Ginekolog radzi – co zrobić, by podczas porodu mniej bolało?

17 Kwietnia 2018

Bólu na porodówce nie unikniesz. Ale możesz go znacznie zmniejszyć.

bolesny poród

Termin porodu coraz bliżej, a Ty zamiast już tylko cieszyć się, że wkrótce powitasz na świecie swojego maluszka, martwisz się tym, jak bolesny będzie poród? Zamiast się denerwować, dowiedz się więcej o sposobach, które skutecznie łagodzą odczuwalny w tym czasie ból.

Zobacz także: REPORTAŻ. TRAFIŁAM DO NAWIEDZONEGO GINEKOLOGA

Dlaczego to tak boli?

Wiele mam pytanych o to, czego w związku ze zbliżającym się porodem obawiają się najbardziej, zgodnie odpowiada: bólu. Dlaczego w ogóle go odczuwamy i skąd się bierze? – Skurcze porodowe powodują skracanie oraz rozwieranie się szyjki macicy, a ta, jeśli nie jest wystarczająco przygotowana do porodu, powoduje uczucie bólu. Najczęściej przypominają one silny ból menstruacyjny, który wiąże się z uczuciem rozpierania podbrzusza. Ich natężenie zależy od fazy porodu. Na początku skurcze mogą pojawiać się co 10 minut i trwają wtedy zwykle około 30 sekund. Im bliżej przyjścia maluszka na świat, tym występują częściej i trwają dłużej. Kiedy skurcze pojawiają się regularnie co 5 minut, to znak, że pora jechać do szpitala – mówi dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog ze Szpitala Medicover w Warszawie.

Od momentu przyjęcia na porodówkę do rozwiązania może jednak jeszcze upłynąć całkiem sporo czasu. Co wówczas robić, by zniwelować nieprzyjemne odczucia? Metody pomagające złagodzić ból porodowy możemy podzielić na dwie kategorie – farmakologiczne i niefarmakologiczne, czyli naturalne. Przyszła mama może sama wybrać, którą chciałaby zastosować podczas swojego porodu. – Każda kobieta jest inna i trudno przewidzieć odporność na ból, dlatego warto na kilka tygodni przed rozwiązaniem porozmawiać z lekarzem i zastanowić się nad różnymi scenariuszami – podkreśla dr n. med. Ewa Kurowska.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (2)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 10:23:16

Ja ostatnio poroniłam w 12 tygodniu - ból był autentycznie nie do zniesienia, klęczałam wyjąc na całe gardło i płacząc, bo nie wiedziałam, co się ze mną dzieje - bóle krzyżowe, jakby ktoś mnie łamał żywcem, bóle podbrzusza, nóg, myślałam, że umrę, naprawdę. Przeszło z chwilą, gdy moje niezyjące maleństwo opuściło szyjkę macicy - wtedy wszystko zniknęło. Po 5,5 h intensywnych skurczów. W szpitalu powiedziano mi, że to dlatego, że miałam tylko 1 cm rozwarcia, stąd tak intensywny ból...Nie wyobrażam sobie w takim razie, co się dzieje podczas porodu :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 10:24:37

I tak, to miało tak być, bo ja kilka dni wczesniej dowiedziałam się na wizycie u ginekologa, że ciąża jest martwa - to tak, żeby uprzedzić pytania, czemu tak długo zwlekałam ze szpitalem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1