Dziecko zniszczyło w drogerii kosztowną paletę cieni. Czy jego matka powinna zapłacić za uszkodzony kosmetyk?

22 Listopada 2017

Całą aferę nagłośniła znana blogerka, która zaapelowała do innych mam, by nie zabierały pociech na zakupy. Ma rację?

dziecko na zakupach w drogerii

Zachowanie dzieci w miejscach publicznych coraz częściej bywa tematem publicznej dyskusji. Niektórzy – zwłaszcza matki – uważają, że powinny mieć do nich wstęp bez żadnych ograniczeń. Na argumenty, że pociechy rozrabiają, odpowiadają – „Przecież to tylko dzieci, takie już są!”. Po drugiej stronie sporu stoją osoby – często bezdzietne – które nie znoszą zachowania najmłodszych i zarzucają matkom brak opieki nad pociechami. Prawda zapewne leży po środku – jak to zwykle bywa. Jednak wobec pewnych incydentów spowodowanych przez dzieci nie można przejść obojętnie. Zwłaszcza wtedy, gdy wycenia się je na 1300 dolarów...

Prowadząca blog Extraordinary Life Makeup Artistry zamieściła niedawno w mediach społecznościowych zdjęcie zniszczonych kosmetyków. Chodzi dokładnie o paletę cieni z Sephory. Małe dziecko bawiło się nią, a w efekcie zdewastowało. Blogerka uwieczniła to na zdjęciu i zaapalowała do matek, żeby nie chodziły na zakupy z dziećmi. Sephora poniosła dużą stratę finansową. Większość internautek poparła blogerkę, ale znalazły się także kobiety broniące matek oraz ich dzieci. Czy słusznie?

W tym przypadku, jak i w wielu innych trudno winić same dzieci, które nie zawsze wiedzą, co wolno, a czego nie wolno. Od tego, aby przypilnować, wytłumaczyć i w razie czego zabronić jest rodzic. Nic dziwnego, że różnokolorowe cienie przyciągnęły uwagę dziecka. Dlatego potraktowało je jak zabawkę. Pojawia sie natomiast pytanie, gdzie była matka? Zapewne buszowała po sklepie i nie wiedziała, co robi jej pociecha. To częsty widok w galeriach.

Oczywiście nie wszystki matki takie są. Można też spotkać odpowiedzialne osoby, które wychowują swoje dzieci. Niestety czasami wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do nieszczęścia.

Czy waszym zdaniem dzieci lepiej nie zabierać ze sobą na zakupy? Czy w tym przypadku matka powinna zwrócić drogerii 1300 dolarów?

Zobacz także: Nie uwierzysz, co zrobiła jej 2-letnia córka. Tajemnica przykrego zapachu w pokoju rozwiązana...

Źródło: kobieta.onet.pl

 

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

3
(Ocena: 5)
2017-11-24 19:09:21

koza

"Małe dziecko bawiło się nią, a w efekcie zdewastowało." a matka co Black Friday poczuła i zapomniała, że ma dziecko?? P Ł A C I C! a jak chciała pobuszować w spokoju mogła zostawić dziecko w domu tak gdzie jego miejsce!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-23 00:05:03

A cóż matka winna, że bachor coś zniszczył ? Nie kazała mu przecież. Zrobił to sam, więc to dzieciak powinien zapłacić - a jeśli nie ma czym, to wiadomo do Afryki czy innej Azji i niech zapier... jak dzieci za miskę ryżu aż nie spłaci zadłużenia. Trzeba nauczyć dzieciaka życia xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-23 00:29:13

Mam nadzieję, że to żart. Niestety rodzice odpowiadają za dziecko tak samo jak właściciel psa odpowiada za psa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 22:32:33

No to matka z dzieciakiem w kamieniołomy~! Odpowiedzialność zbiorowa!! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 22:47:50

Aha ,czyli jednak mamy do czynienia z bezmózgowcem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 17:22:24

Oczywiście, ze powinna. To ona powinna wychować dziecko tak, żeby niczego nie zniszczyło. Jak tego nie zrobiła to niech płaci. A jak nie umiała wychować to niech dzieciaka w domu trzyma a nie na zakupy z nim przychodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ana
(Ocena: 5)
2017-11-22 16:33:03

Ale wy jesteście głupie baby...jeśli zniszczymy cos na terenie sklepu to nie musimy płacić za zniszczoną rzecz!!!takie jest prawo! Sklep jest ubezpieczony od takich wypadków a jeśli nie to jego problem! Ubezpieczyciel zwraca za to kase!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 16:38:17

Sama jesteś głupia. To według ciebie mogę ukraść rzecz i nic mi nie grozi bo jest ubezpieczona?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 17:23:15

Oooo, Brajanek coś zniszczył i musiałaś zapłacić czy bez powodu ten bulwers? xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 17:47:31

Spalmy sklep, nic nam i tak nie grozi, ha ha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 18:27:42

jesli towar jest niezabezpieczony i cos np spadnie to nie musimy placic. np kiedy brak jest barierki przy krancu polki. jesli z premedytacja cos zostanie zniszczone tak jak w przypadku kosmetykow tutaj trzeba za to zaplacic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 18:42:09

Dokładnie, widziałam kiedyś przypadek jak kobieta stała przy perfumach. Obok niej spadł flakonik, w ogóle go nie dotykała i nie musiała za to zapłacić. Zresztą na nagraniu byłoby to widać. A tutaj nie ma mowy o przypadku. Zresztą na cieniach są ślady odcisków tego debilnego bachora.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 15:37:29

Oczywiście, że w takim przypadku to matka powinna ponieść koszta, a dlaczego za zachowanie jej dziecka ma płacić bogu ducha winna pracownica sklepu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 15:27:45

nie umiesz wychowa i zajac sie wlasnym dzieckiem-placisz za szkody

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 12:20:54

Nieważne kto zepsuł, czy matka czy dziecko, za zepsucie rzeczy się płaci i koniec, takie są zasady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 11:47:46

Widze,ze narasta negatywne podejscie do posiadania dzieci w naszym kraju.Jednak nie powinnismy sie zrazac do dzieciakow,bo jak sie je dobrze wychowa to moga byc one calkiem znosne.Problem polega w rodzicach i w matkach ktore uwazaja,ze ich pociecha jest najwazniejsza,najmadrzejsza i nikt nie ma prawa czegokolwiek negowac.Dzecku trzeba od malego uswiadamiac co mozna robic,a czego nie.Z dziecimi trzeba bardzo duzo rozmawiac,ale rozmawiac madrze.Dziecko to maly czlowiek,a nie uposledzony debil.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 15:30:53

To nie jest negatywne podejście do posiadania dzieci tylko negatywne podejście do niewychowanych dzieci, a to zupełnie co innego. Znam grzeczne dzieci, które są ciągle wychowywane i wiedzą co jest dobre a co złe. Znam niestety też takie, które nie są wychowywane, wszystko im wolno byle tylko rodzice mieli spokój. A że jest ich większość, może ci się wydawać ,że to niechęć do posiadania dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-23 06:22:36

Jednak zachowują się jak upośledzone debile. Gdy idziesz gdzieś odpocząć, coś zjeśc biegają, wrzeszczą, wchodzą pod nogi kelnerom. Gdzie nie pójdę zawsze to samo, ostatnio w pizzerii, w drogerii podobnie. To jest jakaś patologia, dlaczego ja za każdym razem muszę w tym uczestniczyć? Jak się tak napatrzę przez parę lat to rzygam samym widokiem dzieci, swoich na pewno nie zamierzam mieć. Nie wiem czy ci rodzice popełniają błędy ale ja bym nie potrafiła opanować takiego czegoś...dzieci zachowują się często jak kompletnie obłąkane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hmmmm
(Ocena: 5)
2017-11-22 11:17:53

jestem bezdzietna zaznaczam ale nie uważam ze panie z dzieckiem maja prawo do tego by nie pilnować swoich pociech. Zrobiłaś sobie dziecko z własnej woli jesteś za nie odpowiedzialna płać !!!jak ćoś zniszczy! ja jako bezdzietna jak mi sie cos stłucze tez place w sklepie czy innym miejscu. nie obchodzi mnie ze to dziecko. Istnieja w duzych marketach saloniki zabaw gdzie można oddać malucha i pójść normalnie zrobić zakupy a jeśli nie, wiem ze nawet są szelki dla bardziej rezolutnych szkrabów . zawsze jest jakies wyjscie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 10:20:12

Sama posiadam bardzo aktywnego 3 latka, wiem ze czasami bardzo trudno go upilnować wystarczy ułamek sekundy by coś dotknął. Nie zdarzyło mi się jednak do tej pory by coś zniczyl jednak jeśli tak by się stało poczuwalabym bym się do tego aby za to zapłacić jeśli zrobił by to celowo lub przez moje niedopilnowanie. Do drogeria staram się z nim ne chodzić chyba że jestjestem z mężem. Bo wiem ze nie da się cokolwiek obejrzeć z takim mmaluchem a bez opieki nie wyobrażam go sobie zostawić nawet na seknudę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-23 06:27:01

Najbardziej mnie rozbrajają babki przychodzące z dzieckiem, ona sobie i dziecko sobie. A ty jej omijaj żeby na ciebie nie wpadło. Jeszcze lepiej podczas wielkiej wyprzedaży tłumy, ludzie się depczą prawie...a ta przychodzi z wielkim wózkiem i zastawia całe przejście. Ja rozumiem że desperacko chce mieć "ten kosmetyk" ale to już jest przegięcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz