Historia Agaty: „Uczestniczyłam w przerażającym baby shower”

12 Kwietnia 2018

Określiła je jednym słowem – „creepy”.

baby shower

Baby shower to zwyczaj, który przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych, podobnie jak Halloween. Krewne oraz przyjaciółki kobiety spodziewającej się dziecka organizują dla niej przyjęcie. Główną ideą jest obdarowanie przyszłej mamy prezentami. Sama nazwa „baby shower” oznacza prysznic prezentów dla dziecka albo jego mamy. Przeważnie podarowuje się elementy wyprawki, ale także droższe rzeczy takie jak na przykład przewijak. Ów prysznic może też dotyczyć troski, miłości oraz serdeczności, spływającej na ciężarną i jej potomka.

Zobacz także: Kiedy warto zacząć naukę picia z kubeczka? Jak się do tego przygotować?

Podczas imprezy je się słodycze, pije bezalkoholowe drinki, żartuje i gra w gry. Przeważnie uczestniczą w niej kobiety, które wcześniej otrzymują zaproszenie oraz listę prezentów. Czasami spotyka się też na niej mężczyzn. Baby shower można zorganizować w domu, w restauracji czy innym miejscu.

W Polsce idea baby shower nie jest jeszcze tak popularna, chociaż zaczyna się przyjmować. Jeżeli dochodzi do imprezy, przeważnie odbywa się w kameralnym gronie i jest dość skromna. Są jednak osoby, które przesadzają. Z miniprzyjęcia robią wielką fetę na cześć dziecka i traktują je niczym bóstwo. Z podobnym wydarzeniem spotkała się Agata. Dziewczyna postanowiła opisać spotkanie, na którym była. Określiła je jednym słowem – „creepy”.

Przekonajcie się, jak baby shower bywa celebrowane w Polsce.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-14 15:08:59

To całowanie zdjęcia płodu, to już przegięcie xDDD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 19:26:50

Jesteś trochę przewrażliwiona, może i zdjęcie płodu i lalka w kołysce trochę niesmaczne, widać organizatorka trochę przedobrzyła, ale takie imprezy na zachodzie to chleb powszedni i nikogo już nie dziwią. Pewnie pochodzisz z małej miiejscowości, dlatego babeczki i ciastka w słoikach tak cie udziwiły

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 19:07:51

Zdjęcie płodu w ramce i lalka na ołtarzyku - hahaha, czy takie tępe dzidy na serio istnieją ?! :D Ja to bym raczej się z tego nabijała i porobiła zdjęcia, albo sfilmowała, żeby inni też się pośmiali. Jak dla mnie to nie było ,,creepy,,.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-12 17:18:37

„Bardzo creepy”- to już po polsku się nie dało?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 20:45:40

Nie ma dobrego tłumaczenia tak naprawdę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monik
(Ocena: 5)
2018-04-12 22:02:13

Nie, w ogóle nie ma -.- jest ich od groma: przerażający, potworny, koszmarny, wstrętny, odrażający....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-14 16:40:57

Droga Anonimko powyżej, słowa przez Ciebie podane nie do końca są synonimami słowa "creepy". Słowo to oznacza raczej coś przerażającego ale lekko, coś co niby nas przeraża ale też trochę dziwi, a nawet czasem śmieszy. I to jest fakt, nie ma polskiego odpowiednika, który oddawałby taki własnie sens tego słowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 13:14:11

no dla mnie tez takie oltarzyki skojarzylyby sie ze stypa..calowanie plodu tez conajmniej dziwne..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 09:44:58

Ile Ty masz lat? Nie zjadłas tortu bo był zbyt realistyczny haha... Żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 09:43:50

Polki są takie du.rne. Myślą,że jak zrobia coś po hamerykancku to będą cool,a tak naprawdę robią z siebie idi.otki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 08:19:12

Przewijak można już dostać od 40 zł, czy to aż takie drogie?:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 07:02:47

Moja koleżanka zrobiła imprezę została ona nazwana bociankowym, przyszli rodzice zaprosili swoich znajomych i singli i pary i osoby po ślubie nawet z dzieciakami, gry były fajne - odgadywanie jakie smaki mają np. słoiczki, ale nikt nie robił takiego wariatkowa. Tort zrobiła bratowa przyszłej mamy, tort był w kształcie wózka, był śliczny. A na końcu, pomogliśmy posprzątać. Wszystko miało miejsce w domu, było bardzo przyjemnie i przytulnie. Nikt nikomu nic nie kazał całować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-12 03:44:29

Przesadzasz dziewczyno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz