Czy znajomość z antyszczepionkowcem ma sens?

Zuza i Tomek dopiero się poznają, ale już na tym etapie sporo ich różni.
Czy znajomość z antyszczepionkowcem ma sens?
Fot. Unsplash (Abdi Lopez)
19.01.2021

Od 5 tygodni spotykam się z Tomkiem. Ogólnie chłopak jest bardzo fajny i jest z nim wesoło. Kiedy się wygłupiamy i nie gadamy na temat polityki to wszystko jest w porządku. Gorzej, jak dyskusja zbacza na „niebezpieczne” tory, czyli np. szczepienia. Tomek jest antyszczepionkowcem i uważa, że szczepienia to zamach na jego wolność. Ma też problem z noszeniem maseczki w miejscach publicznych (robi to, ale jest na to wściekły). Czasem, jak rozmawiamy, to wręcz mam wrażenie że on jest… foliarzem. Wiecie, chipy, masoneria i inne teorie spiskowe.

Zobacz także: Chłopak wyznał mi, że raz całował się z facetem…

Trochę mnie niepokoi jego podejście do takich spraw. Ja na pewno zaszczepię się na COVID-19, choć znam polskie realia. Pewnie nastąpi to dopiero za kilka miesięcy. Nie wiem, czy jest sens brnąć w tę relację, skoro już na początkowym etapie tyle nas różni. Nie przekreślam go tylko dlatego, że jest wyjątkowo przystojny i aż mam dreszcze, kiedy się całujemy. Poza tym, tak jak napisałam na początku, jest wesoły i bezproblemowy w innych kwestiach.

Ta znajomość ma Waszym zdaniem sens?
Zuza

24 % tak
76 % nie

Polecane wideo

50-letni Ken z Chorwacji. Jedna z jego ostatnich operacji doprowadziła do priapizmu
50-letni Ken z Chorwacji. Jedna z jego ostatnich operacji doprowadziła do priapizmu - zdjęcie 1
Komentarze (49)
Ocena: 4.65 / 5
gość (Ocena: 4) 25.01.2021 14:39
Jeżeli nie zbiegacie się poglądowo i nie jesteście nastawieni do ich przeciwieństw neutralnie, to chyba średnio. Ty masz prawo myśleć swoje, on swoje i tak postępować, bez wzajemnego narzucania jak postępować i uważać w tychże kwestiach. Tylko jeśli nie macie tu wspólnego punktu, to wiadome jest, że prędzej czy później wyniknie z którejś strony konflikt. Co z tego, że jest przystojny i masz dreszcze podczas pocałunków, skoro opinia względem czegoś co uznajecie za ważne jest mocno podzielona? Nie musi być ani foliarzem, ani idiotą, ma prawo do swojego zdania, może też ma jakieś doświadczenia w rodzinie związane z tą kwestią, to sporo by wnosiło. Tak czy siak, to stawia między wami mur, albo do obejścia przez zneutralizowanie nastawienia do wzajemnego poglądu, znieczulenia się na to, albo rozejście się, bo przepaść tu będzie zbyt godząca w porozumienie dla obydwojga.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 22.01.2021 10:22
Załosny art.
odpowiedz
Jane (Ocena: 5) 22.01.2021 10:22
Fani Konfederacji wierzą w racjonalność nauki i selekcje informacji twardymi danymi a nie we wszystko co zostanie powiedziane lub napisane na szklanym ekranie jak tutaj..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.01.2021 18:41
Uciekała bym gdzie pieprz rośnie, z opisu wygląda pan na fana Konfederacji, a to dostateczny argument by zwiewać. Każdy ma prawo do swoich poglądów, ja bym nie chciała spędzić ani minuty z kimś kto nie wierzy w naukę, samo to jest minusem a często się łączy z różnymi odpalami typu teorie spiskowe, konserwatywne poglądy na związek, nietolerancja etc. PS - byłam szczepiona (medyk here), niestety nie mam bezpośredniego łącza z Gatesem, trzeciej ręki też nie, a by się czasem przydała!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.01.2021 08:05
O nie! Jak się zaszczepię to Gates wykradnie mi z mózgu unikalny przepis na kanapkę z masłem i serem!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie