Coraz rzadziej dostaję napiwki od klientów

„Ludzie ubierają się szybko, dziękują pod nosem i nawet nie spojrzą w oczy”.
Coraz rzadziej dostaję napiwki od klientów
Fot. Pexels
11.11.2025

Pracuję jako kelnerka już jakiś czas, ale coraz bardziej mam dość. Chodzi o to, że ludzie przestali zostawiać napiwki. Obsługuję stoliki z uśmiechem, staram się, doradzam, znoszę fochy i nieuzasadnione pretensje. Przynoszę gorące talerze, sprzątam po klientach, którzy robią pobojowisko, słucham obleśnych komplementów od niektórych facetów. Na koniec widzę rachunek za 180 zł i zero napiwku, ani złotówki. Ludzie ubierają się szybko, dziękują pod nosem i nawet nie spojrzą w oczy.

Zobacz także: Udaję silną, ale w środku jestem kompletnie wykończona

Wiem, że teraz większość klientów płaci kartą, ale ja zawsze mam jakieś drobne w portfelu, właśnie na taką okoliczność. Inni wychodzą chyba z założenia, że kelnerka przecież i tak zarabia, nie? Otóż nie. Większość z nas dostaje niską pensję, a napiwki to coś, co naprawdę robiło kiedyś różnicę i często decydowało o tym, czy w ogóle opłaca się dalej pracować w tej branży.

A.

Czy dajesz napiwki kelnerom? Zagłosuj:

35 % tak
65 % nie
Horoskop miłosny na LISTOPAD ♥
Horoskop miłosny na LISTOPAD ♥ - zdjęcie 1
Komentarze (9)
Ocena: 3.67 / 5
gość (Ocena: 1) 14.11.2025 08:15
Powinnaś zrobić louda to byś dostała a tak….
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 12.11.2025 17:31
Też nie daję napiwków, bo nie chodzę do restauracji :) ale gdybym chodziła, to też bym nie dawała. Kelnerzy mają pensję.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.11.2025 15:58
Daje napiwki za fajną obsługę ale nie dziwi mnie, że coraz mniej ludzi daje. Ceny szaleją, a pensje już nie. Naprawdę ktoś ma odmawiać sobie być może jednej z ostatnich przyjemności, bo nie ma kasy, aby dokładać komuś do pensji? Niska stawka to wypadkowa Twojej umowy z pracodawcą, nie możesz mieć o nią żalu do klientów. Swoją drogą ja ostatnio mam odwrotne wrażenie. Kelnerzy tak się przyzwyczaili do napiwków, że już nie traktują ich jak miły dodatek za ekstra obsługę, a jako standard. Jak już mówiłam zostawiam napiwki, ale pod warunkiem, że kelner jest miły, zainteresowany moją osobą i moim komfortem, a nie za samo to, że łaskawie jest w pracy. Ostatnio nie dałam napiwku, bo kelnerka ograniczyła się jedynie do podania dania. Nie podeszła do nas przez cały pobyt ani razu, żeby zapłacić musiałam jej szukać po sali. I jak to się skończyło? Przy pełnej sali usłyszałam, że jestem skąpa, bo nie zostawiłam napiwku.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 11.11.2025 15:32
Jak ci nie pasuje to zmień pracę. Idź na kasę do hipermarketu, bo wnioskuje po aktualnym zajęciu, że na nic innego nie masz co liczyć.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.11.2025 15:20
Najniższa krajowa musisz dostać więc pracujesz jak większość społeczeństwa. Ja nie daje napiwków z jakiej racji? Mnie też nie dawają, masz pensje więc nie biadol.
odpowiedz
Nie pasuje- zmień robotę (Ocena: 1) 11.11.2025 14:12
Czy ktoś cię zmusza do tej pracy za to wynagrodzenie? Nie? No właśnie. Czy sama dajesz napiwki fryzjerce, hydraulikowi, lekarzowi czy prawnikowi? Nie? No właśnie. Po prostu płacisz umówioną stawkę za wykonanie usługi i wychodzisz. Kelnerka NICZYM nie różni się od innych usługodawców.
odpowiedz
pola (Ocena: 5) 11.11.2025 11:00
Nie , nie daje. Zwyczajnie szkoda mi kasy, ceny są teraz tak wysokie, że głowa mała. 200 zł za dwie osoby to minimum :(
odpowiedz
Alaska (Ocena: 5) 11.11.2025 02:48
Też pracuje z klientami. Mam z nimi więcej pracy niż kenerka a nigdy nie dostałam napiwku. Zarabiam mniej niż najniższą na b2b. Nie daje napiwków i wszystkich do tego zachęcam. Kelnerowanie to nie jest zawód lepszy niż np pielęgniarka...
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie