Samotny sylwester – tak czy nie?

„Z każdym dniem coraz mocniej dociera do mnie, że o północy będę siedzieć w domu tylko w swoim towarzystwie”.
Samotny sylwester – tak czy nie?
Fot. Pexels
26.11.2025

Wiem już, że tegorocznego sylwestra spędzę sama. To będzie dla mnie pierwszy raz, bo do tej pory zawsze miałam obok moją najlepszą przyjaciółkę. Tym razem wyjeżdża za granicę, a reszta znajomych planuje klubowy maraton, na który zwyczajnie nie mam ochoty. Z każdym dniem coraz mocniej dociera do mnie, że o północy będę siedzieć w domu tylko w swoim towarzystwie.

Niby to tylko jedna noc, a jednak zastanawiam się, czy będę żałować tej decyzji. Czy dopadnie mnie smutek, kiedy usłyszę fajerwerki za oknem? Albo poczuję się wykluczona, wiedząc, że inni tańczą, śmieją się i odliczają sekundy w tłumie? Może być też oczywiście tak, że odkryję w tym coś dobrego. Nie ukrywam, trochę boję się tej pustej przestrzeni, w którą zamieni się ostatni dzień roku, ale czuję też ciekawość.

Zobacz także: Czy lubisz okazywanie uczuć w miejscach publicznych?

Ciekawi mnie, czy innym dziewczynom zdarzyło się spędzić sylwestra w domu zupełnie samotnie. Czy czułyście się wtedy przygnębione? Miałyście poczucie, że „coś tracicie”, czy wręcz przeciwnie, odkryłyście w tej samotnej nocy coś ważnego, kojącego? Chętnie przeczytam Wasze komentarze. Może dzięki nim tegoroczny sylwester nie będzie dla mnie tak dużą niewiadomą.

Maja

Samotny sylwester – tak czy nie? Zagłosuj:

97 % tak
3 % nie
Typy kobiet, które zakochują się w psychopatach
Typy kobiet, które zakochują się w psychopatach - zdjęcie 1
Komentarze (8)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 1) 01.12.2025 12:18
Szcerze mowiac, nie pamietam czy spędzałam kiedyś sylwestra samego, wydaje mi sie, że nie, ale ze dwa razy, chyba bylam sama z mezem w domu... chyba e w ostatniej chwili jakos sie zgadalismy ze znajomymi, ale dla mnie te wieczor jak kazdy inny :) tyle ze moze z jakimiś % i wyjrzeniem za okno o polnocy
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 29.11.2025 18:59
Ja już 2 sylwestry pod rząd spędziłam sama z czego drugi z wyboru. Rok temu wywiozłam męża na domówkę, na którą byliśmy zaproszeni, a sama wskoczyłam pod koc z kotem, odpaliłam serial i po prostu odpoczywałam. Szczerze? Jeden z lepszych sylwestrów w moim życiu, bez sztucznych uśmiechów i zabawy, bo tak wypada. I żeby nie było, lubię domówki, ale tego dnia po prostu nie miałam ochoty po pracy bawić sie do rana tylko dlatego, że akurat wszyscy to robią
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2025 20:06
Ja ostatnie pięć lat w domu z mamuśką i psami/kotami. W moim wieku (40) o 22 to juz chce się być w łóżku, nie zależnie od okazji.
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 26.11.2025 10:51
Tylko jednego Sylwestra spędziłam że znajomymi, resztę z rodzicami i babciami, a teraz tylko z mamą bo reszta rodziny nie żyje. Większość osób nie uznałaby tego za prawdziwe świętowanie, ale mnie to odpowiada i podobają mi się fajerwerki za oknem (jest ich dużo pomimo że mieszkam w małej miejscowości) i ogniska przy domach.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 26.11.2025 09:40
Zasłoń okna, wycisz telefon, włóż zatyczki do uszu i idź spać o 22:30. Nic nie stracisz, a przynajmniej odpoczniesz.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2025 08:55
No i to są prawdziwe rozterki i dylematy życiowe. Co tam jakieś choroby, problemy finansowe, wypadki, przemoc... to drobiazgi. Ale perspektywa samotnego Sylwestra w domu... ech, niepotrzebnie to przeczytałam, bo teraz to przygnębienie nie pozwoli mi zasnąć przez tydzień...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2025 05:37
To tylko jeden głupi dzień z fajerwerkami, nie przesadzasz aby? Co tu jest do przegapienia? Możesz iść na imprezę ze znajomymi, ale nie chcesz. To czego ty chcesz?
odpowiedz
Polecane dla Ciebie