Czy zacząć pracę w fast foodzie?

Agnieszka musi zarabiać, a na razie nie ma żadnych innych propozycji.
Czy zacząć pracę w fast foodzie?
Fot. Unsplash (Aliazukrina Wqyan)
08.10.2021

Od kilku miesięcy szukam pracy i zaraz dosłownie oszaleję. Specjalnie poszłam na zaoczne studia, żeby coś robić, ale teraz siedzę i nic nie robię. Zaraz mi zabraknie na życie, ale nie chcę prosić rodziców. Jakiś czas pracowałam jako recepcjonistka w salonie kosmetycznym, ale to się skończyło. Nie mam więc ani doświadczenia, ani jeszcze wykształcenia, a żyć trzeba. Zgłosiłam się do fast foodu i zaproponowali mi pracę.

Naprawdę nie o tym marzyłam, ale pomyślałam, że w ostateczności może być i to. Tak mi się wydawało, a teraz żadnej innej opcji i trzeba podjąć decyzję. Boję się tego, bo wiadomo, jak ludzie patrzą na takie osoby.

Dopiero teraz zrozumiałam, że niektórzy nie mieli po prostu innego wyjścia. Wstydzić powinni się ci, którzy nic nie robią, a nie ci, którzy ciężko pracują. Ale to tylko takie gadanie, bo w głębi serca bardzo nie chcę tak skończyć. Fast food dalej źle mi się kojarzy. Musisz być na każde skinienie klienta, a zarabiasz grosze.

Zobacz także: Szef nie pozwolił jej wyjść z pracy i odebrać córki. Pozwała go i wygrała gigantyczne odszkodowanie

Chyba spaliłabym się ze wstydu, gdyby do lokalu przyszli moi znajomi i miałabym im nakładać frytki i pytać, co do picia... Wszyscy wokół coś tam robią – pracują w biurach, agencjach reklamowych, mediach, a ja miałabym harować przy oleju i wysłuchiwać rozwrzeszczanych dzieciaków i klientów, którym się wydaje, że są nie wiadomo kim.

Naprawdę nie wiem, co robić. Powinnam wziąć tę robotę i szukać w międzyczasie czegoś innego, ale duma mi na to nie pozwala. Wiem, że to może dziwnie brzmieć, ale chyba każdy miałby opory. Chciałabym robić coś poważnego, a smażenie hamburgerów to nie jest zajęcie najwyższych lotów.

Czy ktoś z Was robił kiedyś coś, co nie do końca mu się podobało? Czy wstydziliście się swojej pracy? Chciałabym zmienić swoje myślenie, ale nie potrafię...

Aga

Czy Agnieszka powinna zacząć pracę w fast foodzie? Zagłosuj:

88 % tak
12 % nie

Polecane wideo

W przeszłości Blanka Lipińska miała... ciemne włosy! W której wersji lepiej?
W przeszłości Blanka Lipińska miała... ciemne włosy! W której wersji lepiej? - zdjęcie 1
Komentarze (42)
Ocena: 5 / 5
Kentucky (Ocena: 5) 12.10.2021 14:05
Ja pracuje w fastfoodzie. Bardzo lubię te prace bo mam super ekipę, Ale to nie jest łatwa praca-wiadomo kontakt z ludźmi...niektórzy sa bardzo chamscy. :( moja managerka kiedyś oberwała hot-wingsem bo coś typkowi nie pasowało... :( co do zarobków jeśli masz status studenta 18,50 dostaniesz....plus premie....mimo to,ludzie niektórzy traktują Cie jak tumana ... nie zawsze i nie wszyscy, ale polaczki to straszna narodowość...podla i chamska...ale spróbuj!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.10.2021 00:25
Wiele lat temu pracowałam w handlu i akurat w dzielnicy swojego starego liceum, więc ciągle zjawiali się znajomi, których musiałam obsługiwać. Nie przepadałam za tym, ale nie zdarzyło się, żebym choćby jedno złe słowo od kogoś usłyszała, czy żeby ktoś próbował okazywać mi swoją wyższość. Dziś pracuję w zawodzie w korpo i tęsknię za tamtymi czasami, luzem, bezstresowością, tutaj psycha mi już siada, ale powrotu już nie ma.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 11.10.2021 16:47
A co jest z złego w pracy w fast foodzie ? Ja pracowałam w Macu za granicą i dobrze wspominam pracę tam. Dobre zarobki, darmowe żarcie, praca lekka na kasie z klientem i drive thru, niekiedy pomagałam w kuchni. Nie narobiłam się, a zarobiłam i jeszcze odłożyłam. Ale to było w UK, w Polsce są inne realia i nie wiem czy bym się zdecydowała ze względu na zarobki, a nie na ,,wstydliwą,, pracę. Wstyd to kraść, a wy sami powodujecie że taka praca jest niewdzięczna i mało kto chce do niej iść na dłuższą metę.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 11.10.2021 15:52
Żenujące. Nie masz kasy, doświadczenia i innych ofert pracy. Na co czekasz? Rodzice jednak poratują?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.10.2021 12:04
Ja na studiach pracowałam chwile na zmywaku, później juz byłam kucharzem. Studia skończyłam a zostałam w gastro bo podobal mi się luźny klimat tej branży. W międzyczasie zostałam szefową kuchni i na ten moment zarabiam ponad 8k na rękę. W wyuczonym zawodzie w życiu nie zarobiłabym takich pieniędzy. Wiec jak widzisz życie różnie się toczy. Dla mnie początki taplania się przy brudnych garach zakończyły się znalezieniem świetnego zawodu, który pokochałam a przy okazji nieźle zarabiam 😉
odpowiedz

Polecane dla Ciebie