Czy takie kłamstwo w CV ujdzie mi na sucho? Za chwilę mam rozmowę

Patrycja mocno podkoloryzowała rzeczywistość.
Czy takie kłamstwo w CV ujdzie mi na sucho? Za chwilę mam rozmowę
fot. iStock
07.11.2020

Do teraz nie wiem, dlaczego to zrobiłam. Pewnie żeby lepiej wypaść, ale przecież nie jestem oszustką. Coś mnie podkusiło i nieco podkoloryzowałam swoje CV. Bez tego nikt by się do mnie nie odezwał.

Zobacz również: LIST: „Nie opłaca mi się pracować. Zostając w domu, sporo oszczędzam”

Zadziałało, bo już po kilku dniach zadzwoniła pani z firmy, do której wysłałam zgłoszenie. Stwierdziła, że jestem idealną kandydatką, ale oczywiście musimy się spotkać. W najbliższy wtorek czeka mnie rozmowa w cztery oczy.

Mogłabym dalej iść w zaparte, tylko nie wiem, czy to przejdzie.

Co zmyśliłam? Dodałam sobie 2 lata doświadczenia. W firmie, w której nigdy nawet nie byłam. Do tego zmieniłam nazwę uczelni - z prywatnej na publiczną, która cieszy się lepszą renomą. Słabo, wiem.

Zobacz również: LIST: „Na rozmowie o pracę zadano mi pytanie po angielsku. Zagranie poniżej pasa”

Zastanawiam się, jak to teraz rozegrać. Jestem tak przerażona, że chciałam już odwołać spotkanie. Ale jeśli prawda się nie wyda i dostanę super pracę, to byłoby cudownie. Naprawdę potrzebuję tej posady i chyba dlatego tak głupio postąpiłam.

Słyszałam wiele opowieści o rozmowach kwalifikacyjnych i podobno rzadko coś weryfikują. Nie chcą świadectw, dyplomów i tym podobnych rzeczy. Ewentualnie później dla kadr, ale szef nie zagląda w papiery.

Myślicie, że mnie też się upiecze?

Patrycja

Zobacz również: LIST: „Od pół roku siedzę na bezrobociu. Już nie chcę wracać do pracy”

12 % tak
88 % nie

Polecane wideo

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1
Komentarze (27)
Ocena: 4.85 / 5
gość (Ocena: 5) 09.11.2020 19:03
Były mojej koleżanki tak zrobił i na rozmowę zaprosili go dlatego że dyrektorzy jego "poprzedniej firmy" i tej firmy do której aplikował się znali (to zdaje się były dość pokrewne branże ale nie te same). Jak wysłał CV to niedoszły szef chciał się dowiedzieć jak pracował itd i dowiedział się że nikogo takiego tam nie było :) zaprosił go tylko po to żeby go zawstydzić. Moim zdaniem słusznie - konsekwencje kłamstwa. Chyba bym się spaliła ze wstydu
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.11.2020 09:51
Kłamstwo ma krótkie nogi. Jest wiele ambitnych, pracowitych osób, które latami zasuwają na swój sukces, a Ty jesteś zwykłą oszustką i kombinatorką, która bezczelnie próbuje zająć ich miejsce i przeskoczyć parę szczebelków w karierze. Mam nadzieję, że prawda szybko wyjdzie na jaw i poniesiesz konsekwencje.
odpowiedz
EWAA (Ocena: 5) 07.11.2020 21:44
Jeśli już Cię zatrudnią - sprawa wcześniej czy później się rypnie - a raczaj wcześniej - na samym początku będą musieli zweryfikować w kadrach, czy mówisz prawdę - głównie po to, aby ustalić, czy przysługuje Ci urlop 20-sto czy 26 dniowy. 26 dni urlopu przysługuje, gdy masz 10 lat stażu (za studia liczą 8 lat, niezależnie od tego, czy to licencjat czy magisterka). Tak więc jeśli podałaś, że masz 2 lata doświadczenia w jakiejś poprzedniej firmie - to na pewno będą potrzebować świdectwa pracy po to, by doliczyć Ci te 2 brakujące lata do 10-letniego stażu, a co za tym idzie - urlopu w wymiarze 26 dni/rok. Tak więc trochę się wrąbałaś. Mimo to życzę powodzenia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2020 18:59
Jeśli jesteś prawdziwa, to odwołaj tę rozmowę natychmiast. Serio. Możesz się narazić na solidne konsekwencje. Jeśli nie pracujesz na czarno, musisz te wszystkie dokumenty dostarczyć do kadr i nie ma przebacz. Nie przejdziesz tego.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 07.11.2020 14:07
ja zatrudniając się w korporacji musiałam dać dyplom ukończenia studiów. To moja pierwsza taka poważna praca, ale wiem, że jeśli ktoś przechodził z firmy do firmy to musiał okazać świadectwo pracy :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie