Czy to normalne, że on każdy weekend chce spędzać ze znajomymi?

„Wiem, że warto być spontanicznym, ale w jego wykonaniu to naprawdę przesada”.
Czy to normalne, że on każdy weekend chce spędzać ze znajomymi?
Fot. iStock
17.04.2024

Dzięki Kamilowi zaczęłam interesować się wspinaczką wysokogórską, podróżować po wszystkich kontynentach, czy częściej spotykać się z ludźmi. Przed jego poznaniem nie lubiłam zawierać nowych znajomości. Utrzymywałam kontakty z przyjaciółmi, których poznałam w liceum i nie pozwalałam zbliżać się do siebie innym. Na wakacje co roku od lat jeździłam w to samo miejsce. Nigdy nie miałam ochoty na nowości. Od kiedy zaczęliśmy być parą, moje życie dosłownie wywróciło się do góry nogami. 

Wszystko przez to, że choć Kamil wywarł na mnie ogromny wpływ i dzięki niemu zmieniłam się na lepsze, nadal jesteśmy jak ogień i woda. Kiedyś mnie to pociągało, ale po trzech latach trwania w tym związku, coraz bardziej męczy. 

Zobacz także: Czy kupić z partnerem mieszkanie? Nie mamy ślubu

Kamil jest duszą towarzystwa, ma nieustanną potrzebę bycia wśród ludzi. Ja może i znacznie bardziej się na nich otworzyłam, ale nadal mam ochotę na łapanie oddechu w ciszy. Niestety nie ma weekendu, który moglibyśmy spędzić razem bez towarzystwa znajomych. Zauważyłam, że Kamil wciąż musi wśród nich być. Weekend spędzony tylko ze mną to niestety żaden odpoczynek i frajda.

Nigdy nie możemy nic zaplanować. Wiem, że warto być spontanicznym, ale w jego wykonaniu to naprawdę przesada. Ma tysiąc pomysłów na minutę i nigdy sam nie wie, który akurat zacznie być lada moment realizowany. Nie ma ochoty myśleć o przyszłości. Chce żyć tu i teraz. Nie zastanawia się nad wydatkami. To ja jestem od tak przyziemnych rzeczy, jak planowanie finansów i zamartwianie się o opłaty.

Coraz bardziej dochodzi do mnie, że po prostu do siebie nie pasujemy... Każdego dnia jestem coraz bardziej sfrustrowana przez jego zachowanie.

M. 

Czy związek przy takiej różnicy charakterów ma sens? Zagłosuj:

9 % tak
91 % nie

Polecane wideo

Najbardziej zaskakujące cechy znaków zodiaku
Najbardziej zaskakujące cechy znaków zodiaku - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 17.04.2024 12:48
Nie będzie siedział z głupią gęsią. Może ją ewentualnie zlatać.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.04.2024 10:44
Historia stara jak świat. Ileż razy już to słyszałam? Dziewczyna znudzona swoim nudnym i przewidywalnym związkiem, chłopakiem, poznaje kogoś nowego, ekscytującego oraz nieprzewidywalnego I wpada. Przez pierwszy rok lub dwa jest niesamowicie. Ona dzięki niemu się otwiera, rozwija, wychodzi ze swojej strefy komfortu. A potem przychodzi bolesne zderzenie z rzeczywistością. Taka osoba po prostu nie umie się nudzić. Z nim nic nie będziesz w stanie zaplanować. Święta z twoimi rodzicami? Matka już pokój przygotowała I gotuje dla czwórki? Dwa dni wcześniej oświadczy ci, że spotkał na mieście starego kumpla i spontaniczne lecą na treking do Nepalu. Już zarezerwował lot. A za co? No naruszył konto bankowe, na którym odkładaliście na nowe auto. Stare przecież jeszcze jeździ, a to TREKING W NEPALU! Czekałaś na wspólne wakacje po miesiącach stresującej roboty? Na lotnisku dowiesz się, że przypadkiem leci też połowa jego ekipy. Drugiego dnia zrzuci cię z wyra skoro świt, bo już zaplanowali trzydniowy rajd przez pustynię. Czwartego dnia karmienie tygrysów, piątego nurkowanie z rekinami a szóstego skok ze spadochronem. Przecież nie będą jak nudziarze zwiedzać okolicznych wiosek i jeść w lokalnych tawernach. I tak dalej. Tu nie będzie lepiej, a tylko gorzej. Takie osoby po prostu inaczej nie potrafią. Z nim nic nie zaplanujesz, nie odpoczniesz, nie złapiesz oddechu. Więc jeśli takie życie na dłuższą metę cię męczy, a męczy większość ludzi, to zastanów się dobrze nad wspólną przyszłością, bo on się nie zmieni. Spontaniczność i nieprzewidywalność są fajne od czasu fo czasu, ale nie na codzień.
zobacz odpowiedzi (1)
qqłka (Ocena: 1) 17.04.2024 09:37
Zupełnie do siebie nie pasujecie. I nie chodzi o to, że on jest ekstrawertykiem, a ty introwertyczką. Problem w tym, że on nie dość, że jest Piotrusiem Panem, to jeszcze w ogóle nie obchodzi go twoje zdanie, twoje odczucia i twój punkt widzenia. Albo mu się podporządkujesz i zrezygnujesz z siebie (i będziesz nieszczęśliwa), albo wasze dalsze życie będzie jedną wielką kłótnią. A jeśli jeszcze mniej lub bardziej celowo zdecydujecie się na dziecko, to już w ogóle...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie