Najbardziej spektakularna przemiana, jaką kiedykolwiek zobaczycie. Poznajcie Laurę

27 Stycznia 2018

Jej figura jest przedmiotem zazdrości i podziwu.

Laura Amy

Kobiety bardzo przejmują się swoim wyglądem, a zwłaszcza sylwetką. Każda chce wyglądać atrakcyjnie. Niekiedy to pragnienie przeradza się w obsesję i prowadzi do zaburzeń odżywiania. Podobnie było w przypadu australijskiej modelki fitness – Laury Amy. Kobieta kilka lat temu ważyła zaledwie 39 kilogramów. Teraz już wie, że głodówki nie zapewnią jej wymarzonej figury, a wręcz zaszkodzą. Laura odkryła, jak wiele dają treningi na siłowni. Obecnie ma kobiecą, szczupłą figurę, którą im zawdzięcza. Laura postanowiła założyć bloga oraz klub fitness. Dzieli się z innymi swoim doświadczeniem i pragnie pomagać innym kobietom.

Problem Laury rozpoczął się w 2015 r. Miała wtedy 22 lata. Dziewczyna zachorowała na anoreksję. Nie było dnia, żeby się nie ważyła. Codziennie spędzała też 60 minut na bieżni. W porę odkryła, że zarówno niejedzenie, jak i monotonne treningi, nie są przepisem na sukces. W ciągu trzech lat Laura wiele zmieniła. M. in. przytyła 11 kilogramów.

„Zobaczyłam swoje zdjęcie w bikini z tamtego okresu. Byłam w szoku” – wyznaje dziewczyna. „Miałam okropne nawyki żywieniowe, a kalorie spalałam podczas biegania. Codziennie się ważyłam. To było straszne. W ciągu dwóch lat udało mi się przytyć 10 kg. Na początku ubiegłego roku zaczęłam regularne i urozmaicone treningi na siłowni. Nauczyłam się, czym jest zdrowa, zrównoważona dieta i jakie korzyści pojawiają się dzięki treningowi siłowemu” – opowiada dalej w rozmowie z „Daily Mail”.

Laura zapewnia, że teraz jest nie tylko zdrowa, ale i szczęśliwa. Podkreśla, że każda z nas musi pragnąć przemiany i wiedzieć, czego chce. Ważne jest też cieszenie się z efektów oraz nieporównywanie się do innych.

Dziewczyna jest też przykładem na to, że można dokonać cudów w wyglądzie, jeżeli ciężko się pracuje. Z natury ma drobną sylwetkę i zwiększenie masy ciała nie było dla niej łatwe. Wytrwałość oraz praca pozwoliły jej dopiąć celu. „Nie ma magicznych pigułek, dzięki którym będziesz mieć mięśnie i piękną figurę” – mówi Laura.

Laura Amy jest trenerem personalnym i ma swój klub fitness w Sydney. Prowadzi też konto na Instagramie. Śledzi je ponad 400 tys. followersów.

Podoba wam się figura Laury?

Źródło: www.dailymail.co.uk

Zobacz także: Kiedy może nam pomóc trener personalny?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (5)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 06:24:43

teraz sie zrobiła moda na duże pupy. Ja tam nie przywiązuje do tego aż takiej wagi. Ważne dla mnie by czuć się ze sobą dobrze. Zapisałam się na zajęcia do Centrum Tańca Szczepan . Lubie robić coś dla siebie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 14:44:35

W sumie nie bardzo mnie zachwyca, zdecydowanie bardziej podoba mi sie figura Lewandowskiej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2018-01-27 10:58:03

a teraz sie potatuowała i wygląda jak kupa mięsa. Musi mieć faceta mięsniaka, żeby ją mógł wziąć na ręce. A taka fajna filigranowa byla.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 09:37:47

Oczywiscie dziub i cycki musiala sobie poprawic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 02:53:45

Tyłek ma bardzo fajny teraz chociaż wcześniej w sumie nie było tragedii. Nie podobają mi się jednak mocno umięśnione uda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1