„Zorganizowałam dziecku wystawne przyjęcie urodzinowe. Córka dostała zbyt tanie i nieodpowiednie prezenty”

15 Maja 2018

Sylwia uważa, że rodzice nie powinni poszczać swoich pociech na ekskluzywne urodziny, jeżeli nie stać ich na odpowiedni prezent.

przyjęcie urodzinowe

W Polsce skromne przyjęcia powoli stają się zapomnieniem. W organizację coraz częściej angażujemy fachowców i zamawiamy produkty z wyższej półki cenowej. To dotyczy zarówno takich okazji jak baby shower, komunia, chrzciny, 18-stka, zdobycie dyplomu, jak i zwykłe urodziny. Ci, którzy mogą sobie pozwolić, aby zaszaleć, prześcigają się wzajemnie w zapewnianiu atrakcji i silą się na oryginalność. Pragną dorównać innym, a czasami także pokazać swoje bogactwo.

Rodzice szukają pomysłów na imię dla dziecka w... dziełach Szekspira. Brzmią naprawdę pięknie

Sylwia nie narzeka na biedę, dlatego mogła zorganizować 8-letniej córce wystawne urodziny. Odbyły się one w wynajętym lokalu, a Sylwia zadbała o to, aby goście się nie nudzili i jedli przysmaki.

Kobieta wydała na przyjęcie kilka tysięcy złotych i zadbała o każdy szczegół. Uważa, że rodzice zaproszonych dzieci powinni postarać się tak samo. Sylwia narzeka zwłaszcza na prezenty, które dostała jej córka – Diana.

W ostatni weekend odbyły się urodziny mojej Diany. Świętowała ósme urodziny. Ponieważ wiele moich znajomych organizuje swoim pociechom ekskluzywne przyjęcia, nie chciałam ustępować im kroku. Tym bardziej, że mnie na to stać. Poza tym Diana bardzo mnie o to prosiła. Czy mogłam odmówić własnemu dziecku? Oczywiście, że nie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-19 08:02:19

Mamusia chciała zrobić imprezę dziecku licząc że zwróci się z nawiązką, teraz jest bardzo zawiedziona że jej plan się nie powiódł. Najważniejsza dla niej jest kasa a nie szczęście dziecka. Matce tej dziewczynki kasa wyprała mózg, niszcząc dzieciństwo własnej córce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-17 00:52:34

POSZCZAĆ? Co za tłuk to pisał, a korektor nie wychwycił?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-16 17:00:32

Zorganizowała imprezę pewnie za forsę męża i się wywyższa. Lepiej pilnuj męża bo cię zostawi dla młodszej a wtedy będziesz błagać te biedniejsze dzieci żeby bawiły się z twoim dzieciakiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-16 07:32:25

Absolutnie tak nie uważam. Prezenty to nie wszystko. Dla dziecka jest ważna także obecność ulubionych kolegów i koleżanek. Bo co z tego że nasze dziecko dostanie drogie prezenty jeśli zabraknie mu dzieci dla niego najważniejszych, najbliższych. To większy ból i rozterka dla dziecka niż gorszy prezent lub jego brak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 13:37:19

Wypowiem się jako dorosłe dziecko pochodzące z zamożnej rodziny.Tak jak córka autorki tekstu miałam zawsze wystawne przyjęcia,na których dostawałam wszystko o czym marzyły dzieci w moich czasach.Jako jedyna dziewczynka w całej rodzinie ,i to w dodatku bardzo ładna ,byłam rozpieszczona od dnia narodzin.Z tym że moi rodzice byli lepiej wychowani i potrafili przekazać nam swoje wychowanie.Zawszę zapraszałam wszystkie dzieci z klasy,nie ze wszystkimi się kolegowałam ,ale nie chciałam żeby komuś było przykro.Wiedziałam że nikt z mojego otoczenia nie miał tyle pieniędzy co moi rodzice,więc na pytanie o prezent zawsze wymyślałam coś bardzo taniego ,zazwyczaj były to fajansowe lub gipsowe figurki zwierzątek (tak zbierałam porcelanę ,figurki i miałam swój pokój małej księżniczki)podkreślając przy tym że mają być małe.Nigdy nie obrażałam się jak dostałam słodycze na prezent,po prostu otwierałam je przy innych dzieciach i wszystkie wspólnie się nimi napychałyśmy.Nie chwaliłam się ubraniami ,gadżetami,czy podróżami przed innymi ,bo już będąc w podstawówce wiedziałam o tym że jest to zachowanie wysoce niestosowne.Ponieważ miałam wszystko ,nawet to czego nie chciałam ,to nie interesowało mnie co i czy w ogóle dostane prezent od mojego gościa .Po prostu chciałam się pobawić z moimi przyjaciółmi.Pamiętam jak bawiąc się z moją bardzo ubogą przyjaciółką ,dzieci na placu zabaw zaczęły wyśmiewać jej starą powycieraną lakę .Od tamtej pory za każdym razem bawiąc się w dom prosiłam ją o to czy mogę pobawić się jej lalką bo bardziej mi się podoba ,a sama oddawałam jej moją absurdalnie drogą.Efekt był taki że inne dzieci też chciały bawić się jej zabawkami ,bo ja uważam je za lepsze.Jeśli córka autorki tekst jest tak zepsuta że mając wszystko wciąż chce więcej ,to nigdy w całym swoim życiu nie będzie już dobrym człowiekiem.Wraz z matką jest pozbawiona kultury i wrażliwości .Droga Pani,powinnaś się wstydzić swojej wypowiedzi. Twoja postawa świadczy o nowo bogactwie i niskiej samoocenie ,oraz nieudolnej próbie podniesienia statusu swojego pewnie mało ciekawego pochodzenia.Postrzeganie innych przez pryzmat zawartości konta jest niewybaczalnie prostackie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 16:07:49

Jesli to co napisalas to prawda, to qielkie brawa dla Twoich rodzicow, bo to bardzo madrzy ludzie. Czym zajmowali sie Twoi rodzice, ze tak dobrze wam sie wiodlo, ze mieliscie wszystko? Mozna zarabiac duzo, ale w Polsce trzeba byloby byc miliarderem, zeby moc powiedziec ze mialam wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 17:40:56

Chodziło mi o wszystko co mogło chcieć mieć dziecko w moich czasach.Nie będę dyskutować o profesji mojej rodziny ,ale biorąc pod uwagę że nie tylko ona potrafiła dorobić się dużych pieniędzy w okresie komunizmu,oraz tuż po nim,to raczej nie jesteśmy wyjątkową rodziną .Oczywiście teraz może wydawać się to trochę absurdalne ,mój własny tata często podkreśla że obecnie nie ma już tylu możliwości co kiedyś.Wystarczy spojrzeć na sytuację mieszkaniową wielu młodych polaków ...No i na pewno duży wpływ na naszą sytuację finansową miał fakt że majątek rodzinny mamy przetrwał bezpiecznie na innym kontynencie okres wojny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-16 11:34:01

Dorobić się kasy w okresie komunizmu ? Ciekawe bardzo w tamtych czasach dorabić się można było jak się współpracowało z wiadomymi osobami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-16 20:35:08

Co za różnica na czym się dorobili? Jakoś dziecko potrafili wychować na wartościowego człowieka, który nie gardził mniej zamożnymi rówieśnikami. Sama pochodzę raczej z takiej normalnej rodziny, biedy nigdy nie było ale nadmiaru pieniędzy też nie. Moja najlepsza przyjaciółka z podstawówki pochodziła z bardzo zamożnej rodziny. Nigdy nie odczułam jednak pomiędzy nami żadnej przepaści niby ona miała drogie rzeczy a ja nie ale bawiłyśmy się wspólnie. Jak przychodziła do mnie to jadłyśmy kanapki albo szarlotkę jak mama upiekła u niej opychałyśmy się najlepszymi słodyczami itd. I cóż taka prawda, że była takim resortowym dzieckiem (czy raczej wnukiem?). Co z tego? Byłyśmy dziećmi to naprawdę nie było istotne. A ona była bardzo miłym i dobrze wychowanym dzieckiem, które wyrosło na ogarniętego i rozsądnego dorosłego człowieka. Czasem się zastanawiam jak patrzyli na naszą przyjaźń nasi rodzice. Moi akurat nigdy nie byli w żaden sposób partyjni (wręcz na odwrót) jednak nigdy nie usłyszałam od nich złego czy niewłaściwego słowa na rodzinę mojej przyjaciółki. Do tego skąd i dlaczego mieli pieniądze i możliwości doszłam sama znacznie później. Dziecko nie jest winne temu w jakiej rodzinie się urodziło i czego dopuścili się jego przodkowie. I wcale nie musi wyrosnąć na kolejną czerwoną świnię :) to tak samo jakby skreślać człowieka bo się urodził w rodzinie patologicznej z problemem alkoholowym etc. przecież sporo ludzi wcale nie powiela błędów swoich rodziców. Moim zdaniem trafne porównanie ale nikt nie zazdrości dramatu i biedy w domu jednak pieniędzy i luksusu no cóż... :) stąd ta niechęć i uprzedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 12:00:01

