Podrywa mnie żonaty facet. Dać mu szansę, skoro mamy się ku sobie?

Marlena bije się z myślami.
Podrywa mnie żonaty facet. Dać mu szansę, skoro mamy się ku sobie?
fot. Unsplash
18.09.2020

Mama wiele razy mówiła, żeby cudzego nie ruszać, ale znalazłam się w takiej sytuacji, że sama już nie wiem. Ciągle trafiam na jakichś palantów. O żadnym poważnym związku nie ma mowy, bo zanim do czegoś dojdzie, to dochodzę do wniosku, że to frajer. Tym razem jest trochę inaczej. Łukasza znam już jakiś czas. Nigdy nie spotkaliśmy się w cztery oczy, ale trochę o nim wiem. Teraz on wyraźnie daje do zrozumienia, że jest mną zainteresowany.

Zobacz również: Czy przyjąć oświadczyny faceta, który formalnie wciąż jest żonaty?

Spotykamy się bardzo często na siłowni. On pakuje, ja obok jeżdżę na rowerku lub biegam na bieżni. Miło nam się rozmawia na każdy możliwy temat. Jest przypakowany, ale to nie typowy mięśniak. Ma mózg i potrafi z niego korzystać. A to naprawdę rzadkość... Na początku to były niezobowiązujące rozmowy, ale wyszło na to, że jest żonaty. I to jest właśnie ten problem.

Nigdy jej nie obgadywał i nie narzekał, ale przyznał mi się, że planuje się z nią rozstać. Znudzili się sobie, już nie potrafią rozmawiać, a on marzy o innym życiu. Nie drążyłam tematu, bo to nie moja sprawa. Dalej widywaliśmy się na siłowni, rozmawialiśmy, kilka razy odwiózł mnie do domu. Ostatnio zaproponował, że mnie odwiezie, poczeka aż się przebiorę i zaprasza mnie na kolację. Normalnie poszłabym w ciemno, ale to trochę inna sytuacja.

Zobacz również: 7 faktów, które musisz zrozumieć, jeżeli jesteś jego kochanką

Wiem, że gdzieś tam jest jego żona. Może go już nie kręci i to tylko formalny związek, ale mam opory przed tym, żeby się z nim spotykać w takim charakterze. To już nie będzie znajomość z siłowni, ale normalna randka! Czy wypada iść z żonatym facetem do restauracji? W głębi duszy wiem, że to trochę nie fair wobec tej drugiej kobiety, ale naprawdę mi się podoba.

Nigdy nie odważyłabym się wchodzić pomiędzy kochających się ludzi. On daje mi do zrozumienia, że z żoną łączy go już tylko papierek. Mieszkają razem, ale nic z tego już nie będzie. Nie mają też dzieci. Czy umawiając się z nim i być może spotykając się dalej, naprawdę kogoś bym skrzywdziła? Wydaje mi się, że przede wszystkim siebie, bo straciłabym szansę na coś, co dobrze wróży...

Na razie zwlekam i mówię mu, że powinniśmy dać sobie czas. Ale na co? Nie rozwiedzie się z nią z dnia na dzień. Co ja powinnam zrobić, żeby nie mieć wyrzutów sumienia? Wejść w to?

Marlena

Zobacz również: Na widok obrączki tracę rozum. Niechący rozbiłam już 3 małżeństwa

20 % tak
80 % nie
Wszyscy odradzali im związku. Właśnie powiedzieli sobie „tak”
Wszyscy odradzali im związku. Właśnie powiedzieli sobie „tak” - zdjęcie 1
Komentarze (41)
Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 10.10.2020 21:17
Nie buduję się szczęścia na czyimś nieszczęściu. Nie wiesz czy to co on mówi jest prawdą. Może po prostu do jego małżeństwa wkradła się rutyna, jest zbudzony i tak sobie tylko szuka wrażeń. A jego żona może się stara i próbuje walczyć. Facet w pewnym wieku chce sobie udowodnić męskość, że może jeszcze robić wrażenie na innych kobietach, dlatego nie bierz tego na poważnie. A jak już popełnisz błąd to bądź pewna, że to do Ciebie wróci i po jakimś czasie jeśli nawet będziecie razem ta sytuacja się powtórzy, tylko Ty będziesz ofiarą. Wszystko do nas wraca, taka karma.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.10.2020 12:24
stara historyjka pod hasłem 'zona mnie nie kreci, rozstajemy sie' -stara, oni sie tak 50 lat beda jeszcze 'rozstawac' xD
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.09.2020 11:44
Rany nie wierzę że w ogóle ta babka to rozważa. A chciałaby żeby jej mąż kiedyś też tak gadał? Cudzego się nie tyka i tyle. Jakkolwiek to nie zabrzmi.
odpowiedz
M (Ocena: 5) 24.09.2020 16:06
ja byłam w takiej sytuacji, mówił, że z żoną pobrali się młodo i nie pasują do siebie, on chce osiągnąć w życiu coś więcej itp. Postawiłam ultimatum i dopiero dałam się zaprosić na drinka po rozprawie rozwodowej. Było warto jesteśmy razem do dzisiaj. Jak facet młody to i głupi później zaczyna szukać wartościowych kobiet.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.09.2020 21:25
To może po prostu zapytaj jego żony czy to co mówi jej mąż to prawda? ?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.09.2020 12:19
Powiedzieć mu, że umówisz się z nim, jak dostanie rozwód, proste. Nienormalne i nielogiczne, skoro mu tak "źle" jest z zoną, to czemu nie weźmie rozwodu?. Rozumiem zauroczenie, zainteresowanie, ale zastanów się, czy chciałabyś się Ty znaleźć na miejscu tej kobiety? Poza tym, znasz tylko JEGO WERSJĘ. Tak źle facetom w małżeństwie, żony takie niedobre, ale rozwodu nie weżmie...Bądż kobietą z klasą.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.09.2020 08:10
Niech pierw ureguluje swoją sytuację. Myślę, że żona nawet nie wie, że "się nie kochają". By mnie to nie zdziwiło. Nigdy nie weszlabym w relacje z zajętym mężczyzna. Myślę, że to poniżej godności prawdziwej kobiety.
odpowiedz
Tupi (Ocena: 5) 21.09.2020 16:03
Chciałabys żeby to był twój mąż?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.09.2020 11:57
Powiedz mu, ze jak juz sie wyprowadzi od zony i beda przynajmniej w seperacji to chetnie pojdziesz. Ja bym wlasnie dala mu znac, ze jestem zainteresowana, ale jednak szanuj sie, nie badz ta druga, niech sie zdobedzie na odwage i poinformuje zone, ze to koniec, wiadomo rozwod trwa, ale seperacja na poczatek wystarczy, no i obowiazkowo osobne mieszkanie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.09.2020 09:37
Ja może wsadze kij w mrowisko, ale sama byłam w takiej sytuacji. W nowej pracy parę lat temu poznałam super faceta z charakteru, z wyglądu nie moja bajka. Ja rozwodka, on żonaty. Zbliżyliśmy się na tyle, że się we mnie zakochał i to pomogło mu podjąć decyzję o rozwodzie, o którym myślał od dłuższego czasu, ale nie umiał się zebrać. Jego małżeństwo było z rozsądku niż z miłości, z córką przyjaciółki matki, gdy byli bardzo młodzi, dzieci nie mieli bo on nie chciał. I stało się. Rozwiodl się z nią, a po roku byliśmy małżeństwem. Teraz jesteśmy 5 lat ze sobą i mamy dwoje dzieci i jesteśmy szczęśliwi. I nie uważam, że to było budowanie szczęścia na cudzym nieszczęściu. Nie zawsze tak jest. Czasem para już się nie kocha i jest ze sobą bo tak i brakuje im bodźca by się rozstać.
zobacz odpowiedzi (5)
Polecane dla Ciebie