Postanowiłam, że nie zamieszkam z nim przed ślubem. Dobrze robię?

Julia już raz popełniła ten błąd.
Postanowiłam, że nie zamieszkam z nim przed ślubem. Dobrze robię?
fot. Unsplash
17.10.2020

Kiedyś było mi wszystko jedno. Brałam pod uwagę, że zamieszkam z chłopakiem nawet przed zaręczynami. Żeby się dotrzeć i sprawdzić, jak to jest. Tak też się wydarzyło, ale ostatecznie nasz związek nie przetrwał.

Zobacz również: Chłopak zgodził się ze mną zamieszkać pod bardzo dziwnym warunkiem

Rozeszliśmy się po kilku miesiącach. Niektórzy twierdzą, że widocznie do siebie nie pasowaliśmy i dlatego warto wcześniej spróbować wspólnego życia. Ja uważam, że zniszczył nas właśnie ten pośpiech.

Drugi raz nie chcę popełnić tego błędu i stąd moja decyzja.

Uznałam, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Skoro raz nie wyszło, to teraz trzeba spróbować zupełnie inaczej. Za chwilę pierwsza rocznica, a nadal każdy żyje na własny rachunek. Tak jest chyba lepiej.

Zobacz również: LIST: „Chłopak namawia mnie na wspólne mieszkanie. Dopiero się zaręczyliśmy”

Oczywiście kilka razy namawiał mnie już na wynajęcie czegoś razem, ale na razie jestem konsekwentna. Powiedziałam mu wprost, że chciałabym zaczekać. Urządzimy się po ślubie i to nam dobrze zrobi.

Niby wiem, czego chcę, ale jednak trochę się boję. Że on tak długo nie wytrzyma albo zaczniemy małżeństwo od kłótni, które już dawno powinniśmy mieć za sobą. Czuję się jak dziecko we mgle.

Ciekawa jestem Waszego zdania. Myślicie, że ze wspólnym mieszkaniem lepiej zaczekać do ślubu?

Julia

Zobacz również: Czy zamieszkać z chłopakiem? Uprzedził mnie, że nie zamierza sprzątać i gotować

23 % tak
77 % nie

Polecane wideo

Jak mieszka Julia Wieniawa? Zobacz zdjęcia jej pięknego apartamentu!
Jak mieszka Julia Wieniawa? Zobacz zdjęcia jej pięknego apartamentu! - zdjęcie 1
Komentarze (32)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.10.2020 18:10
Ja ze swoim chłopakiem mieszkałam przed ślubem i nie żałuję.Wyszło na to, że żadne z nas nie lubi ani sprzątać ani gotować, dlatego we wspólnym domu mamy Roombę i zmywarkę ;) Teraz już znamy swoje nawyki i się dotarliśmy. 5 lat po ślubie, a my dalej razem. Nie chciałabym dopiero po ślubie poznawać swojego męza.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.10.2020 10:20
Wszyscy których znam, a którzy zamieszkali razem przed ślubem, albo są po rozwodzie, albo w trakcie procesu. Złe nawyki, bałaganiarstwo, trudny charakter itp. można zauważyć po niedługim czasie związku, nawet będąc "z doskoku". Jeśli druga strona nie sprząta, nie gotuje, nie wynosi śmieci i często bez powodu kłóci się z innymi, to w małżeństwie czy konkubinacie będzie tak samo. Bardzo dobrze robisz, powstrzymując się od wspólnego zamieszkiwania, w dodatku po naprawdę krótkim okresie bycia razem. Jeśli z tego powodu cię zostawi, to żadna strata. Ślub też nie byłby dla niego żadną przeszkodą do odejścia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.10.2020 13:36
Ja za to na odwrót, po ślubie zamieszkałam sama. Każdy z nas ma swoje mieszkanie jeszcze za czasów kawalerskich i szkoda pozbywać się miejsca które stworzyło się samemu od podstaw.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.10.2020 17:09
Niech każdy robi tak jak mu rozum podpowiada 😘 ludzie są różni, ja jako osoba wierząca bym nie zamieszkała ale w zasadzie każda sytuacja jest inna po co generalizowac
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.10.2020 12:35
haha dzisiejsi faceci chcą mieć wygodę: kucharkę, sprzątaczkę i swobodny dostęp do seksu bez niczego w zamian ze swojej strony. Bez zobowiązań, bez ryzyka. Gdy pozna atrakcyjniejszą/fajniejszą/młodszą kobietę będzie mógł po prostu spakować rzeczy i odejść bez przechodzenia jakichś rozwodów, alimentów, podziałów majątku. Nie będzie opłacało się walczyć o związek. Kobiety które godzą się na szybkie zamieszkanie razem bez konkretnej deklaracji ze strony partnera są po prostu naiwnie. Ja mojemu chłopakowi powiedziałam, że nic z tego. Zamieszkaliśmy razem dopiero na krótko przed naszym planowanym ślubem.
zobacz odpowiedzi (11)

Polecane dla Ciebie