Zle ja wychowujesz. Ja tez plawie sie w luksusie ale to samola obecnosc jest wazna a nie prezenty . Co jej za rok po prezentach jesli przyjedzie jedna osoba co ? Przyszli dla niej a Ty w dodatku ja uczysz ze prezent musi byc ekskluzywny .. ni nauczysz jej tym sposobem zycia a postawy roszczeniowej. Ja dzisiaj mam roznych znqjomych i wiesz najbardziej to mnie cieszy ze ktos w ogole chce spedzsc ze mna czas a nie to co mi przyniesie. Rozumiem ze tu mowimy o 8 letnim dziecku ale to rzutuje na przyszlosc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 11:32:58

I tak to właśnie jest jak brzydko mówiąc rodzice wpieprzają się w dziecięcy świat... Nie ważne, że jakieś dzieci się lubią, jedno do drugiego przyjść nie powinno bo jego rodziny nie stać na "stosowny" prezent. Żenada. Dzieci nie są złe, tylko psują ich zakompleksioni rodzice albo tacy z manią wyższości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 11:29:39

"Nie rozumiem tylko po co w takim razie pozwolili swoim dzieciom przyjść?" nie rozumiem, po co robić taką imprezę i liczyć że się zwróci. Było trzeba swojej " DAJANIE" kupić laptopa za 5 tysięcy i spokój,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 15:11:39

Dajana lapka dostała już na chrzciny. Na 8 lat to pewnie 3 tygodniowy wyjazd na Bali się kupuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 10:59:13

Czytam i nie wierzę... Jak można będąc matką pisać i w ogóle myśleć o nie zapraszaniu innych dzieci przez pryzmat sytuacji finansowej rodziny. Dzieci, a nawet rodzice ( bo nie piszę o patologii tylko o normalnej rodzinie ) nie są temu winni. Może żyją skromnie, ale mają więcej godności i szacunku do drugiego człowieka niż autorka listu. Powinnaś cieszyć się, że dzieci którym się gorzej wiedzie były zadowolone. To, że ty masz pieniądze nie znaczy, że musisz traktować innych z góry. Zobaczymy za parę lat na kogo wyrośnie twoja Diana....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 11:36:57

Znając życie pewnie dorwała bogatego faceta, zaszła z nim w ciążę i teraz ma się za wielką panią. Znam taką. Niezbyt inteligentna i ładna, ale bardzo zadbana i tylko szukała bogatego faceta. Gdy przypadkiem trafiła na odpowiedniego to praktycznie od razu zaszła w ciążę. Teraz zgrywa wielką damę mimo, że sama nic nie osiągnęła i ledwo szkołę skończyła. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 08:56:10

Skoro Cię stać na taka imprezę to powinnaś się cieszyć że dzieciaki miały frajdę i tyle. Myślę że dzieci dały prezenty na takim poziomie jak normalnie a to już twój problem że chciałaś pokazać jaka jesteś bogata i tak się postawić zamiast urządzić normalne urodziny. Najważniejsze że córka dobrze się bawiła i że dzieci przyszły. Balaby zawiedziona gdyby nie przyszli. Trzeba dziecku wytłumaczyć że nie każdy ma dużo pieniędzy, niektórzy żyją skromnie ale są fajnymi kolegami i tylko to się liczy. Zmień podejście bo wychowasz córkę na snobke.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz