Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

31 Lipca 2014

Specjaliści twierdzą, że to oswajanie otyłości. Już dzisiaj młodzi Polacy są najgrubsi na świecie.

fat baby

Otyłość to bez wątpienia najbardziej rozpowszechniona choroba cywilizacyjna. Im bardziej zamożny kraj, tym większy odsetek obywateli z nadwagą. Jeśli uznać to za miarę dobrobytu, to w Polsce jest coraz lepiej. Już ponad połowa naszych rodaków nosi na swoich barkach zbędne kilogramy. Co najgorsze, problem ten nie jest wyłącznie domeną dorosłych. Ostatni raport Światowej Organizacji Zdrowia wykazał, że tyć zaczynamy już w podstawówce. Nadwagę stwierdzono m.in. u co trzeciego 11-latka! Pod tym względem znaleźliśmy się na pierwszym miejscu. Na świecie.

Badanie objęło swoim zasięgiem większość krajów Europy, a także Stany Zjednoczone, które większości kojarzą się nadwagą społeczeństwa. Okazuje się jednak, że to właśnie nad Wisłą tuczymy dzieci najbardziej. W rankingu aktywności fizycznej młodych ludzi zajęliśmy z kolei jedno z ostatnich miejsc, więc problem będzie się tylko pogłębiał. Co na to rodzice? Zazwyczaj nic sobie z tego nie robią. Wolimy udawać, że nic niepokojącego się nie dzieje.

Takie właśnie wnioski płyną z najnowszego raportu na ten temat. Naukowcy przyjrzeli się dużej grupie dzieci w wieku 5-20 lat. A raczej reakcjom ich najbliższych. Warto im się przyjrzeć.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-10 18:42:58

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

No właśnie, brak ruchu. Problem polega na tym, że mało która szkoła ma porządne zajęcia sportowe czy jakieś kluby, do których może wstąpić KAŻDY, nawet zupełny amator. Wychowanie fizyczne też bywa tragedią, albo się gra w ping ponga albo w zbijaka (mówię o podstawówce), nikt w dzieciakach nie zaszczepia miłości do sportu, nikt tego nie różnicuje tak, żeby się podobało, idiotyczny sposób oceniania, który krzywdzi mniej sprawne dzieci i tym samym jeszcze bardziej zniechęca do aktywności, która kojarzy się z poniżeniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-09 16:32:05

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

nie mam w planach zatuczenia swojego dziecka. absolutnie. na razie jest malutkie ale sama prowadzę zdrowy tryb życia więc nie ma takiej opcji. do tego zażywam pregnofer dha, który świetnie wpływa na rozwój mózgu i oczu niemowląt i ich funkcjonowanie u kobiet karmiących piersią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 14:34:05

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

Pitolenie o szopenie moje dziecko nie ruszy śniadania nie zje w szkole kanapki a jak widzi jakieś zielone warzywo to wybrzydza ma tendencje do tycia byłam u psychologa u dietetyka i gówno!!!! Za to napcha się śmieciami u utrzydupskich niby troszczących bo ta wyrodna matka kto odmówi głodnemu dziecku moje tak robi i mam tłuc........ to naprawdę duży problem matka 8 latki prowadząca zdrowy tryb życia. Puki będą "nadgorliwi" to rodzice naprawdę niewiele mogą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jagoda
(Ocena: 5)
2014-08-03 23:43:26

co za głupie gadanie! Dziecko uczy się jedzenia warzyw i owoców od 4. miesiąca życia. Też jestem matką i jakoś nie wyobrażam sobie, że sytuacji, w której moje dziecko je śmieci zamiast normalnego jedzenia... Skoro nie chce warzyw to znaczy, że nie jest głodne, na pewno jak będzie naprawdę glodne, to zje. Wiadomo, że nie tknie brokułów jak wie, że głupia matka zaraz pobiegnie po batonika czy inne gówno. Tendencje do tycia, haha. Dobre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 14:44:09

To, co będzie lubiło jeść dziecko w głównej mierze zależy do rodzica. Jeśli matka od małego dawała mu słodycze i inne zapychacze, to nie dziw, że nie tknie warzyw. Mam troje dzieci i żadne z nich nie rzuca się na słodkości. Wolą warzywa i owoce. Ale cóż w tym dziwnego, jeśli od 6 miesiąca życia były karmione metodą BLW (chociaż 10 lat temu nikt o tym nie słyszał, wiele matek ją stosowało). Batona, czy chipsów moje dzieci palcem nie tkną, wiedzą dobrze co jest w środku. Jeśli już mają chęć na coś słodkiego proszą by zrobić muffiny, czy ciasteczka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 14:15:34

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

"Im bardziej zamożny kraj, tym większy odsetek obywateli z nadwagą." Nie prawda. Nadwaga występuje głównie w średnich klasach społecznych. Zdrowe jedzenie niestety jest droższe (oczywiście są wyjątki od reguły), a ludzie mało edukowani i kupują to, co stoi bliżej na półce i jest w przystępnej cenie. Nie trzeba dziecku podawać fastfoodów, by doprowadzić je do nadwagi. Wystarczy od początku nie zwracać uwagi na to co się kupuje. Słodzone kaszki, słoiczki, granulowane herbatki, biszkopty - to wszystko jest nafaszerowane cukrem (inne dodatki pominę). Mało która matka szuka zdrowego odpowiednika, większość bierze pierwszy tańszy produkt (lub kupuje droższy oszukując się, że będzie lepszy). Później dochodzi mięso nafaszerowane hormonami i inne produkty żywnościowe z ciekawym składem. O nadwagę nie trudno, gorzej jest z nią walczyć. Szkoda tylko, że wiele nieszczęsnych matek wychodzi z założenia "A co będę dziecku szkodować/nie dawać i tak w końcu pozna co to cukier, konserwanty, barwniki..." Tak, oczywiście. Z jedną jedyną różnicą - dziecko "chronione" nie będzie miało tak zanieczyszczonego organizmu jak te, które zjada wszystko. Niektóre toksyny są z organizmu wydalane, jednak większość zostaje w nim przez bardzo długi czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2014-07-31 12:40:54

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

Każdy rodzic powinien zadbać o zdrowie swojego dziecka !!!!! I bez dyskusji !!!!!! To bardzo proste: dużo warzyw, dużo owoców- dzieci to kochają!! A nie od małego szprycować hamburgerami i zniechęcać do naturalnych produktów. Mnie aż coś bierze jak pierwszoklasiści stoją w kolejce w sklepiku szkolnym po drożdżówkę, bo matce nie chciało się zrobić kanapki ! A po co ?? Lepiej dać 3 zł na chipsy i colę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 08:08:26

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

Moja teściowa jest otyłą kobietą, jej dzieci również, wiem, że mają do tego predyspozycje, ale również sami na to pracują. Nie mogę patrzeć, jak 10-letnia dziewczynka, ważaca prawie 60 kilogramów (czyli tyle co ja, a jestem wysoką kobietą), zażera ogromne porcje, do tego słodycze, soki.... Ona zaraz będzie starsza, zapragnie miec chlopaka, podobac się iii co? wtedy co raz trudniej jest się zmienić. Martwię się, bo sama zostałam niedawno mamą i nie chcę, żeby teściowie zaszczepili mojej córeczce złe nawyki żywieniowe. Chcę wychować szczęśliwe, zdrowe dziecko. Z dala od napojów gazowanych i słodzonych soków oraz fast foodów. Niestety nawet jak rodzeństwo zwraca uwagę, żeby te otyłe dzieciaki tyle nie jadły to ich rodzice komentują to słowami: "a co ty księgowa jesteś, że jej/jemu liczysz jedzenie?". Polska, kraj w którym otyłość jest kojarzona z dobrobytem. Wiem, że w drugą stronę też nie można przesadzać, ale ja ze swojego dzieciństwa pamiętam, że większość mojego pokolenia to były chudzielce, bo przecież całe dnie spędzaliśmy na dworzu, jedliśmy normalnie, ale wzmożony proces wzrostu w tym okresie właśnie dawał efekt szczupłości. naprawdę martwię się o te dzieciaki. Czyhają na nie cukrzyca, miażdżyca, refluks i wiele innych schorzeń, w dodatku już niedługo pojawią się kompleksy i problemy z samoakceptacją, A czyja to wina? RODZICÓW.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-07-31 11:14:49

na dworze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 11:24:44

racja, mój błąd :) dziękuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 06:46:50

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

Większość ciąż w Polsce to wpadki. Wiele matek rodzi dzieci, których nie chce, którym one tylko przeszkadzają, którymi nie chce im się zajmować. Taka plaga otyłości bierze się z zaniedbań w żywieniu, braku zainteresowania tym, jak dziecko wygląda i będzie wygląda w przyszłości i zapychanie młodych ludzi byle czym, byleby zjadło jak najwięcej i nie kręciło nosem przy posiłkach. Mieszkam niedaleko dużego fastfoodu i sama widzę, ile matek prowadzi swoje dzieci w wieku 6-12 lat do tegoż przybytku ZARAZ po szkole. Ugotowanie pożywnej zupy to raptem godzina, ale po co się starać... Lepiej wcisnąć dzieciakowi bułę z mięsem doprawionym papierem toaletowym i ziemniaki smażone w głębokiej fryturze odpalanej 50 raz tego samego dnia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 08:26:11

Ja sie spotkalam z gorszym przykladem, matka karmiaca niespelna roczne zupkami chinskimi, bo nie chcialo jej sie gotowac i przecierac, a tak to maly raz zje pomidorowa, jutro krewetkowa ona ma problem z glowy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 13:26:55

a wpadki świadczą o braku odpowiedzialnosci, bo nie wierzę ( wybaczcie) że jeden raz zawiodła antykoncepcja i już ciaza, bo to przypadek jeden na milion. Nieodpowiedzialne kobiety wgl się nie zabezpieczają ale trzeba na coś zrzucic wine, więc mowią ze antykoncepcja zawiodła. Więc Te nieodpowiedzialne kobiety rodzą dzieci, których nie chcą, więc nie chce im się dbac o nie, wola posadzić przed tv z pizzą i miec święty spokój

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-31 13:29:07

karmienie zupkami chińskimi małego dziecka? przecież skład zupek chińskich to jest tragedia dla organizmu takiego szkraba, a potem dziwne,że dziecko nie rozwija się prawidłowo i odbiega od rówieśników i wszyscy żli,a juz napewno to sie stalo przy porodzie, przez lekarzy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Q
(Ocena: 5)
2014-07-31 02:34:35

re: Polskie dzieci są coraz GRUBSZE. Co na to rodzice? NIC!

Natura eliminuje debi...li sama!!! i proste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz