Czy klapsy to dobra metoda wychowawcza?

Ewa posprzeczała się o to ostatnio z mężem.
Czy klapsy to dobra metoda wychowawcza?
Fot. Unsplash (helena Lopes)
16.06.2023

Mam pytanie. Czy klapsy to dobra metoda wychowawcza? Ja i mąż mamy na ten temat odmienne zdanie i ostatnio się o to posprzeczaliśmy. Ja nigdy nie dostałam klapsa w dzieciństwie. Jak byłam niegrzeczna to rodzice podnosili na mnie głos lub kazali mi siedzieć w pokoju, dopóki się nie uspokoiłam. Jak byłam starsza to jako karę dostawałam np. zakaz oglądania telewizji. Mam do dzisiaj z rodzicami bardzo dobry kontakt. Szanuję ich i kocham, nie wyrosłam też na żadną rozpieszczoną osobę.

Zobacz także: Mąż zapomniał o naszej rocznicy ślubu. Kolejny raz

U męża było inaczej. On dostawał klapsy, raz mniej, raz więcej, w zależności od tego, co przeskrobał. Uważa, że to świetny sposób na dyscyplinę i zyskanie szacunku przez rodziców. Nie zgadzam się z tym. Dla mnie klaps to przemoc fizyczna, która uczy dziecko agresji i przemocy. Problemy trzeba rozwiązywać inaczej, a kary za bycie niegrzecznym mogą być takie, by dziecko odczuło, że postąpiło źle, a jednocześnie żeby nie czuło się skrzywdzone.

Nasz synek kończy niedługo 3 lata i absolutnie nie wyobrażam sobie, aby dostawał klapsy. Jak to wyglądało w waszym dzieciństwie i jak jest u was teraz?

Ewa

Czy klapsy to dobra metoda wychowawcza? Zagłosuj:

30 % tak
70 % nie
Znalazła idealnego faceta. Jej mąż to bot stworzony przez sztuczną inteligencję
Znalazła idealnego faceta. Jej mąż to bot stworzony przez sztuczną inteligencję - zdjęcie 1
Komentarze (36)
Ocena: 4.89 / 5
Zbigniew miąsko (Ocena: 5) 02.07.2023 22:21
Nie, po pierwsze to nic nie daje. Po drugie dziecko będzie dalej dokuczać
odpowiedz
Polska gurom (Ocena: 5) 21.06.2023 23:55
Przecież bicie jest niezgodne z prawem , nieważne kto co zrobił.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.06.2023 00:40
Ci, którzy pisza, ze klaps to dobra metoda wychowawcza to ludzie, ktorzy psa trzymaliby tylko na łańcuchu w zimnej budzie, kobietę w kuchni przy garach i mopie, sami wygladaja jak pan z polskiej komedii o nierobach - z brzuchem i piwem w ręku.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 19.06.2023 00:14
Ja dostawalam od ojca pasem skórzanym (gdy bylam w wieku szkolnym), miałam ślady. Wzbudzalo to we mnie nienawiść do niego, czasem się do niego nie odzywalam po tydzień czy dwa. Czy poprawiło to moje zachowanie według jego oczekiwań? Nie. Sama mam syna 2.5 letniego i absolutnie nie wyobrażam sobie zadawać mu fizycznej przemocy. Moim zdaniem bicie dziecka świadczy o nieudolności rodzica. Zamiast wytłumaczyć dziecku i użyć slusznych argumentów - bicie, bo tak łatwiej.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 18.06.2023 13:09
Racje masz ty. Nie chce mi się tu pisać na temat wpływu przemocy fizycznej na małego człowieka. Poczytaj sobie jakieś książki, zapytaj specjalisty (pedagoga) i przedstaw fakty swojemu mężowi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2023 23:53
Ja mimo kilku klapsów w dzieciństwie mam bardzo dobre relacje z moimi rodzicami, ale do dziś pamietam za co oberwałam i do dziś pamietam, że nie były to słuszne klapsy. Swojego dziecka nie uderzyłam nigdy i nie jest to rozpieszczone dziecko, które nie wie czym jest dyscyplina i wychowanie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2023 22:30
Byłam kilka dni temu na poczcie odebrać awizo. W ciągu kilkunastu minut czekania w kolejce byłam świadkiem dwóch niedopuszczalnych zachowań dzieci. Facet stoi przy okienku, wypisuje jakieś papiery, a jego około 6 letnia córka cały czas mu przeszkadza, chce na rączki, facet ją bierze, ona się wije jakby ją robaki oblazły, facet próbuje pisać z nią na rękach. No myślałam że mnie krew zaleje. Jak można mieć tak upierdliwego bachora i nie umieć go postawić do pionu? Oni wyszli, a za chwilę wpadają dwie dziewczynki jak stado dzików, starsza drze japę, zaczyna wyciągać książeczki, drze się do rodziców, młodsza oczywiście naśladuje siostrę, więc obie się wydzierają, szaleją po poczcie, wyciągają zabawki. Rodzice nic, zero reakcji. Jeden facet z kolejki to naprawdę miał ochotę je rozszarpać. Po jego minie i spojrzeniu to widziałam. Ja w sumie chętnie bym mu w tym pomogła. A najlepsze na koniec. Młodsza wyszła z mamą, a starsza siedzi sobie na podłodze i ogląda książeczkę. Ojciec podchodzi i woła ją, raz, drugi, trzeci i zero reakcji ze strony dziecka. W końcu musiał do niej dojść, wziąć za rękę i wtedy łaskawie królewna raczyła wstać z podłogi. Moim zdaniem (abstrachując od tego co było od momentu wejścia) powinien raz zawołać normalnie, drugi raz głośniej i bardziej zdecydowanie, a przy braku reakcji podejść, ryknąć jej do ucha, złapać za bety, podnieść, opieprzyć porządnie i do wyjścia biegiem marsz. Współczuję sąsiadom tej rodzinki. Ja tych smarkul nie mogłam znieść przez kilka minut. Jakby dostały parę klapsów to by znały swoje granice i umiały się zachować w miejscu publicznym.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 16.06.2023 18:04
To tak jakby twój szef przyszedł i ci jeb*** bo coś źle zrobiłeś…
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 1) 16.06.2023 11:50
Zacznijmy od tego, że klaps to nie jest metoda wychowawcza... Jakiekolwiek kary fizyczne wobec dzieci są zakazane przez prawo (kodeks rodzinny i opiekuńczy). O takich tematach należy rozmawiać przed ślubem, wtedy masz możliwość podjęcia decyzji, czy chcesz mieć dzieci z takim mężczyzną czy też nie. Teraz jest dylemat, może uda ci się przekonać męża do swoich racji, a może nie...
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 16.06.2023 08:58
Uznaję, że ludzi, niezależnie od wieku, nie powinno się bić, szturchać, szarpać, popychać etc.
zobacz odpowiedzi (2)
Polecane dla Ciebie