Jak powiedzieć dziecku o rozwodzie?

16 Marca 2009

Moment rozwodu jest dla dziecka bardzo trudny, bo choć niejednokrotnie widziało, jak się kłócicie, to chwila, w której dowiaduje się, że jego rodzice się rozstają, staje się dla niego prawdziwym dramatem. Coś się kończy, a zaczyna coś nowego, nieznanego. Aby ułatwić mu odnalezienie się w nowej sytuacji, przeprowadźcie z nim szczerą rozmowę...

Jak powiedzieć dziecku o rozwodzie?

„Właśnie podjęliśmy z mężem decyzję o rozwodzie. Nie mieszkamy ze sobą już od trzech miesięcy, ale do tej pory mówiliśmy naszej pięcioletniej córce, że tatuś musiał wyjechać w delegację, itp. Teraz jednak nadszedł moment, aby wyznać jej prawdę. Myślę, że ona to bardzo przeżyje, ponieważ jest silnie związana z ojcem, dlatego chciałabym to zrobić bardzo delikatnie… Marzena, 31”

Moment rozwodu jest dla dziecka, nieważne czy malucha, czy nastolatka, bardzo trudny. Bo choć niejednokrotnie widziało, jak się kłócicie, to chwila, w której dowiaduje się, że jego rodzice się rozstają, staje się dla niego prawdziwym dramatem. Coś się kończy, a zaczyna coś nowego, nieznanego. Psychologowie podkreślają jednak, że umiejętne powiadomienie dziecka o rozwodzie może załagodzić sytuację oraz pomóc mu w odnalezieniu się w odmiennej rzeczywistości.

Poniżej przedstawiamy rady specjalistów na temat tego, jak przeprowadzić z dzieckiem tę niełatwą rozmowę.

1. Wybierzcie właściwe miejsce i czas na rozmowę

Rozmowa powiadamiająca dziecko o tak ważnych zmianach w jego życiu powinna się odbyć w momencie, w którym będziecie absolutnie pewni swojej decyzji. Co ważne, nie rozpoczynajcie tego tematu, gdy jedno z was wyprowadzi się dopiero za kilka miesięcy, bo dziecko będzie się łudziło, że może jednak się pogodziliście. Z drugiej strony, nie róbcie tego również w przeddzień wyprowadzki, gdyż może to być dla pociechy zbyt duży szok. Taką rozmowę najlepiej przeprowadzić na kilka dni przed kluczowymi zmianami. Pamiętaj jednak, aby nie robić tego, gdy dziecko jest chore, czeka je coś ważnego danego dnia albo właśnie gdzieś wychodzi. Ustalcie moment, w którym wszyscy będziecie w domu oraz nigdzie nie będziecie się śpieszyć.

2. Przygotujcie się do rozmowy, aby mówić jednym głosem

Zapomnijcie o wszystkich konfliktach i szczerze porozmawiajcie. Powinniście zastanowić się, jak zorganizujecie życie swojej pociechy po rozwodzie, aby później przedstawić mu to w trakcie kluczowej rozmowy. Spróbujcie również znaleźć odpowiedzi na hipotetyczne pytania – inaczej będziecie musieli ustalać coś przy dziecku. To mogłoby grozić kolejnymi nieporozumieniami, a kłótnia jest chyba ostatnią rzeczą, jakiej byś chciała podczas tak trudnej rozmowy.

3. Zróbcie pierwszy krok

Pierwsza informacja, jaką otrzyma dziecko, powinna być krótka i konkretna. Maluchom do trzeciego roku życia wystarczy powiedzieć, że tata już nie będzie mieszkał z mamą. Z kolei przedszkolak będzie oczekiwał czegoś więcej – wiadomości na temat powodów rozstania. Warto wtedy wytłumaczyć, że rodzice przestali się kochać, ale to nie zmieniło ich uczuć do dziecka. Należy również zapewnić, że nie wszystkie konflikty i nieporozumienia w życiu tak się kończą.

Z nastolatkami bywa różnie, ale dzieci w tym wieku zwykle wcześniej przeczuwają nadchodzące zmiany. Na konkretną informację o rozwodzie mogę reagować płaczem, buntem, nieposłuszeństwem, ale psychologowie uważają, że pokazywanie negatywnych emocji jest lepsze niż tłumienie ich w sobie, więc jeśli taki stan nie utrzymuje się długo, jest on całkowicie normalny.

4. Zapewnijcie o miłości do dziecka

Niezmiernie ważne jest okazanie dziecku, że rodzicielska miłość jest wieczna i nigdy się nie skończy. Można na przykład powiedzieć: „Postanowiliśmy się rozstać, ale Ciebie nadal kochamy i zawsze będziemy twoimi rodzicami”.

5. Nie obarczajcie się winą

Udowodniono, że matki, szczególnie te zdradzone, dyskredytują tatę w oczach dziecka, obarczając go winą za rozwód. Nawet jeśli tak było, nie próbuj mu tego udowadniać przed pociechą, gdyż może to wpłynąć na jej relacje z ojcem. Nie wciągajcie jej w wasze osobiste konflikty i nieporozumienia, gdyż może to poważnie zaważyć na późniejszym kontakcie z którymś z was. Dlatego jeśli czujesz, że jeszcze nie uporałaś się z własnym dramatem, nie rozpoczynaj rozmowy z dzieckiem, ponieważ niekontrolowany atak twojej furii na pewno mu nie pomoże w zrozumieniu sytuacji.

6. Zachowajcie spokój

Podczas tej rozmowy to dziecko powinno być dla was najważniejsze i choćby dlatego musicie kontrolować swoje emocje. Nie próbujcie jednak na siłę udawać szczęśliwych czy zadowolonych (nawet jeśli tak jest naprawdę) – dla dziecka wasze rozstanie nie jest niczym miłym, więc wasz uśmiech będzie absolutnie nie na miejscu i niepotrzebnie zrani dziecko. Z drugiej strony nie płaczcie też i nie krzyczcie, bo wzbudzi to w dziecku jeszcze większy niepokój oraz panikę. Ze spokojem oznajmijcie, że wasza decyzja jest ostateczna, ale to nie jest jego wina. W tym momencie z ust dziecka może paść pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy. Nawet jeśli miałabyś największą ochotę wykrzyczeć, że to przez tatę, który od roku miał kochankę w innym mieście, powstrzymaj się i powiedz, że tak się dzieje, jeśli ludzie przestają się kochać.

7. Opowiedzcie, jak zmieni się świat dziecka

Aby zapewnić dziecku komfort i poczucie bezpieczeństwa, szczegółowo opowiedzcie, jak będzie wyglądało jego życie po waszym rozwodzie. Mówcie nawet o drobnostkach, które okazują się dla dzieci bardzo ważne, np. kto będzie chodził na wywiadówki albo z kim będzie jeździło do dentysty. Wspomnijcie też o tym, kiedy będzie się widywał z rodzicem, który się wyprowadza oraz jak długo będą trwały te spotkania. Nie próbujcie jednak łagodzić sytuacji przez pocieszanie, że może to się kiedyś zmieni i do siebie wrócicie. Gdy jedno z was znajdzie nowego partnera, dziecko jeszcze raz przeżyje ten sam dramat i rozczarowanie.

Kiedy szukać specjalistycznej pomocy?

Najtrudniejszym okresem po rozwodzie rodziców są pierwsze trzy miesiące. Jeśli po upływie tego czasu pociecha nadal się buntuje, jest osowiała, nadmiernie pobudzona, opuściła się w nauce, nie chce chodzić do przedszkola albo szkoły, nie chce jeść lub wręcz przeciwnie - je więcej niż wcześniej - należy udać się do psychologa. Specjalista powinien pomóc dziecku w uporaniu się z nową sytuacją oraz zalecić odpowiedni tok terapii.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kalinamaria
(Ocena: 5)
2014-05-17 13:48:26

re: Jak powiedzieć dziecku o rozwodzie?

ten sam problem,jak powiedzieć,żeby nie okaleczyć dziecka lub zmniejszyć cierpienie. przeszłam szkolenie "Jak pomóc dziecku przeżyć rozwód rodziców".dużo praktycznych porad.jestem zadowolona i patrze na to z innej perspektywy, już się tak nie boje.umocniło mnie to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-23 12:55:09

moja sytuacja jest calkowicie inna. Zwiazalam sie z facetem, ktory juz mial 2 dzieci. Nie przeszkadzalo mi to poniewaz dzici nie sa niczemu winne. podobalo mi sie to ze jezdzil co tydzien do dzieci, w moich oczach byl dobrym ojcem. ( tym bardziej ze nagadal mi glupot o swojej bylej, ze to przez nia- zakochana kobieta zawsze uwierzy facetowi, tak jak to bylo ze mna. dopiero pozniej wyszlo na jaw ze przyczyna rozstania byl Jego alkohol) Zachodzac z nim w ciaze ucieszylam sie bo myslalam ze nasze dziecko bedzie dla niego tak samo wazne! Okazalo sie co innego, bedac w ciazy powtarzal mi ze to nie jego dziecko i on go nie chce. Myslalam ze gdy je zobaczy to sie zmieni i pokocha, tak jak tamte. Bylam glupia ze wogole wzielam z nim slub majac przeslanki juz przed slubem zebym tego nie robila. Gdy moj wtedy przyszly maz wypil za duzo alkoholu zaczynaly sie wyzwiska w kierunku do mnie i dziecka, uwazalam ze mu to przejdzie ale na nic. Od 4 miesiaca ciazy mialam zagrozenie przedwczesnym porodem zwiazanym ze stresem, lezalam 4 razy w szpitalu ale dla mojego meza to nie robilo wiekszego wraznienia. caly czas sie tak zachowywalam. bywaly tylko 3 dni w tygodniu gdzie nie wypil alkoholu. gdy zblizal sie termin porodu prosilam go aby nie pil zeby w razie czego byl gotowy na wycieczke do szpitala. moje prosby to u niego o kant dupy, dzwonil do swoich znajomych czy wrazie czego by mogli mnie zawiesc do szpitala a on dalej pil. teraz gdy sie juz urodzila nasza corka nie moge wcale na niego liczyc, nie zajmuje sie nia wcale. Corka ma dopiero 6 miesiecy i tego tak nie odczuwa ale co bedzie jak bedzie wieksza? tatus do tamtych dzieci jezdzi i sie bawi a nasza corke nawet na rece nie bierze. od jakiegos czasu jezdzac do swojej bylej i gdy wraca nie da sie z nim dogadac, nie wiem czy to ona go tak nakreca czy co. wczesniej jezdzac tam dzwonil do mnie gdy wrocil to opowiadal a teraz siedzi dluzej niz zawsze nie odbiera ode mnie telefonow a gdy wroci nie odzywa sie do mnie. wydaje mi sie ze kreca ze soba na boku i nie wiem co robic. od 3 miesiecy slysze o rozwodzie i wkoncu zdecydowalam ze tak bedzie lepiej, nie kocha mnie a ja z takim czlowiekiem nie chce zyc tylko jak wytlumaczyc dla corki ze tata zostawil nas dla bylej dziewczyny i starszych dzieci? wiem ze nie musze sie teraz o to martwic bo corka jest za mala zeby cos zrozumiec ale co jej powiem jak bedzie starsza? panicznie sie tego boje. wiem ze moj maz bedzie chcial w oczach corki zrobic ze mnie jak najgorsza ale mam nadzieje ze moja corka bedzie miala swoj rozum. Czy gdy kogos poznam i on zastapi jej ojca poniewaz to on bedzie z nia na codzien jak ona bedzie mowic na niego? czy ojciec to ten ktory dal plemniki czy ten ktory kocha i wychowuje??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-31 12:20:55

ja do tej pory nie moge sie otrząsnąć po rozwodzie moich rodziców :( chociaż mieszkamy blisko siebie to i tak nie to samo..... teraz mieszkam w maleńkim mieszkanku z mamą babcią i siostrą :( a wtedy w dużym ładnym mieszkaniu bez pleśni i wilgoci :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-04 11:18:40

To przykre. Zawsze ciezko jest sie oswoic z nowa sytuacja, tym bardziej gdy nie mamy na nią wplywu. Mam nadzieje,ze jakos sie to ulozy i oswoicie sie nowym stanem rzeczy. Ja jako dziecko rowniez wychowywana bylam przez mame po rozwodzie rodzicow i obiecalam sobie, ze podobna sytuacja nigdy nie spotka mojego dziecka. Dzis gdy decyzja o naszym rozwodzie zostala juz podjeta, stoje przed trudnym zadaniem oswojenia i odnalezenia sie w nowej sytuacji mojej 6letniej corce. Porazka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-18 10:02:00

polecam artykuł o rozwodzie dla dziecka http://dziecko.netbird.pl/?app=242

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-17 22:54:51

sama przeżyłam rozwód rodziców, to trauma na całe życie, na bazie moich wspomnień powstała książka Rozwodniątko, polecam http://www.mybook.pl/6/0/bid/95 makosia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-01 18:19:00

A ja nigdy w zyciu widzialam raz swego tate na rozwodzie ..... nikomu nie zycze czegos takiego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-03 23:07:00

bzdury

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-28 15:49:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] Na szczęści moi się nie rozwodzą.. Ale czasem się kłócą.. Ale to wtedy tak bardzo. Tata wychodzi - mama zamyka się w łazience. Kiedyś było tak, że zaczęli gadać o rozwodzie.. Ja nie wytrzymałam i powiedziałam im co o tym myślę. Powiedziałam, że czy przez taki drobiazg ma się rozpaść nasza rodzina ? Czyli przez ten czas była tak kr**** ? Oni umilkli na chwilę. Jednak tam jeszcze pod nosem odburkiwali na siebie. Ale jak im to powiedziałam to aż mi się lżej zrobiło. Przez cały czas płakałam (mimo, że mam 15 lat, jestem bardzo zżyta z rodzicami). I chyba wzięli sobie do serca moje słowa i wszystko się uspokoiło. A zawsze kłótnie są o moją babcię. Bo ona zawsze się we wszystko wtrąca i w ogóle. Mama mówi tacie, ze ma jej dość i tata wybucha. I tak w kółko. Tak jak ja kocham rodzinę to do mojej babci czuję niechęć, nienawiść. I boję się, że przez nią może dojść do rozwodu moich rodziców..[/quote] W moim komentarzu ocenzurowano słowo "K R U C H E" Nie wiem dlaczego.. ;) [/quote] dziewczyno ja miałam to samo z babcią jak jeszcze z nią mieszkałąm.. na szczescie do rozwodu nie doszło ale sie przeprowadzilismy.. moi rodzice teraz planują rozwod, jest nam naprawde ciezko... nie wyobrazacie sobie tego... moj tata jest hazardzistą... nawet nie wiecie i nie czujecie tego nie doznałyscie tego!! to gorsze niz alkoholik

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-28 15:46:00

[quote="Gosc"]haha ja zyje z rdzicami ktorzy maj kochnków i co na moich oczach uprawiaja sex i co? nie rodzwodą się!!!!!! hehe!!! ma do w dupie nasza sasiadka to kochanka mojego ojca ktory ma z nia dwojke dzieci a moja mam nie wie ze to dzieci mojego ojca a jej meza łacznie moij ojciec (razem ze mna) ma 6 dzieci w tym 5 "owoc" zakzanego sexu hahah[/quote] nie wymyślaj, dziecineczko specialnie tak piszesz zeby ktos cytował twoje głupie odpowiedzi?" ja jedyna to cytuję z litości zebys miala satysfakcje ze choć 1 nie mądra osoba to przeczytała. z fartem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-17 22:32:00

[quote="Gosc"]A ja przeżyłam koszmar, istny koszmar... Teraz w sumie to też mi się płakać chce, jak sobie dłużej o tym wszystkim pomyślę. =( . W sumie to z jednej strony to się cieszyłam z powodu rozstania rodziców. Może niektórzy się dziwią takiej opinii, ale ten kto naprawdę takie chwile przeżył, to wie, co mam na myśli. Bo lepiej jak nie są razem niż jak się codziennie kłócą. Masakra. Mam prawie 14 lat i przeżyłam dotąd o wiele za dużo, jak na swój wiek. Nadal trudno mi o tym mówić. A najgorsze jest to, że nie mam nikogo, komu bym się mogła zwierzyć, opowiedzieć i naprawdę zdać relacje z tego, co myślę itp. Szkoda gadać =(. Zgadzam się z niektórymi wypowiedziami poniżej. Niektóre są naprawdę słuszne. [/quote] to tak jak w moim przypadku - tylko mam więcej lat, ale uczucia wciąż te same;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-17 20:55:00

tak naprawde dziecka nie mozna przygotowac. moi rodzice rozwiedli sie ponad pol roku temu. teraz mam 18 lat. bardzo ciezko to przezylam i tak naprawde zawsze cierpi dziecko. niezaleznie od tego ile ma lat. ono musi to po prostu samo przejsc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz