„Moje dziecko powiedziało mi coś okrutnego. Do tej pory nie mogę się pozbierać!”

17 Lipca 2017

Co usłyszała Aneta?

dziecko

Czasami najbardziej ranią nas osoby, które najbardziej kochamy: rodzice, mąż i dzieci. Nie zawsze poprzez czyny. Nie mniej bolesne mogą być słowa. Niestety nie da się ich cofnąć. Raz wypowiedziane tkwią głęboko w sercu i przypominają się w najmniej oczekiwanym momencie. Przykrość nie mija wraz z upływem czasu. Niektórzy przez lata roztrząsają to, co usłyszeli od najbliższych.

Aneta nie jest w stanie pozbierać się po zachowaniu swojej córki. 7-latka powiedziała jej coś okrutnego. Kobieta twierdzi, że słowa na zawsze pozostaną w jej pamięci. Takich rzeczy się nie zapomina. Najgorsze jest to, że Aneta nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zachowania dziewczynki.

Co takiego jej powiedziała?

- Jestem samotną mamą. Adę urodziłam w wieku 18 lat. Teraz mam 25. Niedawno obroniłam tytuł magistra. Uważam to za ogromny sukces, że pracując i wychowując córkę, zdecydowałam się na podjęcie wyższych studiów. Ogromne wsparcie miałam w rodzicach, ale inicjatywa i chęć do walki o lepszy byt wypłynęły ze mnie. Wytrwałam. Wygrałam. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie okrutne słowa mojego własnego dziecka.

Zdaję sobie sprawę, że dziecko, które wychowuje się bez ojca może być trudniejsze. Ada zapytała o niego tylko dwa razy. To było w okresie, gdy zaczęła szkołę i wiedziała inne dzieci z obojgiem rodziców. Myślałam, że wszystko jej dobrze wytłumaczyłam, bo prawdę (w łagodnej wersji) przyjęła ze spokojem.

Zobacz także: Depresja poporodowa to wciąż temat tabu. Nie pomyl jej z przygnębieniem

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (117)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 16:41:36

Kiedys matka polka by takiemu dziecku w t...k dała. Dziecko wie ze moze toba pomiatac i ranic. Widac jej milosc nie jest taka mocna jak twoja skoro wolalaby tamta. Powiedz jej ze jak chce to dasz ja do domu dziecka i jakas matka inna sobie ja wezmie. Ona juz taka mala nie jest, niech tez ja zaboli i sie zastanowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:19:56

Człowiek to człowiek, bez względu na jego wiek. Ale oczywiście nadal pokutuje ten głupi przesąd "że dzieciątko będzie Cię kochać miłością bezwarunkową". Kupa prawda. Ani matki nie kochają bezwarunkowo, ani dzieci, kiedy przestaniecie się oszukiwać, matki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:23:30

Weź ty się lepiej nigdy nie rozmnażaj patologiczna osobo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fegvg
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:48:35

wiec niech tez to niewinne dzieciatko zaboli, matka ma zapewnic podstawowe rzeczy, nie musza nas wcale rodzice rozpieszczac. A skoro ta wchodzi w tylek, najlepsze jedzonka, kina, zoo i inne za ktore duzo dzieci dziekowaloby i cieszyloby sie to jeszcze takie slowa uslyszala ze wolalaby inna. Niech jej powie ze jest za nia zla i ze miesiac nie bedzie kina, zoo i rozryweczek. Niech to bedzie kara i nauczka aby potrafila docenic to co dostaje a nie ze jej sie nalezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m,m m m
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:51:03

wiec niech tez to niewinne dzieciatko zaboli, matka ma zapewnic podstawowe rzeczy, nie musza nas wcale rodzice rozpieszczac. A skoro ta wchodzi w tylek, najlepsze jedzonka, kina, zoo i inne za ktore duzo dzieci dziekowaloby i cieszyloby sie to jeszcze takie slowa uslyszala ze wolalaby inna. Niech jej powie ze jest za nia zla i ze miesiac nie bedzie kina, zoo i rozryweczek. Niech to bedzie kara i nauczka aby potrafila docenic to co dostaje a nie ze jej sie nalezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 13:46:37

Po prostu dziecko zobaczyło jak wygląda normalna rodzina, jak żyją inni ludzie, porównało to ze swoją sytuacją i to jest przyczyną jej zachowania. Nie wiem jak można być tak bezmyślnym i skazywać swoje dziecko na nieciekawą przyszłość . Dzieci teraz dorastają szybciej i są bardziej świadome tego co się wokół nich dzieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 15:24:36

To co ma niby zrobić? Oddać je do adopcji?! Sama jesteś bezmyślna wypisując takie głupoty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 18:47:37

co Ty w ogóle za brednie piszesz.... To ze sa same to nie znaczy ze ja skazuje na nieciekawa przyszłość. Do domu dziecka miała ja oddac?? weź ty się zastanów amebo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-18 07:36:03

,,Dzieci teraz dorastają szybciej,, A co kiedyś nie dorastały i były nie rozumne ? To właśnie kiedyś dzieci były MĄDRZEJSZE i rozumiały jaka jest sytuacja życiowa rodziców i potrafiły się cieszyć z byle czego a teraz smartfony, laptopy, tablety, skutery, samochody, drogie wycieczki itp. Małolatom się w dupach poprzewracało z dobrobytu, nie potrafią docenić tego co mają. A ten dzieciak z artykułu jest rozpieszczany z tego co opisuje i nie potrafi być wdzięczna matce za to co dla niej robi.Niejedno dziecko tego nie ma w życiu, ba..nawet rodziców nie ma a ta mała jeszcze wybrzydza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:11:44

Boże, ile tu jest komentarzy sfrustrowanych kobiet... Potem widać jak takie kłócą się z dziećmi lub też już nastolatkami i traktują ich gorzej niż wrogów... Uważam... że po prostu ta dziewczynka poczuła się gorsza. Że ta druga, ta Olga ma coś czego nie ma Twoją córka. Ale wiesz... Chyba najlepiej po prostu z nią rozmawiać, zrozumieć i być taką matką jak dotąd. Dzieci czasem mierzą się z różnymi trudnymi emocjami, czasem zachowują się niewdzięcznie, ale to tylko dzieci... Trzeba dać im uwagę i cierpliwość. Przemocą i krzykami jak były tu rady poniżej nic się nie da, bo ona jeszcze bardziej się przed Tobą zamknie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:07:05

Skoro matka rozplakala sie za slowa dziecka, tzn ze dziecko traktuje jak rownego sobie. Winna jest rzecz jasna matka. Nie jest w stanie wychowac tej dziewczynki, nic jest w stanie jej nic przekazac, bo jak tylko male dziecko okaze jej swoja frustracje, to beczy. To jest niepowazne zachowanie. Ona nie dorosla do roli rodzica. Tak swoja droga, to straszne, ze rodzicem moze zostac byle kto, byle byl akurat plodny. A do zostania rodzicem, potrzebna jest poukladana glowa przede wszystkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 22:31:29

I widać że ty tej głowy nie masz kobieta się bardzo stara a że jej koleżanka ma dzianych rodziców to już nie matki winna stara się jak może została zraniona a ty takie coś pisze ? Noe dojrzała matka to ta która by miała dziecko w dupie imrezowala itd... a ona się stara żeby dac córce dobra przyszłość Jak mnie wkurzaja takie dziewczyny jak tu weź najpierw przeanalizuj sobie wszystko później komentuj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 23:29:45

Dziecko wychowuje sie moja droga, a nie kupuje zabawki. Odpowiedzialny rodzic, to taki ktory jest w stanie go wychowac, wyjasnic zasady, wpoic empatie, szacunek, kulture osobista i nie traktowac dziecka jak kolege czy kolezanke, ale osobe, ktora trzeba przygotowac do doroslego zycia. Jesli rodzica zrania slowa dziecka, to nie dorosl do bycia rodzicem, bo nie rozumie ze to slowa gniewu, emocji. Skupia sie na skutku i roztkliwia nad soba, zamiast zastanowic sie, nad przyczyna tego co corka powiedziala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:51:27

Niektóre dzieci z wiekiem są coraz bardziej nieznośne, na to wychodzi. Wiem jak to jest, starasz się, dajesz z siebie wszystko a w zamian dostajesz w twarz. Od dziecka, dla którego robisz wszystko. Mój synek ma rok i 4 miesiące i jest coraz to gorszy, nie mam już do niego cierpliwości. Całymi dniami wyje, wymusza i generalnie wszystko jest dla niego źle. Pójdę z nim na spacer do pobliskiego zoo - źle, wyje jak opętaniec... Czegoś co sobie uzbdurał nie dostanie -źle i wyje i wyje. A jak zacznie tak skończyć nie potrafi. Jestem w drugiej ciąży, czasami źle się czuję i chcialabym żeby sam się pobawił -zapomnij kobieto. W wózku też spokojnie nie usiedzi. W dodatku mamy generalny remont domu na głowie, musimy zdążyć przed porodem a on robi cyrki, nie da się go nie dość że zabawić to nawet z nikim zostawić... Najchętniej to postawiłabym mu tam telewizor z bajkami, miske z jedzeniem i niech siedzi i 2h we względnym spokoju. Tylko bajki na tv go są w stanie usatysfakcjonować....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:00:19

Jak mozna o wlasnym dziecku powiedziec, ze wyje?? Wcale sie nie dziwie, ze tak reaguje, bo zapewne czuje, ze ma taka nieczula matke. Powinnas sie wstydzic! Drugie dziecko w drodze, a nie jestes sobie w stanie poradzic z jednym? Zastanow sie nad soba kobieto. I dorosnij w koncu do macierzynstwa, skoro zdecydowalas sie na, jak rozumiem swiadomie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:31:31

Ona chyba myśli, że drugie dziecko będzie przeciwieństwem tego pierwszego. Że w końcu będzie miała grzecznego aniołka, którym będzie mogła się pochwalić przed koleżankami. Tylko nie zdziw się, jak to dziecko też będzie "wyło". Takie głupie krowy nie powinny się rozmnażać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-18 00:53:47

A czy wy macie dzieci, że wogole tak komentujęcie? Wiecie jak to jest,jak człowiek wręcz marzy o 5 minutach spokoju?Nie znaczy to,że ktoś nie chce dziecka czy je nie kocha .Tylko każdy z nas potrzebuje czasami chwile wytchnienia .A dzieci czasem tak dają popalić, że mozna włosy sobie z głowy rwac.Ja osobiście nie pamiętam kiedy piłam ciepła kawę czy kiedy byłam sama w toalecie.Ale niestety takie uroki macierzyństwa. A wy od razu najlepiej zjechać kogoś z góry na dół, bo jak inaczej?Nie można pocieszyć, powiedzieć coś miłego, potrzymac na duchu?Nie,bo od razu jazda,pokaże jej jaka jestem super idealna blondynka i na nic innego mnie nie stać, bo zbytnio nie błyszcze inteligencja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-18 13:13:19

Jak tu pocieszyć, skoro każdy wie jak wygląda macierzyństwo. Jestem brunetką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 10:56:19

zamiast tłumaczyć, "jak okrutnie" wobec ciebie postąpiła, zastanów się, co ją tak pociągnęło - nie omamiło - w tamtej rodzinie. zapewniam cię, że nie jest to wyłącznie kwestia tatusia i obozu surfingowego - dzieci nie myślą dorosłymi kategoriami. zamiast kombinować wychowawczo, postaraj się ZROZUMIEĆ swoją córkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:20:29

Ja starałabym się drążyć temat, aby powiedziała mi o co dokładnie jej chodzi. Dzieci tak jak dorośli miewają gorsze okresy, przechodzą bunty. Nie jest sztuką wtedy dziecko ani karać, ani bezkarnie mu na wszystko pozwalać. Trzeba się starać wyciągnąć od niej jak najwięcej, mówić o swoich odczuciach. Nie jestem zwolenniczką dania sobie wejść na głowę przez dziecko, ale też jak słyszę o tym, by strzelić wtedy w tyłek, "pokazać kto tu rządzi" to się zastanawiam czy ktoś chciał mieć dziecko czy niewolnika nad którym może się pastwić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 10:36:57

Tez wychowuje sama dziecko i nigdy moj synek do mnie tak nie powiedzial jest taki kochany ma 6 lat i jest taki madry mimo ze niems taty.nauczycielka go chwali ze jest nakgrzeczniejszy w klasie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:40:38

aww..rzygam tęczą;) Zobaczymy co z niego wyrośnie za parę lat, dzieci z rozbitych rodzin są zawsze trafione na tle innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:17:12

Jest jeszcze mały, jak zacznie dorastać zobaczysz, że brak któregokolwiek z rodzica ma znaczący wpływ na dziecko. Mam sąsiadkę, która też miała "najgrzeczniejszego" synka pod słońcem, który wychował się bez ojca. Teraz słyszę jak okropnie do niej przeklina i zdarza się, że gówniarz kopie zwierzęta z okolicy. Moja teściowa sama wychowała mojego męża, który jest kochanym człowiekiem, choć łatwo nie było. Wagarował, wdawał się w pyskówki z nauczycielami i z nią samą, alkohol, papierosy, wyrzucenie ze szkoły, dużo można wymieniać. Życzę Ci dużo siły w wychowaniu, bo tak na prawdę najtrudniejsze przed tobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:24:39

Nie zawsze. Lepiej mieć jednego kochanego rodzica, niż dwójkę którzy się ciągle kłócą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:38:42

Jestem z rozbitej rodziny. Wychowywała mnie tylko mama. Skończyłam studia, odnoszę sukcesy w pracy, planuję założenie rodziny. Moja mama jest dla mnie bohaterką i w żaden sposób nie odcisnął się na mnie brak ojca. Nie mam awersji do mężczyzn, ani też nigdy nie byłam agresywna, dlatego też uważam że wszystko xalezodpowiedniego wychowania ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:45:39

Nie od wychowania, tylko od psychiki dziecka Tak samo, jak ktoś poradzi sobie z bielactwem, z ktoś inny się załamie. Psychika i jeszcze raz psychika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 13:23:04

I po co jej zlorzeczysz? Zazdroscisz, bo Twój Brajanek taki nie jest? Jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to nie komentuj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 13:35:30

Nie wiem do kogo ten komentarz ale ja nie mam dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:39:44

A skąd ktoś ma wiedzieć czy masz czy nie masz? Moim zdaniem też głupio jej źle życzysz. Sobą się zajmij. Wiele osób zostało wychowanych tylko przez 1 rodzica i wyrośli na normalnych ludzi. Ja tam zdecydowanie wolałabym być wychowywana tylko przez jednego normalnego rodzica niż mieć pełną "rodzinę" w której rodzice się na wzajem nienawidzą lub jedno z nich ma jakieś problemy z uzależnieniem, jest patologiczne itp. Moja kuzynka jest samotną matką, syn jest już nastolatkiem i jest normalnym, fajnym chłopakiem. Nie chodzi jak w zegarku, bo dziecko nie jest od tego, ale nigdy nie miała z nim jakiś większych problemów. To raczej kwestia charakteru dziecka, charakteru rodzica i wychowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 18:03:00

Bo ta wyżej napisała mój Brajanek, więc piszę jej że nie mam dzieci. Ale tak w ogóle to chyba nie było do mnie, mój komentarz był z godziny 12:45:39.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 10:20:52

W dupie się twojemu dziecku poprzewracalo. Jak byłam w tym wieku to u mnie też nie było wesoło, ale nigdy bym tak do matki nie powiedziała. Mój tata często pil więc jakby go nie było. A mama jeździła po 48 godzin do pracy. Ciężko pracowała żeby nam zapewnić podstawy. Ale nauczyła mnie zupełnie innych wartości niż życie tylko dla przyjemności. Twoje dziecko jest rozpuszczone przez Ciebie i masz teraz konsekwencje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:47:13

szok jaką skończoną idiotką jestes. Dziecku się w "dupie poprzewracało"? To jest DZIECKO-ma prawo do swoich emocji i tylko skończony debil jak np. ty narzucałoby mu myśleć po dorosłemu.p.s w dupie poprzewracać się może takim ludziom jak ty z braku zainteresowań i nadmiaru wolnego czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:52:07

To,że ona dba o rozwój swojego dziecka i stara mu się zapewnić mu rozrywki, jest normalne,ale rozumiem,że wychowując się w patologii nie masz o tym pojęcia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 12:31:41

Dokładnie, dziewczyna się stara i to dobrze o niej świadczy. Wychowałaś się w patologii i ją kontynuujesz. Wielu z tego wychodzi, w Tobie jak widać dalej to siedzi. Dziecko nie jest niewolnikiem ani sługusem rodzica, tylko jego dzieckiem, rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 13:17:41

Gratuluję wam wszystkim poziomu kultury wypowiedzi. Zeby kobiety sie tak do siebie odzywały to aż wstyd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 17:06:25

A ja sie z toba zgadzam. Mimo to ze mnie stac Na wysoki poziom zycia chce zeby moje dzieci poznaly tez te lepsze wartosci, inne niz przyjemnosci z zakupow. To Taki balans kiedy powiedziec juz starczy. W ostatni weekend wybuchla awantura Jak babcia wydala w m&ms 160funtow I lody w harrodsie za 40.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 10:01:36

Gdzie popełniłaś błąd? Zachodząc w ciążę oczywiście. Teraz to już tylko zostały Ci szczerze rozmowy z córką i bądź trochę bardziej twarda, nie pozwól jej sobie wejść na głowę. Dziecko powinno czuć respekt do swoich rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-17 08:29:08

Bzdura jakaś.: siedmioletnie dzieci jeżdżą na kolonie, a nie na obozy surfingowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 11:43:21

Ja rodzice oszczędzają na dziecku to owszem, jeżdżą na kolonie, w normalnych rodzinach dba się o rozwój dziecka i wysyłanie dziecka na obozy sportowe to rzecz normalna i oczywista.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jhnkm,l.
(Ocena: 5)
2017-07-17 16:44:11

mam 25 lat, wychowalam sie w normalnej rodiznie - jezdizlam na kolonie. Ba, polowa moich znajomych jezdizla na kolonie i rodzenstwo teraz tez jezdzi. Wiec nie p...cz ze to takie oczywiste :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz