Partner chce mieszkać na wsi. Porzucić dla niego obecne życie?

Oliwia rozważa totalną życiową rewolucję.
Partner chce mieszkać na wsi. Porzucić dla niego obecne życie?
Fot. Unsplash
18.08.2021

Jacek jest inny od wszystkich facetów, których znałam do tej pory. Czuły, troskliwy, kocha zwierzęta, szanuje rodziców. Kiedy widzi śmieci walające się po chodniku lub po lesie, zawsze je sprząta. Uwielbia góry, rower, piesze wycieczki. I nienawidzi miasta.

Ostatnio coraz częściej mi wspomina o tym, że chciałby się przeprowadzić na wieś. Miasto go męczy, choć tutaj ma pracę i wszystko na wyciągnięcie ręki. Sklepy, apteki, przychodnie. Mimo to marzy mu się własny kawałek zieleni, koń, kilka kur, kot i pies.

Zobacz także: Czy powiedzieć koleżance, że jej ciągłe telefony mi przeszkadzają?

Przekonuje mnie, że to byłoby wspaniałe życie, z dala od zgiełku i smogu. Moglibyśmy pracować zdalnie, a na co dzień cieszyć się wiejskim życiem. Problem w tym, że ja nie wiem, czy mnie to kręci… To znaczy uwielbiam wieś, ale codzienność w mieście jest po prostu wygodna. Wszędzie mam blisko, mogę zobaczyć się ze znajomymi w każdej chwili. Jak zabraknie mi czegoś w lodówce, to sklep jest w moim bloku, mogę tam iść nawet w kapciach.

Kocham jednak Jacka, to zdecydowanie ktoś, dla kogo warto rzucić obecne życie. Postawić wszystko na jedną kartę i wyprowadzić się z nim? Nie chcę potem żałować złej decyzji.

Oliwia

Czy wyprowadzić się z partnerem na wieś? Zagłosuj:

36 % tak
64 % nie

Polecane wideo

Te gwiazdy rozstały się, ale dały sobie drugą szansę. Dziś są szczęśliwymi małżeństwami
Te gwiazdy rozstały się, ale dały sobie drugą szansę. Dziś są szczęśliwymi małżeństwami - zdjęcie 1
Komentarze (19)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.08.2021 11:46
Miłośc nie wybiera jak to mówią. Ja się przeprowadziłam z miasta na wieś i nie żałuję. Mam piękny dom, w którym sprząta irobot, duże podwórko pełne kwiatów i psa, o którym zawsze marzyłam. Nie wspominam już o świeżym powietrzu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.08.2021 00:36
No to już od ciebie zależy. Musicie oboje wiedzieć że wspólne życie na wsi to nie jest sielanka ani siedzenie z lampką wina przy kominku. Bo drzewo do kominka samo się nie zwiezie i nie porąbie, krówki, świnki, kurki czy króliczki same się nie nakarmią. Kurnik sam się nie posprząta. Jak dwoje mieszczuchów chce spróbować życia na wsi to może być to brutalne zderzenie nie tylko z rzeczywistością ale i z własnymi wyobrażeniami. Z moją siostrą cioteczną wychowywałyśmy się razem. Ona poznała chłopaka ze wsi i spróbowała. Nie wyszło. Ale nadal próbowali. On przyszedł do miasta, znalazł pracę i nawet nieźle zarabiał. Tylko co z tego jak jej założył gołębnik na balkonie, bo on sobie nie wyobraża żeby gołąbków nie było. XXI wiek, stolica Polski. Są różnice mentalne, są różne oczekiwania. Wyobrażenia sobie, a życie sobie. Pomyśl. I skup się na szczegółach, a nie na wizjach romantycznych wieczorów przy kominku.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 18.08.2021 23:29
To ja na odwrót. Uciekłam z dziury 2 tysiące mieszańców do dużego miasta i jestem bardzo zadowolona. Nie wyobrażam sobie wrócić do miejscowości gdzie jedyną atrakcją jest kółko maryjne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.08.2021 21:52
Odpowiedź to nie, zostaw go dla mnie :p
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.08.2021 20:18
Ja wyprowadziłam się z Londynu na mała grecką wyspę , jak byłam przed 30 nie wyobrażałam sobie siebie w tak małym miejscu , a po 12 latach w zatłoczonym mieście powiedziałam sobie ze pierd*** , cały czas pracowałam żeby mieć a nie żyć, rozumiem twojego partnera
odpowiedz

Polecane dla Ciebie