„Sąsiadce przeszkadza moje dziecko. Zostawiła mi paskudny list na wycieraczce” (Historia Karoliny)

26 Maja 2018

Kobieta zdecydowała się pokazać jego zawartość i napisać, co o tym myśli.

dziecko

Mogłoby się wydawać, że w XXI wieku ludzie nie powinni mieć problemu z komunikacją. Na przykładzie codziennych zachowań można jednak zauważyć coś innego. Unikamy bezpośrednich konfrontacji, uciekając się do zostawiania innym kartek, pisania SMS-ów czy wiadomości na Facebooku. Czasami nie ma innego wyjścia, ale czasami nie mamy odwagi stawić czoła problemowi. Bardzo często zachowują się w ten sposób sąsiedzi. Zamiast otwarcie porozmawiać, zostawiają kartkę na wycieraczce. Jedną z nich dostała Kalina. Dotyczy jej dziecka.

„Moje dziecko nie jest zobowiązane do dzielenia się z twoim” - ten post zdobył w mediach społecznościowych mnóstwo polubień

Kalina jest koleżanką jednej z naszych znajomych i zdecydowała się na opublikowanie treści listu sąsiadki oraz swojego własnego wyznania na naszym portalu. Kalina uważa, że sąsiadka jest pozbawiona ludzkich uczuć. Nie za bardzo wie, jak z nią postąpić i jak się odnieść do jej wiadomości. Bardzo liczy na wasz odzew.

Oto wiadomość, którą otrzymała.

„Do sąsiadki z dzieckiem,

nie mam najmniejszej ochoty wysłuchiwać płaczu twojego dziecka. Niestety jestem zmuszona być świadkiem jego koncertów kilka razy w nocy od kilku miesięcy. Rano jestem padnięta i w takim stanie idę do pracy, gdzie wymaga się ode mnie skupienia i podejmowania decyzji, które mogą mieć w przyszłości poważne skutki. Twoje dziecko nie daje mi normalnie żyć. Nie interesuje mnie, w jaki sposób nad nim zapanujesz. Skoro się o nie postarałaś, zadbaj też o to, aby nie przeszkadzało twoim sąsiadom. Przenieś je do innego pokoju albo wycisz ściany. Mogłabyś też pomyśleć o dywanie na podłogi, gdyż słychać każdy twój krok, a nie poruszasz się z gracją, co rozpoznaję po hałasie.

Nie robię problemu z byle czego i nie jestem pozbawiona empatii. Dziecko nie rozumie, że przeszkadza innym, ale jego rodzice mają obowiązek zająć się nim w taki sposób, aby jak najmniej doskwierało sąsiadom. Nie interesuje mnie, co z tym zrobią. Ja nie będę ponosiła w pracy konsekwencji przez cudze dziecko.
Proszę coś z tym zrobić.

Sąsiadka”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (120)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-01 23:42:47

Skoro nie ma męża przy Tobie to powinnaś mieć łóżeczko u siebie w sypialni! Uwierz to wygodniejsze Twoja córka jest mała i napewno będzie to lepsze dla niej i dla Ciebie masz zawsze kontrole ja nie raz budzę się w nocy przestraszona czy wszystko w porządku i tylko podniosę głowę i wiem co i jak u dziecka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2018-05-31 10:44:24

Porażająca agresja komentarzy jest przerażająca. Skąd w ludziach tyle nienawiści. Nawet jeśli myślimy inaczej to można to wszystko wyrazić w cywilizowany sposób. Polacy to jednak bardzo nieszczęśliwy naród, własne frustracje rozładowują nienawiścią. Częściej bądźcie życzliwi: będziecie zdrowsi i ludzie Was polubią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-31 16:11:26

Ciekawe jakbyś ty funkcjonowała dzień w dzień bez nieprzespanej nocki. Widać nie masz pracy albo jakąś gównianą, która nie wymaga myślenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mirasz
(Ocena: 5)
2018-05-31 08:39:50

Jeżeli dziecko płacze w nocy, a nie śpi, tzn. że albo mu coś jest i trzeba sią nim zainteresować. znależć przyczynę. Położyć go pod ręką, i nie potrzeba kilku minut na dojście. Dlaczego sąsiadka ma się cieszyć z narodzin dziecka i być tak empatyczna, żeby nie spać z tegoo powodu. żąda empatii od kogoś, sama nie wykazuje najmnieszego zrozumienia. Wystaczyłoby przeprosić i nawet może wysłuchać dobrej rady. Bezmyślna matka, która uważa, że jej dziecko to pępek świata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-31 07:55:50

A gdy dziecko podrośnie,nie będzie zwracała uwagi na jego zachowanie i potrzeby innych w żadnym miejscu. Bachor będzie rządził.Widać, że mamusia bezmyślna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ona
(Ocena: 5)
2018-05-30 16:03:08

wiadomo, zdarza sie, że dziecko płacze i nikt nie robi o to rabanu.jednak gdy maluch wyje całe noce, a rodzice biegają po domu to trudno się dziwić sasiadce, że ma dość.wielu młodym matkom wydaje się, że cały świat powinien się do nich dostosować, bo oto one urodziły dziecko.może przejechać ci po nogach wózkiem, zatarasować nim przejście, a gdy maluch zwymiotuje mi na buty nie usłyszę nawet przepraszam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-29 05:42:21

Sąsiedzi to tez ludzie i maja prawo do odpoczynku po pracy i spania w nocy we własnym mieszkaniu. Zrobiłaś dziecko sobie czy sąsiadom? Sobie, tylko czemu oni mają nie mieć życia przez pare lat??? To tak jakbym ja kupiła sobie psa wyjącego cały dzień i odpowiadała bezczelnie "nic nie poradzę ze wyje, pies to nie automat". Nie automat ale problem lezy po twojej stronie. Odpowiadać im żeby sobie wygłuszyli ściany jest po prostu bezczelne. Sąsadka napisała list bo jest wkurzona i nie widzi możliwości dogadania się z tobą, skoro udajesz ze cię nie ma w domu!! To jest dziecinne i pewnie to ona pomyślała, że ma do czynienia z jakąś wariatką. Gdybyś chociaż próbowała się dogadać, pewnie nie byłaby tak zła. Wina leży po twojej stronie, Ty zakłócasz cisze i ty odpowiadasz za dziecko, czy się mylę???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 20:53:39

Byłam w sytuacji sąsiadki. Jakiś czas temu wprowadziła się nad nami para. Kobieta urodziła dziecko, a dla mnie i męża zaczęły się bezsenne noce. Noc w noc płacz dziecka, praktycznie bez przerwy, aż się zapytałam mamy czy to normalne, żeby dziecko tyle płakało. Sam płacz nie był najgorszy- sąsiedzi robili straszny łomot klapkami po panelach. Jeździli wózkiem po domu. Cały czas coś im spadało tuż nad moją głową. Aż złapałam się na tym, że tylko czekałam, kiedy znowu zacznie się cowieczorny cyrk. Zatyczki do uszu tylko lekko tłumiły hałas. W końcu zaczęłam mieć stany lękowe przez ciągłe te niedospanie. Mąż poszedł porozmawiać z sąsiadami i obiecali, że będzie ciszej. Było przez 2 dni. W końcu musieliśmy się przeprowadzić, bo nie dało się tego znieść. Nikomu nie życzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 20:59:12

Ja bym z sąsiadami przegoniła tych idiotów. Niech bydło się wyniesie a nie porządni ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-30 23:28:26

Od płaczącego non stop dziecka są gorsze tylko te drewniane klapki plus panele. No i oczywiście wiertarka, ale mało kto wierci w środku nocy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 16:54:11

Wolność Tomku w swoim domku. Płacisz za swoje mieszkanie i możesz w nim robić co chcesz. Ja nie mam dzieci, ale na Twoim miejscu przeniosłabym córkę do swojej sypialni i tyle. Miałabym w głębokim poważaniu jakąś nawiedzoną babę która ewidentnie nie ma swojego życia, skoro tak zagląda w twoje. A jak jeszcze będzie cię nachodzić, zgłosiłabym nękanie. Olałabym też komentarze tępych kretynek niżej. Ewidentnie nie rozumieją że jasnowidzem nie jesteś i nie odgadniesz że dziecko zaraz zacznie płakać. I nie rozumieją, że jak już zaczęło to minutę potrwa zanim przestanie, poczuje że przy nim jesteś i dostanie to, czego się domaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 17:08:35

Ja bym codziennie puszczała k-pop żeby zagłuszyć ryk bachora. Płacę, mogę słuchać muzyki jak tylko głośno chcę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 17:53:52

I prawidłowo. Ja akurat nie jestem za tym, żeby wychowywać dzieci w ciszy. Swoich nie mam, ale jak obserwuje w rodzinie to szału dostaje kiedy każą mi we własnym domu na paluszkach chodzić bo dzieciaka spać położyli. Moja siostra wychowała dzieciaka tak, ze robi wszystko kiedy on śpi- łącznie z odkurzaniem czy ubijaniem mięsa. U kuzynki natomiast na parterze w domu nie można się odezwać inaczej niż szeptem kiedy jej córka śpi 2 piętra wyżej. Postawisz szklankę w pokoju obok i dostajesz za to bure, bo obudzisz jej dzieciaka. Koszmar.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 10:42:18

bezczelna babo, przenies dziecko do pokoju w ktorym spisz to nie bedziesz musiala do niego lazic w nocy i czekac niewiadomo ile az przestanie wyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-05-27 17:50:10

Wychowałam się w domu, gdzie nikogo nie obchodziły potrzeby innych. Rodzice palili, moja siostra głośno słuchała muzyki i łaziła po schodach w drewniakach, a brat grał nocami na kompie drąc ryja gdy coś mu nie wychodziło. Całe życie na zatyczkach do uszu. Ja, chociaż ze swojej rodziny jestem jedyną cichą osobą, która stara się nikomu nie przeszkadzać, uparłam się od razu na budowę domu. I po przeczytaniu tego listu i komentarzy widzę, że dobrze zrobiłam. Ludzie w bloku zawsze coś by na mnie znaleźli- pewnie nawet pierdnięcie by im przeszkadzało. Tutaj obie strony są winne. Ta matka powinna przenieść dziecko tam gdzie śpi sama zamiast pozwalać mu wyć przez długi czas, a sąsiadka nie powinna nachodzić tej matki, bo tak się zachowują ludzie niezrównoważeni. Komentarze poniżej pokazują tylko jak bardzo nietolerancyjnymi ludźmi są Polacy, skoro nie kumają, ze kilkumiesięczne dziecko nie mówi tylko płacze. Polowa pewnie nawet nie przeczytała tego listu, skoro od razu oskarżają matkę o to, że jej dziecko wyje całymi dniami, kiedy autorka wspomniała tylko o tym, że zdarza się ze jej dziecko płacze w nocy (a mało które nie płacze). Człowiek człowiekowi wilkiem.... tu w komentarzach to kobiety kobietom wilkiem. Szkoda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz