Czy płacicie za siebie na pierwszej randce?

„Ja robię to zawsze z dwóch powodów” – pisze Zuza.
Czy płacicie za siebie na pierwszej randce?
Fot. Unsplash.com (Priscilla Du Preez)
30.06.2022

Niedawno wróciłam do randkowania. Umawiam się z różnymi chłopakami i badam, co mi się podoba, a czego nie jestem w stanie zaakceptować. Mam też zasadę, że zawsze na pierwszej randce płacę za siebie.

Po pierwsze robię to dlatego, że nigdy nie wiem, czy będzie drugie spotkanie. Nie chcę, żeby ktokolwiek poczuł się przeze mnie wykorzystamy czy naciągnięty. Bez względu na to, czy jest to tylko kawa, czy drink i kolacja, swój rachunek opłacam sama.

Po drugie, podkreślam w ten sposób swoją niezależność. Zarabiam, utrzymuję się sama, więc mogę też sama za siebie zapłacić.

Zobacz także: Ograniczyłam kontakt z koleżankami, które mają dzieci

Na kolejnych randkach, jeśli do nich dojdzie, może być różnie. Raz to on może zapłacić cały rachunek, innym razem ja to zrobię.

Koleżanki niezbyt rozumieją moje podejście. One na każdej pierwszej randce oczekują, że to facet zapłaci. A jaki Wy macie do tego stosunek?

Zuza

Czy płacicie za siebie na pierwszej randce? Zagłosuj:

63 % tak
37 % nie

Polecane wideo

Boyfriend manicure. Minimalistyczne i romantyczne zdobienie idealne dla wszystkich zakochanych
Boyfriend manicure. Minimalistyczne i romantyczne zdobienie idealne dla wszystkich zakochanych - zdjęcie 1
Komentarze (29)
Ocena: 4.31 / 5
gość (Ocena: 5) 04.07.2022 11:13
Nie, chłopak sam proponuje, że zapłaci, bo mnie zaprosił. Mojemu byłemu musiałam dopłacać do piwa, bardzo niefajny związek z nim była. W sumie do wszystkiego musiałam dopłacać
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 30.06.2022 16:12
Dres. Uuuuuuu u u u u u. I u u u u u u u uu i i i i ii
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.06.2022 15:19
Zgadzam się, że płaci ten kto zaprasza. Jak ktoś nie zna tej zasady to już pierwszy minus bo jak facet w moim wieku 30+ tego nie wie to albo chował się pod kamieniem albo jest burakiem, a z burakami już byłam w relacjach i nigdy więcej. W sumie zawsze płaciłam za siebie, nie chciałam nikogo narażać na koszty - moja mama była strasznie pazerną osobą, stwierdzam to z przykrością, która ciągle truła ojcu o pieniądze. Wiecznie jej było mało i obrzydziła mi te tematy na długi czas. Nie chciałam być taka jak ona. Wydawało mi się, że jestem własnie spoko dziewczyną bo nie wykorzystuję faceta... tylko dzięki temu, trafialam na takich, którzy myśleli że jestem jakas głupia i to ja bede za wszystko płacić. Przykładowo mając po 20 lat umawiałam się z osobą, która zaprasza ale nie wie gdzie, lądowaliśmy w maku. Kazdy sam sobie zamawiał jedzenie. Normalna sprawa. Kiedy indziej ja zapraszam do kina, płacę za dwa bilety po kinie znowu mak; on kupuje sobie happy melsa i nawet nie pyta czy mi czegos nie zamowić. Kolejne spotkanie, znow kino - on wybiera film, idziemy. W kasie mnie przepuszcza, zebym kupila pierwsza... moze liczyl ze i jemu bilet kupie... i wiele takich sytuacji. W koncu sie wk.rwilam i mu wygarnelam. Typ po prostu myslał, ze bedzie tak jechal w nieskonczoność. Ogarnal sie w sumie, wiele lat bylismy razem... ale to jaki byl na początku, ze to ja go manier uczyc musialam bo z domu tego nie wyniósł NIGDY WIECEJ. Trzeba się cenić a nie silić na bycie 'w porządku'. / Użytkownicy portali randkowych pewnie są w innej sytuacji, bo oni chodza na jakieś speed daty , których jest pewnie niezliczona liczba... to już inne zasady, mi by sie nie chciala ciagle z kims nowym umawiać ,zeby obczaić czy bedzie z tego jakas relacja :P
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 30.06.2022 13:32
Niech płaci za siebie. Nikt nie będzie opłacał obcych bab. Chyba, że mają coś do zaproponowania.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.06.2022 12:22
Nigdy nie zdarzyło mi się zapłacić za siebie na pierwszej randce :) Zawsze to mężczyzna mnie zapraszał i sam wychodził z inicjatywą zapłaty za kawę, a ja mu za to dziękowałam. :)
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie