Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.69 / 5
gość (Ocena: 5) 24.10.2018 10:55
Sama prawda
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.10.2018 02:33
Jestem kobietą i nie mam takich problemów. Nie wciskam się na siłę w za małe spodnie. Noszę dobrze dopasowane biustonosze. Tak samo z bielizną - znam swój rozmiar i nie wciskam się w za małe więc nawet koronki czy stringi są wygodne. Nie czekam aż mi nogi obrosną nie-wiadomo-jak tylko golę je regularnie co tydzień, więc idzie to gładko, szybko i przyjemnie. Normalnie myję się w wannie, a nie udaję mycie w umywalce. Nie prostuję włosów, bo to tylko je niszczy, a nie chce by zaczęły się rozdwajać i straciły swój blask. Mam zgrabne dłonie z dłuższymi paznokciami, ale bez przesady - góra kilka mm za koniec palca by było to praktyczne i nie przeszkadzało. Znowu problem, ze ktoś nie uznaje swojego rozmiaru i nie rozumie, że nie każde ubranie na każdej sylwetce dobrze wygląda. Nie mam parcia na ślub, nie jest on żadnym wyznacznikiem szczęścia. Nie obżeram się śmieciowym żarciem gdy mi smutno , wolę owoce i warzywa. Nie trenuję, ale też nie wcinam co chwilę słodyczy (ale lubię ruch, jednak nie taki bym nie mogła potem oddychać). Włosy na moich nogach robią się widoczne tak, że nie trzeba ich się doszukiwać dopiero po tygodniu. Takie gadanie to przesadzanie i marudzenie. Nawet z nieleczonymi zaburzeniami hormonalnymi najczęściej goliłam nogi co drugi dzień. To sa problemy głupich, nieogarniętych życiowo ludzi, leni i obżartuchów a nie kobiet.
zobacz odpowiedzi (11)