Czy ufarbować 7-letniej córce włosy na różowo?

Mała Helenka bardzo na to nalega.
Czy ufarbować 7-letniej córce włosy na różowo?
Fot. Unsplash (Bekah Allmark)
06.07.2021

Rozpoczęły się wakacje, więc moja córka poprosiła mnie, żeby ufarbować jej włosy na różowo. Nie jestem przekonana do tego pomysłu, bo Helenka ma dopiero 7 lat. Wiem, że są oczywiście różne farby, które wypłukują się po kilku myciach, ale mimo wszystko. 7-latka z różowymi włosami to i tak nietypowy widok.

Zobacz także: Czy opalać się bez stanika przy znajomych?

Helenka jest pod wpływem swoich koleżanek, jak to dziecko. One farbują, to i ona chce. Nie wiem, jak jej wytłumaczyć, że to kiepski pomysł i że na takie zabawy jeszcze za wcześniej. Chyba że to ja przesadzam i farbowanie włosów na wakacje to nic złego.

Może są tu mamy, które miały podobny dylemat. Proszę o rady.

Beata

Czy ufarbować 7-letniej córce włosy na różowo? Zagłosuj:

34 % tak
66 % nie

Polecane wideo

„Dziewczyna bez wad”. Jak dzisiaj wygląda Veronica Bielik? (ZDJĘCIA)
„Dziewczyna bez wad”. Jak dzisiaj wygląda Veronica Bielik? (ZDJĘCIA) - zdjęcie 1
Komentarze (8)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 08.07.2021 11:40
Nie. Gówniara musi wiedzieć, że bekiem nie zrobi na nikim wrażenia. Im wcześniej się o tym przekona, tym lepiej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.07.2021 22:38
Przeciez sa spraye kolorowe, albo takie zestawy do kilku myc. Nie musisz jej calych wlosow robic, wystarczy kilka pasemek, moze przy twarzy, zeby widziala ze sa, troche z tylu, tak zeby to estetycznie wyglada, ale nie byla cala glowa rozowa. Sa wakacje. Wrzuc na luz. Do wrzesnia zapomni ze miala rozowe wlosy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.07.2021 11:27
Jako nastolatka przerobiłam i pianki i szamponetki. Wszystkie produkty trzymały dłużej, niż wskazywało opakowanie, ale i bardzo zniszczyły mi włosy. Ostatecznie były w stanie do natychmiastowego obcięcia. Na szczęście ja lubie chodzić do fryzjera i się zmieniać, więc strata połowy długości (miejsce nakładania) nie robiła na mnie wrażenia, ale i Ty i córka powinnyście się z tym liczyć, bo nigdy nie wiadomo jak jej włosy zareagują na taki preparat. Krótki test na jednym pasemku nic nie da, bo moje wydawały sie kilka pierwszych myć lśniące i w świetnym stanie, dopiero z czasem zaczęły się łamać. Nie chce nikogo zniechęcać, bo ja sama nie żałuję tych eksperymentów, wygladałam świetnie, a wtedy u mnie w miasteczku mało który rodzic pozwalał na takie rzeczy dzieciom, nawet tym straszym, więc czułam się wyjątkowa, ale warto mieć na uwadze konsekwencje i uświadomić córkę, że może będzie trzeba włosy ściąć jeśli coś nie wyjdzie. Przez kilka lat takich zabaw ścinałam włosy kilkukrotnie, zawsze na całej pofarbowanej powierzchni, a nie tylko końcówki dla odświeżenia. Teraz farbuje dobrymi farbami u dobrego fryzjera i moje włosy są w świetnym stanie, więc na pewno tutaj winiły słabej jakości preparaty.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.07.2021 08:46
Spray albo doczepiane pasemka na spineczkach. Wilk syty, owca cała.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.07.2021 08:34
Sa takie spraye jednodniowe i one faktycznie sie zmywaja po kilku godzinach. Inne farby... Byla roznie. Jako 12 latka zrobilam na poczatku wakacji fioletową i schodzila chyba do pazdziernika wiec nigdy nie wiadomo jakie ma sie wlosy kiedy farbuje sie pierwszy raz. Moze same konce? Zawsze mozna obciac gdyby nie chcialo sie zmyc.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie