„Moja dziecko trafiło do szpitala. Czy jestem złą matką?”

15 Listopada 2017

Kobieta jest załamana i prosi o pomoc w ocenie sytuacji.

trudne macierzyństwo

Jesteś złą matką” – mnóstwo Polek usłyszało ten zarzut przynajmniej raz w życiu. Wśród krytykujących są przeważnie osoby, które posiadają dzieci. Nie od dziś wiadomo, że jedne matki lubią wytykać błędy w postępowaniu innych matek. Dzięki temu wyładowują frustrację i mogą poczuć się lepsze.

Zosia doświadczyła na własnej skórze, jak to jest być nazywaną „złą matką”. Kobieta postanowiła napisać maila do naszej redakcji i zapytać o zdanie czytelniczki. Sama już nie wie, czy jest dobrą matką czy nie. Przyznaje, że ma chwile słabości, ale sama nigdy nie określałaby się w ten sposób. Kobieta zastanawia się, czy powinna nad sobą popracować czy raczej padła ofiarą niesprawiedliwej oceny innych ludzi?

Oto wyznanie Zosi.

Zobacz także: Najbardziej irytujące teksty, które matki... słyszą od innych matek

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 22:42:11

Nie zostawiłabym dziecka samego w szpitalu z tak blahego powodu. Reszta to problemy z d*py.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aaaaaa
(Ocena: 5)
2017-11-16 23:58:51

Teście chyba nie chcą mieć podrzucanej małej co sobotę i trochę się nie dziwię, Ty też byś nie chciała, aby ktoś Ci przywiózł dziecko, bo ma ochotę pobyć z mężem (może oni też chcą pobyć razem), rozumiem raz na jakiś czas, bo chcecie wyjść do kina, czy na imreze. Jak mała pójdzie spać, to możecie spędzić czas razem w domu, obejrzeć film, zjeść kolację. Może warto czasem posłuchać rady, aby dziecko cieplej ubrać, nikt nie mówi Ci tego złośliwie. Jeśli chodzi o zabawy z małą, to możesz zobaczyć coś w necie, możecie razem wycinać, robić bańki na stole, lepić coś z modeliny, razem gotować ( daj jej pomieszać składniki). Jeśli chodzi o kupno ubrań, to trochę przegięcie ze strony twoich koleżanek i nic bym już od nich nie wzięła, oraz polecam zmianę towarzystwa. A z tym szpitalem, to już jakaś masakra, jakbyś nie mogła być, bo szpital by na to nie pozwolił, to ok. Ale Ty nie byłaś, bo wolałaś siedzieć z mężem ??!! Przykro mi ale dla mnie to już jest niepojęte, jak tak można? To były tylko dwie noce, a nie 2 miesiące jakoś super wykończona, to nie byłaś. Trzeba mieć swoje JA, jednak dobro dziecka dla każdego rodzica powinno być ponad wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pati
(Ocena: 5)
2017-11-16 19:38:23

Nie wyobrażam sobie zostawić dziecka na noc samego w szpitalu, mąż by przyjechał za tydzień, nie był to jakiś ostateczny termin waszego spotkania. Mogłas sie zastanowic i w przypadku tego ostatniego , że zostawilas mała sama w szpitalu na noc, bo mąż to maja zupełną racje. Mężowi nic by sie ne stało, a dziecko może mieć żal, że mamusia mimo wszystko ja zostawiła, mógł z nia tez być tato. Da sie, trzeba tylko chcieć i nie nosić głowy wyżej niż tyłek,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-16 13:13:56

Moja artykuł jest beznadziejna :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-16 09:01:19

uwazam ze sie czepiaja niepotrzebnie, nie bede w to wnikac dlaczego itp ale nie powinnas sie przejmowac tym tylko wychodowac gruba skore i miec w nosie te uwagi. pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-16 01:27:14

po cholerę w ogóle robić dzieci skoro same problemy z tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
As
(Ocena: 1)
2017-11-15 20:30:32

Ej ale serio? Jeżeli dziecko z zapaleniem płuc trafia do szpitala to znaczy że jego organizm nie reaguje na leki doustne I trzeba podawać dożylnie wiec stan dziecka jest poważny!!! Do tego mała przerażona czteroletnia dziewczynka musi spędzić kolejną noc w szpitalu z wczepionym wenflonem a ty ją zostawiasz bo co? Bo chcesz sie piep.rzyć z mężem? Moim zdaniem to jest kobieta która gdyby teściowa nie zgodziła sie zostać z dzieckiem to zostawiła by dziecko samo w domu bo przecież jej też sie należy coś od życia. Porażka!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 21:36:02

Porażką jest tak płytka mentalność

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 21:36:44

Współczuję twojemu mężowi, jeśli w ogóle go masz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-16 07:18:44

jak mialam 4 czy 5 lat to musialam na kilka nocy zostac sama w szpitalu i nie pamietam zebym byla przerazona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-16 13:34:56

Posiadanie dziecka nie oznacza, że kobieta ma być z nim 24/7. Jeśli ktoś uważa inaczej nie dziwię się, że mężowie od was odchodzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 14:19:56

Co ty masz kurde za znajomych i rodzinę? Oni nie mają swojego życia, że muszą wiedzieć co kupujesz i jak ubierasz dzieciaka? Najgorszy typ ludzi, odizoluj się od nich jak najszybciej. U mnie też są tacy w rodzinie. Nie widziałam ich już kilka lat, to jest prawdziwa wolność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-16 22:39:34

DoklAdnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 12:22:58

nie dawaj sie! dziecko jest najwazniejsze ale nie mozna w tym wszytskim zatracic siebie, o malzenstwo tez trzeba dbac! znajome zmien bo te jak widac sa nic nie warte, przyjaciolki powinny sie wspierac a nie krytykowac, rodzina sie nei przejmuj i rob swoje!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 11:04:52

Ja też nie bardzo umiem się bawić z dzieckiem ;( podejrzewam,że potrafiłabym lepiej z córką...ale mam syna i kolejnego w drodze... Czytam mu książeczki, inicjuje zabawe, chodzę na spacery...ale niestety mam też dni, że jestem wykończona, niewyspana i nie potrafię nic wymyślić do zabawy a on ich też nie podejmuje...no to oglądamy razem bajki...gotuje mu, karmię go,wymyślam coś ciekawego do jedzenia no ale co ja mogę więcej zrobić? Najbardziej lubię jeździć do mojej mamy, mały jest wtedy szczęśliwy, lubi się bawić z moim młodszym bratem..a tutaj to masakra. Wiecznie mnie krytykują te stare dwie wiedźmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz