Rodzice każą mi znaleźć pracę. Czy pół etatu wystarczy?

Klaudia od kilku miesięcy siedzi w domu.
Rodzice każą mi znaleźć pracę. Czy pół etatu wystarczy?
fot. Unsplash
17.11.2020

Na razie zupełnie nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Moi znajomi zaczęli studia, ale ja się poddałam. Nie przyjęli mnie na wymarzony kierunek, więc postanowiłam zrobić sobie przerwę. Może kiedyś się uda.

Zobacz również: LIST: „Od pół roku siedzę na bezrobociu. Już nie chcę wracać do pracy”

A jak nie, to trudno. Wtedy będę musiała znaleźć inny pomysł na życie. To jednak trudne, kiedy masz 19 lat, a wokół żadnych perspektyw. Potrzebuję czasu na poukładanie sobie tego wszystkiego w głowie, ale rodzice naciskają.

Denerwuje ich, że siedzę w domu i każą iść do pracy.

Zawiedli mnie tym bardzo. Najpierw pocieszają, a później traktują jak pasożyta. Nie wiem, czy dla świętego spokoju czegoś nie poszukać. Tylko pełny etat nie wydaje mi się najlepszym wyjściem z sytuacji.

Zobacz również: LIST: „Partner nie pomaga mi finansowo przy wychowaniu dziecka z poprzedniego związku”

Jeśli mam się gdzieś zatrudnić, to tylko po to, żeby znikać na kilka godzin i móc się dołożyć do rachunków. Albo płacić za swoje rzeczy. Na poważną pracę przyjdzie jeszcze czas. Stąd pomysł połówki etatu.

4 godziny w robocie, jakaś kasa z tego będzie, a rodzice może przestaną się czepiać. Chyba, że tracę czas i od razu powinnam poszukać czegoś normalnego i na stałe? Nie wiem, mnie się to teraz nie widzi.

Myślicie, że 1/2 etatu to dobry pomysł dla dziewczyny w moim wieku i sytuacji?

Klaudia

Zobacz również: LIST: „Przez męża muszę pójść do pracy. Już nie potrafi mnie utrzymać”

27 % tak
73 % nie

Polecane wideo

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1
Komentarze (16)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 23:35
Ja w twoim wieku już pracowałam na pełen etat.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 16:38
Rozumiem że chcesz iść na te wymarzone studia i to jest normalne w życiu że czasem coś się nie uda za pierwszym razem. Rozumiem też Twoich rodziców, być może wcale nie chodzi im o to żebyś zarabiała na siebie ale żebyś nie marnowala życia na siedzenie bezczynnie w domu... Może chcą żebyś wykorzystała ten czas na odkrywanie świata i siebie. Przecież po to jest młodość!!! Nie wkurzaj sie na rodziców. Podnieś głowę do góry i sprawdź się w jakiejś ciekawej branży, poznaj nowych ludzi. Potraktuj to jako przygodę...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 15:04
A ja w kontrze. Uważam, że pół etatu albo staż to najlepsza opcja w tym przypadku. Bo to nie do końca OK, że siedzisz w domu i nie wnosisz tam nic, będąc osobą pełnoletnią. Ale skoro masz plany, chcesz studiować dziennie, i rodzice mają do tego warunki, to nie idź na etat w żadnym wypadku - od tego nie ma już powrotu, bo się sama przyzwyczaisz do tego i rodzice też, poza tym jeśli chcesz poprawić maturę i dostać się jednak na te studia, to powinnaś się skupić na tym. Dlatego albo część etatu (najlepsza opcja, bo być może byś mogła to sobie zostawić też na studia), albo staż. Rodzicom najprawdopodobniej chodzi o to, żebyś się zajęła czymś poza odpoczywaniem i rozleniwianiem się, a nie konkretnie o zarabianie kasy.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 13:51
Ja jak zakończyłam edukację na maturze sama poszłam do pracy. Nie wyobrażałam sobie siedzieć rodzicom na głowie, kiedy się nie uczę, czułabym się jak pasożyt. Tak, rodzice dalej czasami pomagają mi finansowo przy większych wydatkach jak np zakup samochodu, ale nie jestem w pełni na ich utrzymaniu. Ja mam swoje pieniądze, oni mają lżej i chętnie pomogli mi w usamodzielnieniu się całkowicie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 13:06
Skoro się nie uczysz, to normalnym jest, że rodzice gonią cię do pracy. Formalnie ich obowiązek alimentacyjny już się skończył, więc na upartego mogą z dnia na dzień wystawić ci walizki za drzwi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie