Wiążąc się z osobą o tej osobowości, możesz znaleźć się w niemałych tarapatach...

„Dopiero po dziewięciu latach związku uświadomiłam sobie, że jestem poniżana i manipulowana...”.
Wiążąc się z osobą o tej osobowości, możesz znaleźć się w niemałych tarapatach...
Fot. Unsplash (Luse and Nic/Kelly Sikkema)
09.12.2022

Przemoc w związku potrafi przybierać rozmaite formy. Nie zawsze są to ślady widoczne na ciele. W wielu przypadkach dochodzi bowiem do przemocy emocjonalnej. Razy zadawane psychice są od nich niekiedy jeszcze bardziej bolesne i trudniejsze do wyleczenia. Niestety wiele ofiar przemocy psychicznej często nie uświadamia sobie w porę, w jak bardzo toksycznych związkach funkcjonują. To dlatego tak ważne jest jej rozpoznanie i jak najszybsze podjęcie decyzji o odejściu od przemocowego partnera.    

Zobacz także: Od 8 lat nie byłam w związku. Cierpię na nullofobię

Przemocowy partner ze skłonnościami do manipulacji

Ogromna liczba ofiar przemocy emocjonalnej nie zdaje sobie sprawy z tego, jak poważnie jest raniona. W innych przypadkach przemoc psychiczna jest przez nie bagatelizowana. Nierzadko same przed sobą nie chcemy przyznać, że osoba, jaką całym sercem pokochałyśmy i jaką uważamy za najważniejszą na świecie, jest zdolna do tak nieszlachetnych zachowań, jak na przykład permanentne upokarzanie. W podobnym dysfunkcyjnym związku przez długi czas była jedna z naszych czytelniczek:

A. był moim chłopakiem od trzeciej klasy liceum. Zawsze byliśmy nierozłączni. Był moim ideałem: niesamowicie inteligentny, romantyczny, ale też bardzo zbuntowany. Intrygujący outsider. Nie widziałam poza nim świata. Nie wyobrażałam sobie, że mogłabym funkcjonować bez niego. Dopiero po dziewięciu latach związku uświadomiłam sobie, że jestem poniżana i manipulowana. Powiedziała mi to terapeutka, kiedy po próbie samobójczej wylądowałam w szpitalu... 

A. traktował mnie jak swoją własność, która powinna być mu całkowicie podporządkowana. Kochałam go i nie potrafiłam się przed nim bronić. Na każdym kroku mnie terroryzował. Nieustannie grał na moich emocjach. Kontrolował każdy mój ruch. Zabronił mi widywać się z rodziną. Chciał mnie odseparować od brata i siostry. Jeśli nie podobało mu się coś, co powiedziałam na jego temat, nawet jedno niewinne zdanie, zamieniał się w potwora. Nie, nigdy nie wywoływał awantur. Robił to po cichu, w psychopatyczny sposób

Potrafił na przykład udawać, że spędzamy razem świetny wieczór. Raz z okazji rocznicy przygotowałam dla niego romantyczną kolację. Gotowałam ją przez dwie godziny i naprawdę się starałam. Z uśmiechem zasiadł przy stole i nagle zaczął wyrzucać jedzenie z półmisków na podłogę. Osłupiałam... Wtedy oznajmił mi, że przecież sama mówiłam mu dziś rano, że jest nieprzewidywalny... Takie rzeczy działy się w naszym domu nagminnie. 

A. nigdy nie zważał na moje łzy. Czasem miałam wrażenie, że mój smutek go bawi. Na pewno w takich momentach królował i czuł się dowartościowany. W towarzystwie innych był zupełnie inny, szarmancki, kochający, bardzo czuły. Gdy kilka razy wspomniałam koleżankom, że nie dzieje się u nas za dobrze, wyśmiały mnie. Powiedziały, że na pewno przesadzam. Nie miałam psychicznej siły na relacjonowanie im szczegółów... Mnóstwo ludzi zawsze miało do A. wielką słabość i uważało go za niesamowitego faceta... Przyjaciele byli zdumieni, gdy dowiedzieli się, że odeszłam od tak wspaniałego człowieka...

Ta miłość kosztowała mnie zdrowie fizyczne i psychiczne. Jestem wrakiem. Gdyby nie pomoc rodziny, już by mnie tu nie było.”

R.

Czy Ty też doświadczyłaś kiedyś przemocy emocjonalnej? Zagłosuj:

Zobacz także: Do czego NIGDY nie namawiać swojego faceta? Zazwyczaj obraca się to przeciwko nam...

60 % tak
40 % nie

Polecane wideo

Najniebezpieczniejsze diety. Traci się przez nie kilogramy, ale i zdrowie
Najniebezpieczniejsze diety. Traci się przez nie kilogramy, ale i zdrowie - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.12.2022 14:15
Znam lepszy hit. Związek w którym kobieta przez trzy dekady poniżała faceta; przemoc emocjonalna, psychiczna i ekonomiczna (oboje zarabiali, jedno konto, na wszystkim ona trzymała łapę). I jednocześnie ona prowadziła retorykę, że on jej coś robi. Po latach próbowała zbudować historię z gatunku: on był taki miły dla innych, uczynny, uśmiechnięty a mnie traktował źle. I każdy kto znał tego człowieka nie wierzył w to - i slusznie. Ta manipulująca zaborcza narcystyczna harpia, próbuje odwrócić kota ogonem tak, żeby z relacji w której była katem, zrobił z ofiary swojego oprawcę. To jest dopiero tragedia. A i dodam, że byłam świadkiem najbliższym tego wszystkiego co się działo, nie są to opowieści w które uwierzyłam lub nie - ja to widziałam na własne oczy. Jak ktoś nie zobaczy takiego psychola w akcji to nie uwierzy.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 09.12.2022 11:00
Koleżanka też miała takiego faceta, do każdego był miły, pomocny, uczynny, poprostu ideał. Nikt jej nie wierzył, że on ją poniża, krytykuje, obraża itd. była z nim ze względu na dziecko. Po roku nie wytrzymała, inni uważali że zwariowała jak mogła rzucić idealnego faceta. Nagrywała go z ukrycia, po prostu nie do wiary jak ten człowiek zachowywał się wobec niej a innych osób.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie