Czy koleżanka miała prawo przyjść do mnie na imprezę ze swoim psem?

Iza nie ma zwierząt z konkretnego powodu.
Czy koleżanka miała prawo przyjść do mnie na imprezę ze swoim psem?
Fot. Unsplash (Camylla Battani)
01.09.2021

W miniony weekend zrobiłam u siebie w mieszkaniu małą imprezę dla paru znajomych. Żadna konkretna okazja, po prostu miłe spotkanie na zakończenie sezonu wakacyjnego. Jedna z koleżanek postanowiła przyjść ze swoim psem. Wcześniej ani mnie nie uprzedziła, ani nie zapytała o zgodę. Postawiła mnie przed faktem dokonanym, więc ją wpuściłam, bo niby co miałam zrobić?

Jej pies jest duży, a moje mieszkanie ma 38 m kwadratowych. Zwierzak ciągle kursował między balkonem a pokojem. Akurat padało, balkon nie był dawno zamiatany, więc na łapach przynosił do wnętrza brud i zostawiał ślady na nowym, białym dywanie. Wskakiwał też na moje łóżko w sypialni i kładł się wśród poduszek.

Lubię zwierzęta, ale sama nie mam własnych, bo lubię mieć w domu czysto. Musiałam wyprać pościel i narzutę po imprezie, bo cała była w sierści. Plamy po dywanie też usuwałam przez pół dnia.

Zobacz także: On dalej ma Tindera, a jesteśmy razem już od 10 miesięcy…

Nie jestem zła na psa, jestem zła na jego właścicielkę, że przyprowadziła go bez uzgodnienia tego ze mną. Gdyby poprosiła o zgodę, przygotowałabym się jakoś, zarzuciła jakąś folię ochronną na łóżko czy dywan…

Miała prawo tak po prostu przyjść do mnie z psem?

Iza

Czy koleżanka miała prawo przyjść na imprezę ze swoim psem? Zagłosuj:

6 % tak
94 % nie

Polecane wideo

Jej obwisły brzuch pokochały setki tysięcy internautów. Mówią, że wygląda jak z obrazów Rubensa i grecka bogini
Jej obwisły brzuch pokochały setki tysięcy internautów. Mówią, że wygląda jak z obrazów Rubensa i grecka bogini - zdjęcie 1
Komentarze (11)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.09.2021 17:21
Bez pytania raczej nie wypada. Już nie chodzi nawet o tą sierść, czy brud po psie, ale możesz być uczulona na psy, a ona powinna się ciebie zapytać o zgodę i czy nie masz nic przeciwko. Chamsko postąpiła i powinnaś jej grzecznie wrócić uwagę na drugi raz.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.09.2021 10:44
u mnie było podobnie .pies duży.... obsikał mi dywan. a jego pańcia mówi- Nic nie stało się to czysty pies 😅później właził na tapczan, w ogrodzie wykopał kilka lilii ,więc zareagowałam ostrzej i powiedziałam ,żeby z psem nie przychodziła ,więc siedziała skwaszona i szybko poszła . nie otwieram jak ją widzę z psem. poza tym ona mnie wiecznie krytykuje lub w egzaltacji chwali .jest niestabilna emocjonalnie i chyba toksyczna ,bo po jej wizycie czuję stan depresyjny. 🥵
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.09.2021 09:13
Czy koleżanka miała prawo przyjść do mnie na imprezę ze swoim psem? TAK Dlaczego? BO MIALA
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.09.2021 07:58
Ja swojego psa zabrałam raz, gdy był szczeniakiem, po uzgodnieniu z gospodarzami. Ostatnio robiliśmy imprezę i również uzgodniliśmy ze znajomymi, że obi wezmą swojego pieska. Bez uprzedzenia się tego nie robi.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.09.2021 07:49
Ja na twoim miejscu dałabym dywan do pralni chemicznej i wystawiła rachunek koleżance. Niech płaci za szkody które poczynił jej zwierzak
odpowiedz

Polecane dla Ciebie