaniu z niechcianą ciążą zakończoną wycieńczającym porodem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-24 01:13:07

Ależ żaden katolik nie twierdzi, że ma być "co rok to prorok". Kościół popiera naturalne planowanie rodziny, które łatwe nie jest, ale w wielu przypadkach jednak skuteczne i ono nie obciąża organizmu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
peoara
(Ocena: 5)
2016-12-10 20:37:30

Poród nie jest wycieńczający. No chyba, że kładziesz się jak głupia na łóżko i zgadzasz na interwencje medyczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-11-23 16:53:25

Wow...ależ niespodzianka i zaskakująca sytuacja...Mało kto przewidział by że przy nie ograniczonej dostępności środków ( wczesnoporonnych? antykoncepcyjnych?) nastolatki będą masowo uprawiać seks bez zabezpieczeń, zobowiązań i konsekwencji...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-23 17:36:49

Nie wydaje Ci się, że kluczem do tego aby takie zachowania miały coraz rzadziej miejsce jest dostępność do porządnej edukacji seksualnej? Czasami kiedy słyszy się w co wierzą dorośli ludzie i jakie mają przekonania co do antykoncepcji to nie dziwię się, skoro żyjemy w kraju gdzie wychowanie do życia w rodzinie często prowadzą katechetki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-23 20:29:31

Dokładnie, brak edukacji i zabobobony kościelne są główną przyczyną kiepskiego poziomu wiedzy o własnej seksualności i własnym ciele w ogóle no i antykoncepcji jako takiej. Na przykłąd nagminne i fałszywe nazywanie pigułki "po" poronną- bzdura kompletna, a tak wiele świętojebliwych niewyedukowanych niewiast ją łyka jak pelikan rybki. Chętnie poznam nastolatkę, która łyka codziennie pigułki za 100 zł sztuka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
normalna
(Ocena: 5)
2016-11-22 22:16:22

Nie ma kto z tymi dziewczynami porozmawiac albo po prostu sie wstydza. Dorosłych kobiet to nie rozumiem, przeciez mozna regularnie sie zabezpieczac i nie szkodzić organizmowi. Ja wzięłam ja razi przeżyłam koszmar. Dlatego teraz biorę tabletki i korzystam z chwil bliskosci z mezem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 19:20:17

Błagam was naprawdę jesteście takie naiwne czy udajecie? Proszę przeczytać dokładnie artykuł ile tysięcy jest branych tych tabletek i myślicie że te wszystkie są brane bo kobiety mają naprawdę problem lub tyle jest gwałtów nie wydaje mi się. Najwięcej lasek bierze te tabletki które pewnie były na imprezie i uprawialy seks a później o jej nie zabezpieczylam się ... taka prawda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 14:24:21

Tak, bo Polki, które w większości zarabiają tyle, co nic, stać na "cukierki" za ponad 100 PLN/szt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-11-23 16:59:04

Oj zdziwiłabyś się...kobiet może i nie stać ale dzisiaj każda "szanująca się" nastolatka robi zakupy w Sephorze...100 zł, do spóły z chłopakiem to dla nich nic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 11:20:02

Niech nie rozkładają tak nóg na prawo i lewo to nie będę miały problemu W życiu bym nie wzięła tej pigułki niszczyć sobie organizm takich czymś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 12:24:43

Większość osób, które znam i musiały zażyć taką pigułkę to normalne osoby, gdzie sytuacja była naprawdę awaryjna. Nie każdy chce mieć dziecko, a nie każdy może ze względów zdrowotnych być w ciąży. Jakby kogoś zgwałcili i sięgał po ostateczne wyjście to też byś powiedziała że nie warto było rozkładać nóg?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 14:21:50

Ten jad, który z ciebie się wylewa zatruwa twój (i nie tylko) organizm bardziej niż ta potężna dawka hormonów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 05:53:17

Zastanawiałam się czy one faktycznie są tak szkodliwe jak nam wmawiają bo np. w innych krajach widziałam reklamy w telewizji o tabletkach 'po', u mnie na siłowni są porozwieszane plakaty zachęcające do zakupu. To w Polsce robią tyle szkody a w innych państwach już nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 08:42:52

Mam znajomą, która dwa razy w dość dużym odstępie czasu korzystała z awaryjnej antykoncepcji i to chyba zależy od osoby. Po pierwszej tabletce czuła się koszmarnie - krwawienie, potworny ból głowy, praktycznie przez kilka dni była wyjęta z życia, a za drugim razem przez jeden dzień tylko lekko bolał ją brzuch, wszystko. Jakby nie było, trzeba pamiętać że to bardzo duża dawka hormonów wpakowana w jedną tabletkę, więc łykanie jej regularnie nie przyniesie dla organizmu nic dobrego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-22 09:43:07

Jest to olbrzymia dawka hormonów wpakowana do organizmu więc mogą być bardzo szkodliwe. Dlatego jest cała lista nieprzyjemnych objawów i skutków ubocznych, które mogą się pojawić po zażyciu. Dlatego też, jak sama nazwa wskazuje, jest to antykoncepcja AWARYJNA i absolutnie nie może zastąpić zwykłego zabezpieczenia, a niestety osobiście znam dwa takie przypadki. Nie jestem zwolenniczką wydawania pigułek na receptę, ale prawda jest taka, że NIEKTÓRZY nie ogarniają koncepcji pigułki AWARYJNEJ i sięgają po te tabletki o wiele za często. A potem będzie płacz. Te pigułki naprawdę MOGĄ być niebezpieczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-12-21 20:39:09

Aspiryna też może zaszkodzić jeśli się z nią przesadzi, ale czy to powód żeby jej zakazywać czy wydawać na receptę? Czy naprawdę musimy cierpieć przez wszystkich średnio rozgarniętych ludzi i zakazywać wszystkiego czym można sobie potencjalnie zrobić krzywdę? Nie wystarczą już ostrzeżenia na ulotce czy opakowaniu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz