Kupiłam mieszkanie, moje pierwsze, wymarzone. Od kilku tygodni jestem w wirze urządzania, wybierania dodatków, wieszania zasłon i cieszenia się tą nową przestrzenią. Planowałam świętować w gronie najbliższych, dosłownie kilku przyjaciół i rodziny. Nic wielkiego, po prostu kameralna parapetówka.
Problem pojawił się w pracy. Moi współpracownicy wiedzą, że kupiłam mieszkanie i ostatnio coraz częściej zaczęli dopytywać, kiedy robię parapetówkę. Zaczęło się niby żartobliwie, ale czuję coraz większą presję, że liczą na zaproszenie. Nie chcę nikogo urazić, bo w pracy mamy raczej dobre relacje, ale nie czuję się komfortowo z myślą, że miałabym zapraszać cały zespół do mojego nowego mieszkania. Praca to praca, a prywatne sprawy to co innego.
Zobacz także: Coraz rzadziej dostaję napiwki od klientów
Zastanawiam się nawet nad zorganizowaniem dwóch osobnych imprez. Jedną zrobiłabym dla rodziny i przyjaciół, drugą bardziej „służbową”, ale jak mam być szczera, to nie chce mi się.
Jak to rozwiązać, żeby nie urazić współpracowników, ale też nie czuć się niekomfortowo na własnej parapetówce?
Gosia
Czy zaprosić osoby z pracy na parapetówkę? Zagłosuj: