Tak wygląda dziecko po porodzie trwającym... 4 dni!

24 Marca 2018

Noworodek w niezwykły sposób zareagował na koniec długiego i ciężkiego porodu.

zdjęcia z porodówki

Sesje zdjęciowe wykonywane na porodówkach mają nam udowodnić, że poród to piękne doświadczenie. Opinie na ten temat są mocno podzielone, bo niektóre z nas na widok zakrwawionych noworodków, wiszących pępowin i wycieńczonych matek przynajmniej przez pewien czas nie mają ochoty doświadczać tego samego. Te kadry warto jednak zobaczyć, bo są naprawdę wyjątkowe.

Zostały uchwycone przez fotografkę Laurę Shockley, która specjalizuje się w uwiecznianiu porodów. Tym razem artystka towarzyszyła młodej mamie Angel Taylor w narodzinach jej kolejnego dziecka. Teoretycznie powinno pójść jak z płatka, a w praktyce okazało się to jednym z najtrudniejszych doświadczeń w życiu. Akcja porodowa trwała aż 4 dni, a w pewnym momencie zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a o tryumfalnie witającym świat chłopcu mówi dziś cały świat. To ujęcie przemawia do wyobraźni.

Zobacz również: Dramatyczne zdjęcia z porodówki. Pokazała swoje martwe dziecko

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (10)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 18:25:16

To odruch moro, a nie wyluzowane dziecko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 11:58:46

Ja rodziła pierwsze dziecko sn a drugie cesarka. Dochodzi się dług o do siebie po cc ale i tak wolę to niż sn. Ani chwili nie zalowalam ze zdecydowalam sie na cc. Tylko muszę zaznaczyć że pierwsze poród miałam bardzo długo i ciężki z powiklaniami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 01:28:33

Historia idealna dla kobiet, które uważają, że cesarka jest super, nic nie boli itd. Ta kobieta musiała mieć niezłą traumę po poprzedniej cesarce, że wolała męczyć się 4 dni tylko po to, żeby urodzić siłami natury, a nie znowu przez cc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 02:02:29

A może to jej ostatni dziecko i chciała spróbować za wszelką cenę porodu naturalnego? Każdy ma jakieś marzenia, może to było jej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 04:03:27

Pewnie to było jej marzenie po traumatycznej cesarce, przy której wystąpiły powikłania. Nie dziwię się, też miałam cesarkę i poród naturalny. Ból przy porodzie naturalnym jest koszmarny, ale zdecydowanie wolę to niż dochodzenie do siebie po cesarskim cięciu. Możliwe, że w jej przypadku było podobnie, chociaż wolę nie wiedzieć jakie miała powikłania przy cesarce, że starała się aż 4 dni żeby nie mieć ponownie operacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 09:07:39

nie przekręcaj moich słów, nie o to mi chodziło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 09:57:04

Jestem po CC. Po bolało jak cholera, mam endometrioze na bliźnie ale NIE mam żadnej traumy. Porodu naturalnego bałam się o wiele bardziej, dla mojego syna był on też bardziej ryzykowny. Ile ludzi tyle przypadków. Nie dla kazdej kobiety poród naturalny jest czymś o czym "marzy".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 21:34:16

Są dwa rodzaje cesarki. Planowana i robiona na od*ierdol się po kilkunastu godzinach nieudanego porodu naturalnego i jęczenia z bólu. Po tej pierwszej po kilkunastu godzinach normalnie funkcjonujesz,po drugiej po kilku dniach. Poród naturalny nie daje gwarancji,że po wyjściu z sali będziesz śmigać jak torpeda. Położne mogą cię tak ponacinać,że będziesz mieć większe problemy niż wcześniej. Cesarka jest rutynowym zabiegiem. Natomiast poród naturalny każdy jest inny. Logicznie patrząc kobiety mniej powinny się bać cesarki. Powikłań też jest więcej po naturalnym. Także jak już o czymś piszecie to róbcie to z sensem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 21:39:12

anonim 09:57:04 znowu gówno zrozumiał i pisze głupoty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-25 10:55:07

Uwielbiam ten mit o cesarce bezpieczniejszej od naturalnego porodu. Cesarskie cięcie jest poważną operacją i gojenie się przeciętnych powłok brzusznych zawsze boli, a powikłania, w tym uszkodzenie dziecka, śmierć matki i śmierć dziecka są częstsze niż w porodzie siłami natury. Statystyki i dane medyczne nie są po stronie zwolenników cesarskiego cięcia. Nie mam zamiaru nikomu zabraniać czy oceniać, która matka jest lepsza lub gorsza, ale nie zgadzam się na rozpowszechnianie głupot.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1