Czy powinnam znać saldo konta mojego chłopaka? Od 2 lat milczy jak grób

Magda chciałaby wiedzieć, jakim wspólnie dysponują majątkiem.
Czy powinnam znać saldo konta mojego chłopaka? Od 2 lat milczy jak grób
fot. Unsplash
10.10.2020

Na początku związku mało mnie to interesowało, bo nie lecę na kasę. Fajnie ją mieć, ale pokochałam go za charakter. Na bardzo biednego też nie wyglądał, więc zapowiadało się nieźle. Po 2 latach podtrzymuję moją opinię.

Zobacz również: LIST: „Jesteśmy razem od 3 lat, a ja nie mam dostępu do jego konta. Trochę to dziwne”

Jest cudownie, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby był ze mną w 100 procentach szczery. W pewnej kwestii jeszcze się nie otworzył, co uważam za trochę dziwne. Tym bardziej, że od dawna ma wgląd w moje finanse.

Widział moje PIT-y, zna PIN do karty, a nawet saldo konta oszczędnościowego.

Odkładam nie dla siebie, ale dla nas, bo kiedyś pewnie będziemy chcieli zorganizować wesele albo kupić mieszkanie. Na razie mam niewiele, jednak jestem systematyczna. Tylko nadal nie wiem, na czym razem stoimy.

Zobacz również: Zakochałam się w nieodpowiednim facecie. Chodzi o jego zawód

Mniej więcej wiem ile zarabia, bo chociaż to mi zdradził. Czy odłożył coś wcześniej? Ile zostaje mu teraz z każdej pensji? Nie mam bladego pojęcia i zaczyna mnie to irytować. Szczerość powinna dotyczyć wszystkich sfer życia.

Zastanawiam się nie dlatego, że jestem łasa na jego pieniądze. Jeśli schował w skarpecie tylko kilka tysięcy - trudno. Jeśli więcej - fajnie, będzie nam łatwiej. Ta niewiedza jest najgorsza i tak się zastanawiam...

Czy na tym etapie związku powinnam znać saldo konta mojego chłopaka?

Magda

Zobacz również: LIST: „Chłopak nie chce mi powiedzieć, ile zarabia. Robi z tego straszną tajemnicę”

48 % tak
52 % nie

Polecane wideo

Gdzie spotkać bogatego mężczyznę? Oto 10 miejsc
Gdzie spotkać bogatego mężczyznę? Oto 10 miejsc - zdjęcie 1
Komentarze (19)
Ocena: 4.58 / 5
gość (Ocena: 5) 11.10.2020 20:20
po co on ma wglad do ciebie, skoro ty nie masz do niego? Nie badz frajerka, zmien pin i hasla i nic mu sie nie tlumacz. To dziala w obie strony. Skoro nie chce pokazac to cos jest na rzeczy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.10.2020 13:52
Nie wam będzie łatwiej, tylko jemu. Nie jesteś żoną, by mieć jakieś uprawnienia do wglądu w jego finanse, a jedynie dziewczyną, którą można z łatwością wymienić. Zajmij się lepiej swoimi zarobkami, bo jak już liczysz na "pieniądze ze skarpety" to tylko znak dla faceta, by uciekał.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.10.2020 09:21
Co jest z tymi Polkami. Jest z chłopem tylko dwa lata, a już chce być jego księgową. Najpierw gadanie, że chodzi o wesele czy mieszkanie, a potem będzie się pruć, bo jej się jego wydatki nie będą podobały.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 10.10.2020 22:27
Było podobne redakcjo, ja nie mam wglądu do jego konta ani on do mojego choć na pewno zarabia wiecej ode mnie taki ma zawód, tak jest bezpieczniej dla nas obojga, mieszkamy razem od 2 lat, jak chcemy coś kupić wspólnie np. Telewizor, szafę to po pół lub jeden kupuje to drugie to
zobacz odpowiedzi (6)
gość (Ocena: 5) 10.10.2020 13:00
na tym etapie związku on powinien nie znać twojego xD
odpowiedz

Polecane dla Ciebie