Ona twierdzi, że matki przekłuwające córkom uszy „zachowują się jak Adolf Hitler”

12 Maja 2018

Niepozorny zabieg porównała do przymusowego obrzezania.

przekłuwanie uszu dzieciom

Wydaje się, że to jedna z najbardziej indywidualnych kwestii, jeśli chodzi o macierzyństwo. Wyłącznie od rodziców zależy czy i ewentualnie kiedy przekłują swojej córce uszy. Mogą zrezygnować z ozdabiania jej w ten sposób albo zdecydować się na zabieg bardzo wcześnie, aby ulżyć późniejszego cierpienia. Na ten temat nie znajdziemy ani słowa w prawie, ani nawet niepisanych zasadach. Każdy decyduje zgodnie ze swoją wolą i sumieniem.

Zobacz również: Przebijanie uszu małym dzieciom – tak czy nie?

Ale nie powinno tak być - twierdzi dziennikarka Alley Einstein, matka 8-letniej córki. Kobieta kilka dni temu pojawiła się w brytyjskim programie śniadaniowym „This Morning” i z miejsca stała się wrogiem publicznym numer jeden. Wzięła udział w debacie na temat przekłuwania uszu dzieciom, ale zamiast spokojnie dyskutować, sięgnęła po najmocniejsze argumenty. Matki, które to robią, oskarżyła o okaleczanie niewinnej istoty, a nawet porównała do Adolfa Hitlera.

W Sieci zawrzało. Wściekli internauci wyrażają swoje oburzenie i mimo wszystko próbują dyskutować z kontrowersyjną postacią.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 20:01:17

Ja też uważam, że to bez sensu... Pamietam jak miałam 6 lat i kaprys, żeby mi przebić uszy, bo wszystkie dziewczynki miały. Moja matka uległa i zaprowadziła mnie do kosmetyczki (chciała dobrze, nie mam jej tego za złe, nie zmusiła mnie tylko uległa mojemu kaprysowi). To było straszne... Bolało mnie to bardzo, dziecko jest bardziej wrażliwe na ból (wiem, bo jako dorosła zrobiłam dodatkowe dziurki i to było jak ugryzienie komara w porównaniu z tym z dzieciństwa). Uszy mnie piekły, kolczyki w nocy przeszkadzały, krew się lała, no rzeźnia! Ostatecznie nawet doszło do sytuacji gdy ta zatyczka od kolczyka wkrętki tak mocno mi się wbiła z tyłu ucha, że pielęgniarka w przychodni musiała mi to wyciągać szczypcami :( jednym słowem masakra, odpuściłam sobie wtedy kolczyki i wróciłam do tematu już jako dorosła kobieta, świadomie i dobrowolnie. Poszło gładko, nie bolało, szybko sie goiło. Dlatego jestem wielką przeciwniczką przebijania uszu dzieciom - ani to potrzebne ani ŁADNE. Nie podobają mi się zakolczykowane niemowlęta ani maleńkie dziewczynki, zaliczam do do kategorii rytualnego okaleczania, bo nie ma to żadnego sensownego i praktycznego zastosowania. Jak dziewczynka dorośnie i będzie chciała mieć kolczyki to sobie zrobi, to nie jest jakiś wielki ból bez przesady! A jeśli nie będzie chciała to nie, DAJMY DZIECIOM WYBÓR!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 17:30:42

Swiat sie zmienia. Mam 30 lat, jak bylam mala to bylo normalne. Teraz ludzie postrzegaja to jako okaleczanie i slusznie. Tez tak to postrzegam. Bezsensoqne zadawanie bolu i niszczenie ciala, tak samo jak tatuaze. Jak ktos jest dorosly, to jego cialo, niech sobie robi co chce. Ale okaleczanie dziecka powinno byc scigane i karane z urzedu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
w
(Ocena: 5)
2018-05-12 14:21:06

"Za moich czasów" (mam 30 lat) dziewczynki najczęściej przekuwały uszy po komunii żeby nosić złote kolczyki, które dostały w prezencie. Myślę ,że z przekłuwaniem uszu lepiej poczekać aż dziecko samo o to poprosi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 12:47:56

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale rozumiem jej tok myślenia, bo to naprawdę jest niepotrzebne i wynika z seksualizacji dziewczynek. Zadaje się im ból żeby mogły nosić ozdoby i ładniej wyglądać. Oczywiście jest to drobny zabieg więc nie ma co popadać w histerię, porównywaniem tego do Hitlera kobieta przegrała całą dyskusję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-05-12 11:43:54

Oglądałam ten program - babka w fiolecie zero merytorycznej dyskusji jeździła po hindusce, która była za przekłuwaniem uszu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 09:13:41

Ja przekułam córce uszy dopiero jak sama mnie o to prosiła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 08:33:05

Żeby to się jeszcze robiło iglą u piercera to pół biedy... Ale większość idzie starym zwyczajem do kosmetyczki, która nie jest wykwalifikowana pod tym względem i nie ma odpowiedniego sprzętu. Pistolet? Źródło bakterii i wirusów. Przykładanie dziecku do ucha pistoletu, który był przykładany do setek innych osób przy przekłuciu - odpryskująca krew i osocze. Pistoletu nie da się w 100 zdezynfekować, to nie to samo co sterylna jednorazowa igła/wenflon. Poza tym pistolet rozrywa tkankę, a nie ją przecina, przez co gorzej się goi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 06:37:26

Myślę tak samo jak ona. Nigdy mie zrozumiem dlaczego małym dziewczynkom,które nie mają pojęcia co się dzieje przekłuwa się uszy?? Po co?? Po to żeby ładnie wyglądały?? To jest masakra...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1