Czy noszenie ciuchów po koleżance to powód do wstydu?

Znajoma zaproponowała Marcie, że odda jej zbędne ciuchy.
Czy noszenie ciuchów po koleżance to powód do wstydu?
fot. Unsplash
29.08.2020

Nie przelewa mi się w życiu, a jak każda dziewczyna chciałabym jakoś wyglądać. Na to niestety mnie nie stać i dlatego ciągle chodzę w tym samym. Mam może 2 dobre pary spodni, jedną sukienkę (zakładam ją na każdą ważniejszą okazję), jedną parę szpilek, jakieś t-shirty, kilka bluzek, 2 swetry i tyle. Do tego najtańsze trampki. Wiem, że nie jestem modna i raczej nigdy nie będę. Muszę naprawdę beznadziejnie wyglądać, skoro ktoś mi zaoferował pomoc w tym temacie... Trochę mi wstyd.

Zobacz również: 8 ubrań, w których zawsze wyglądasz niezgrabnie

Mam kilka dobrych koleżanek, które nie dają mi odczuć, że jestem od nich gorsza. Jedna pochodzi z zupełnie innego świata. Tata zarabia tak dobrze, że jej mama zajmuje się tylko domem, na wszystko im starcza, wymieniają samochody, jeżdżą na wakacje. Zazdroszczę jej czasami. To bogactwo widać też po tym, co nosi. Może nie chwali się markami, ale to są bardzo porządne i ładne rzeczy. Chce mi oddać kilka z nich.

Byłam u niej kilka dni temu i tak jakoś zeszło na temat ubrań. Miała otwartą szafę, więc powiedziałam coś w stylu „wow, ale tego jest”. Stwierdziła, że aż za dużo i większości tych rzeczy już dawno nie nosi. Niektórych nigdy na sobie nie miała, bo jej się odwidziało. Padła propozycja, że powinnam kiedyś przyjść do niej na spokojnie i powybierać sobie to, co bym chciała. Inaczej ona to wyrzuci albo odda biednym. Chyba zapomniała, że dając te ciuchy mnie – też oddaje biednej...

Zobacz również: Od 2 lat chodzę w starych ciuchach, bo nie stać mnie na nowe

Nie za bardzo wiem, jak mam do tego podejść. Może ona wcale nie myślała o mnie? Wydaje mi się, że po koleżeńsku chce się podzielić czymś, czego nie potrzebuje. Mogłabym to tak potraktować i byłoby fajnie. Ale odzywają się kompleksy... Ona dobrze wie, jak ja wyglądam i że ciągle chodzę w tym samym. Może tylko szuka okazji, żeby zrobić ze mnie człowieka i nie wiedziała, jak inaczej poruszyć ten temat. To już nie przysługa, ale jałmużna.

Biję się z myślami, bo te ciuchy są naprawdę ładne i chętnie bym je założyła. Ale to jednak dziwne, żeby koleżanka mi dawała takie rzeczy. Potem mam przy niej chodzić w jej dawnych ubraniach? Jakoś mi się to nie widzi. Nie umiem dobrze zareagować. Niby chcę, ale nie mogę. A jak mogę, to znowu mi się wydaje, że nie powinnam.

Dlatego mam do Was pytanie – co mam w tej sytuacji zrobić? Czy noszenie ciuchów po koleżance to powód do wstydu?

Marta

Zobacz również: Ubrania, w których wyglądasz na niższą. Odejmą nawet 10 cm

4 % tak
96 % nie

Polecane wideo

Nie wyrzucaj brzydkich ciuchów. Ona znalazła na nie genialny sposób
Nie wyrzucaj brzydkich ciuchów. Ona znalazła na nie genialny sposób - zdjęcie 1
Komentarze (18)
Ocena: 5 / 5
Blabla (Ocena: 5) 31.08.2020 20:58
Dla mnie noszenie ubrań po koleżance to nic dziwnego czy wstydliwego. Bardzo często wymieniam się z koleżankami ubraniami. Przynoszę do pracy rzeczy, które są na mnie za małe, bo koleżanki są niższe i szczuplejsze. Ostatnio jednej koleżance dałam 3 pary spodni, bo ja i tak do nich nie schudnę a ona wyglądała w nich świetnie. Z kolei inna koleżanka dała mi płaszcz na jesień, bo jej się znudził. Z moją przyjaciółka też wymieniamy się ubraniami i oszczędzamy i czas i kasę na rzeczy z sieciowek. Ja sama mam 3/4 szafy z lumpeksu, bo lubię szukać perełek i lubię unikatowe ciuchy. W wieku nastoletnim dostawałam sporo ciuchów od cioci, która dostawała z kolei ubrania od koleżanek z pracy. Ubrania były w świetnym stanie, służyły mi, bo też dbam o ubrania a potem oddawałam je kolezankom i kuzynkom. Nikt nie ma tu też siebie za biedaka, po prostu się cieszymy, że możemy się pozbyć zalegających rzeczy i ktoś zdąży się jeszcze nimi nacieszyć. Na Twoim miejscu bym wzięła ubrania od koleżanki, skoro ona i tak planuje je oddać czy też wyrzucić. Jestem całym sercem za takim czymś, bo po co generować zbędne rzeczy i napędzać i tak szalejący już konsumpcjonizm?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2020 17:49
Moje przyjaciółki mają pełno ubrań po mnie, które ja dostaje od kuzynek. Kazda z nas bardzo dba o ciuchy, więc one sobie tak wędrują, zależnie od tego, która ma akurat jaki rozmiar. I to jest zawsze jakaś radość, bo dostajesz do szafy coś nowego dla Ciebie, a nie wydajesz pieniędzy. A gdy Twoje ciuchy do kogoś trafiają to się ciesysz, że komuś jeszcze się przydadzą, zamiast marnować się w szafie, bo akurat ich nie nosisz
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2020 10:16
ja bardzo często dostaje ciuchy od koleżanek ,bo np utyly, a ja jestem wciąż szczupła.. Sa osoby, które faktycznie kupują kompulsywnie i potem rzeczywiście tych rzeczy nie noszą-szkoda bo czas leci i ubrania wychodzą z mody, marnują się...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2020 00:19
Mówisz że to koleżanki od serca? To napewno nie będą się z ciebię śmiały. Ona I tak to chciała to wyrzucić. Dzięki temu zadbasz o środowisko, będziesz ładnie wyglądać a niektóre ubrania można przerobić jeśli ma się maszyne do szycia lub zręczne dłonie :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.08.2020 17:03
Nie, to nie jest powód. Wstydzą się tylko buraki, które nie dbają o środowisko i mają w doopie losy naszej planety, wycinanie lasów i pól bawełny, marnotrawstwo wody itp. żeby wyprodukować kolejną koszulkę czy bluzę. Jeśli te ciuchy nie są zniszczone czy sprane, to jak najbardziej je weź. Zawsze możesz je trochę przerobić np. naszyć coś na spodnie czy bluzkę i już inaczej będzie wyglądać.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie