7 momentów z dzieciństwa, których nigdy nie zapomnimy

28 Maja 2018

Niektóre są dobre, a inne złe.

wspomnienia

Dorośli pamiętają bardzo dużo ze swojego dzieciństwa. Co prawda niektóre wspomnienia się zacierają, ale wiele z nich pozostaje jak żywe. Dotyczy to zarówno dobrych, jak i złych momentów w życiu. Wszystkich, które wywołały bardzo silne emocje. To z tego powodu, że u dzieci najlepiej działa pamięć funkcjonalna.

Wyznanie Oli: „Przez dziecko zaprzepaściłam karierę. Żałuję, że zostałam matką”

Za kilka lat nasze dziecko może nam wypomnieć to, co złego od nas doświadczyło. Albo podziękować za dobre rzeczy. Kontakty z rodzicami rozluźniają się z czasem właśnie przez niezbyt przyjemne wspomnienia, zwłaszcza jeżeli było ich znacznie więcej niż tych dobrych. A może tylko te złe. Dzieci znacznie częściej pozostają z rodzicami na zażyłej stopie w przypadku, gdy dominują przyjemne wspomnienia. Chociaż zdarzają się różne przypadki.

Mimo wszystko wspomnienia są bardzo ważne. Poniżej dokładniej wyjaśniamy dlaczego. Zacznijmy od tego, które momenty najczęściej pozostają w naszej pamięci.

Klaps

To jedno z najbardziej upokarzających doświadczeń, jakich może doświadczyć dziecko. Dziecko jest takim małym człowiekiem i też ma godność. Gdy rodzic przymierza się do klapsa, czuje strach i upokorzenie. Chociaż niektórzy mówią, że kary fizyczne powinny wrócić do wychowania, ponieważ bezstresowe przynosi złe efekty, lepiej chyba wymyślić inną karę. Na przykład zabranie na jakiś czas ulubionej zabawki. Wiele dorosłych osób przyznaje, że pamięta klapsy z dzieciństwa.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 12:55:05

Niektórzy nie powinni mieć dzieci, bo nie potrafią ich wychować. Klapsy ? Oprócz tego, matka biła mnie po głowie czy po twarzy za jakieś przewinienia.... czy to jest normalne ?! Takie coś powinno być zakazane i KARALNE więzieniem. Może wtedy pop*erdoleni, chorzy rodzice zrozumieliby, że dziecko to mała, słaba istota, która nie potrafi się sama obronić i jest całkowicie zależna od rodziców, a przede wszystkim, MA SWOJE PRAWA i jest nietykalna ! Jestem ZA wprowadzeniem do Polski surowego prawa, jakie panuje w Szwecji w sprawie ochrony praw dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-05-28 18:19:10

zgadzam sie w 100 procentach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-29 05:23:01

Dzięki klapsom nie stałam się rozpuszczonym wrzeszczącym bachorem, jakie się spotyka. Mówię o klapsach od taty uzasadnionych za konkretne przewinienie...ojj zawsze wiedziałam dlaczego obrywam. Z kolei mama zachowywała się jak ta z 1 komentarza, czyli wyładowywała swoje frustracje i biła/krzyczała codziennie bez powodu. To już znęcanie się. Uważam, że klaps lepszy niż wyjące i wrzeszczące dziecko nad którym nie panują rodzice. Lepiej przywołać je do porządku tak, niż wcale. Później tylko się rozbestwia i przekracza kolejne granice. Większość rodziców nie potrafi wcale przywołać dzieci do porządku i dzisiaj widzimy tego skutki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-29 08:35:53

Istnieje jeszcze cos takiego jak rozmowa lub „ zakaz uzywania kompa na 3 dni „ np. Przykro mi ze uwazasz ze jesli ktos nie jest bity to bedzie rozbestwionym „ potworkiem” . Najwyrazniej jednak nie wiesz jakie to uczucie gdy ktos Cie katuje. Ja wiem ze mowilas o jakichs tam klapsach a nie wyżywaniu sie ale dla mnie-osoby maltretowanej-jest to ogromny szok i ból czytajac to. Swojego dziecka nigdy nie uderze, wiem jak to podwyzsza poziom stresu i lęku w przyszlosci, brak koncentracji, wlasnie „bunt” . To robia ludzie ktorzy doswiadczyli zlych rzeczy. Wiele czytalam na temat technik rozmowy z dzieckiem by zrozumialo blad i przeprosilo(jesli sluszne), by dac zakaz uzywania komputera na 3-4 dni itd. Sa naprawde rozne sposoby. A jesli dom jest spokojny i kochajacy, to i dziecko milsze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-30 01:11:30

Anonim 2018-05-29 05:23:01 Klaps to nie bicie po głowie, szarpanie czy katowanie dziecka ! Widzisz różnicę, czy dla ciebie to jeden uj ? Ja nigdy w życiu nie uderzę po głowie ani po twarzy swojego dziecka, bo wiem jak to wpływa na psychikę w dorosłym życiu, i nie zgadzam się z twoim zdaniem. Za stosowaniem kar jestem jak najbardziej, ale nie cielesnych, a np. materialnych. Zabieranie telefonu, czy komputera w dzieciństwie było dla mnie bardziej bolesne, niż jakieś tam klapsy. A bicie jest poniżające i uwłaczające godności dziecka. U mnie robiła to tylko moja matka,sporadycznie za jakieś przewinienia, i ma szczęście, że się nade mną nie znęcała, bo teraz ja znęcałabym się nad nią. A na starość zostałaby sama jak palec, albo poszłaby do domu starców. Mój ojciec bardzo rzadko był na mnie zły i pamiętam, że uderzył mnie tylko raz. Ma szczęście że mam dobre i wrażliwe na ludzką krzywdę serce, bo niektórzy nawet tego by nie wybaczyli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ag
(Ocena: 5)
2018-05-28 09:43:07

Okrutne słowa dla mnie to były: jesteś jakaś głupia, masz w sobie samo zło, chcesz mieć faceta-zrobisz mu krzywdę. Mam już trochę lat a doskonale to pamiętam. Tak, chodzę na terapię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 13:02:27

Ja też nieraz słyszałam, że jestem do niczego, jestem nieudacznikiem, leniem, nic ze mnie nie będzie dobrego,bo jestem głupia, nie znajdę nigdy partnera bo nikt mnie nie będzie chciał i będę na ich utrzymaniu aż do śmierci itp. Oprócz tego słyszałam, że jestem grubasem, a moja siostra to była taaaka wspaniała, nie dość że zgrabna, to jeszcze taka utalentowana i inteligentna. Całe prawie dzieciństwo byłam porównywana do siostry, do kuzynek, do córek koleżanek mojej matki itp. Za takie dołowanie psychiczne dziecka, dzieci powinny być zabierane siłą toksycznym matkom, bo one je niszczą i wpajają im kompleksy, które w życiu dorosłym się utrwalają. Współczuje sobie i innym podobnym osobom, które musiały słuchać czegoś takiego w dzieciństwie. Życzę powodzenia w życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-28 13:45:19

również doświadczylam wyżej wymienionych sytuacji, oprócz tego zdrady ojca i awantury rodziców, alkohol i przemoc fizyczna. również uczęszczam na terapię. Moja mama udaje, że o tym nie wie , z resztą nie akceptuje mojej nerwicy i lęków, oraz tego że jestem zniszczona przez nich. Mimo to, jestem dumna z siebie, że uczęszczam na terapię i nie złamałam się, gdy gnębiono mnie z tego powodu i próbowano odwieść od tego pomysłu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ag
(Ocena: 5)
2018-05-31 11:07:36

Mi również terapia pomaga, jestem trochę silniejsza ale pracować nad tym trzeba. Bałam się okazywać uczuć byłam zablokowana bo w domu nie można było. Teraz powoli dopuszczam do głosu smutek itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1