Remont u sąsiada trwa już rok. Zwrócić mu w końcu uwagę?

Marzenie coraz trudniej wytrzymać codzienne wiercenie.
Remont u sąsiada trwa już rok. Zwrócić mu w końcu uwagę?
Fot. Unsplash (Florencia Viadana)
17.09.2021

Czy remont może trwać w nieskończoność? Od kiedy zaczął go mój sąsiad, mam wrażenie, że tak. Facet mieszka tuż nade mną, więc hałas jest mocno dokuczliwy. Czasem wierci 30-40 minut w ciągu dnia, czasem trwa to z przerwami kilka godzin. I tak od roku. Nie wiem, co on tam robi, chyba wszystkie pomieszczenia po kolei.

Nie mam nic przeciwko remontom. Mieszkam w bloku, więc o co mogę mieć pretensje. Ale żeby wiercić już przez rok? To się stało nie do wytrzymania. Zazwyczaj hałasy słuchać po południu, jak wraca z pracy. Nici wtedy z popołudniowego relaksu, czasem nie słyszę radia czy telewizora, bo na górze tak głośno.

Zobacz także: Mój partner chce rzucić pracę już po pierwszym dniu…

Chyba przejdę się do niego i zapytam, kiedy łaskawie zamierza skończyć te katusze. Wielokrotnie już prawie naciskałam klamkę i do niego szłam, ale potem się rozmyślałam. Nie wiem, co to za facet i czy nie zrobię sobie z niego wroga. Może lepszym wyjściem będzie anonim? Tylko że liścik to on przeczyta, zgniecie, wyrzuci do kosza i dalej będzie robił swoje.

Już naprawdę nie wiem, co robić…

Marzena

Czy zwrócić uwagę sąsiadowi, że jego remont trwa zbyt długo? Zagłosuj:

83 % tak
17 % nie

Polecane wideo

150 cm w biodrach i 86 cm w każdym udzie. Modelka z obrzękiem tłuszczowym robi karierę dzięki swoim kształtom
150 cm w biodrach i 86 cm w każdym udzie. Modelka z obrzękiem tłuszczowym robi karierę dzięki swoim kształtom - zdjęcie 1
Komentarze (27)
Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 1) 19.09.2021 14:38
Ma prawo robić remont ile chce. U nas w regulaminie wspólnoty jest zapis, że remonty można przeprowadzać pon-pt w określonych godzinach, jeżeli tego przestrzega to nic mu nie zrobisz
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 18.09.2021 12:17
Znam ten ból..... Mkeszkam w domu a obok mam bardzo halasliwych i wscibskich sąsiadow, nie wspomne juz o tym ze maja firme a konkretnie pralnie i ciagle podjezdzaja samochody i klienci. Najgorsze jest to ze sami sprzedalismy im dzialke... Taka wtedy byla koniecznosc zyciowa. Wtedy ich dzieci byly male, nie przewidzielismy ze kiedys dorosną i beda bardzo" rozrywkowe "😩 Sąsiedzi wyjezdzali sobie do rodziny, . a nastoletnie dzieci urzadzaly nocne imprezy ktore odbywaly sie na podworku obok moich okien... Latem w upal nie moglam otworzyc okna. Abysmy mogli spac cala noc chodzil wenyylator i gral telewizor azeby choc w w czesci zniwelowac halas dobiegajacy z zewnatrz. Skonczylo sie klotnią z ich matka kiedy kilkukrotnie zaracalam uwage ze odbywaja sie imprezy. Nie wspomne juz o tym ze majac ogrod i taras nigdy nie moglam wystawic wozka ze spiacym dzieckiem na zewnatrz poniewaz sasiad natychmiast wiercil, rabal, kosil lub spawal lub robil inne halasliwe prace. Dzisiaj dzieci dorosly same maja dzieale halasy i hamskie zachowanie sie nie skonczylo......
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.09.2021 07:22
Mieszkanie czy dom zawsze się znajdzie jakiś nosacz. Ja mieszkam w domu. Przez 9 lat było ok dopóki nie wybudowali się sąsiedzi wis-a-wis, okna w okna i najgorsze w tym wszystkim jest to, że całe centrum rozrywki zrobili pod moim płotem, zaraz pod moimi oknami (trampolina, basen dla dzieci, taras itp.) Siedzą całymi dniami nieraz (zwłaszcza w weekendy) i biesiadują a dzieci się drą. Mój mir domowy jest zakłócany nieustannie w okresie ciepłym i co mam zrobić? 😔
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 17.09.2021 22:18
Gruntowny remont idzie zrobić w miesiąc, a nawet krócej, ale rok ?! Co on tam remontuje, że to już trwa rok, i wy milczycie ? Już dawno poszłabym na niego na skargę.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 17.09.2021 20:28
pewnie, że idz! Sa jakies granice tolerancji, no bez przesady, remont rok? U mnie było to samo, inni sasiedzi tez juz mieli dosc i wszyscy zwracalismy uwage. Najpierw ustalilismy z nim godziny, w ktrych moze sobie stukac, ale wieczorami juz mial byc spokoj. Teraz jest w koncu cisza. I przestancie tu pisac bzdury, ze jak si enie podoba to do lasu czy domku. Jak sie nie podoba zycie w zgodzie z innymi to sami sie wyprowadzcie do lasu i zachowujcie jak chcecie. Troche kultury. I nie piszcie tu o dystansie, bo to juz sie dawno przejadlo, zasady kultury sa po to, zeby kazdemu zylo sie lepiej. A jesli nie chcecie byc kulturalni to jak wyzej - zapraszam do lasu albo swojego domku.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie