Czy powiedzieć rodzicom, że poroniłam?

Edyta nie zdążyła ich poinformować o ciąży.
Czy powiedzieć rodzicom, że poroniłam?
Fot. iStock
11.07.2020

Wszyscy wokół śmieją się, że 2020 rok jest wyjątkowo pechowy, bo niemal w każdym miesiącu dzieje się jakaś tragedia. Mnie niestety 2020 również nie oszczędza. Niedawno poroniłam.

To nie była planowana ciąża. Nie jesteśmy z moim partnerem po ślubie, ale wiadomość o dziecku bardzo nas ucieszyła, bo bardzo się kochamy i jesteśmy ze sobą od kilku lat. Oboje pracujemy, jesteśmy niezależni finansowo, prędzej czy później decyzja o dziecku i tak by zapadła. Cieszyliśmy się, że tak wyszło i że zaszłam w ciążę. Przezornie nie informowaliśmy jednak o niej ani naszych znajomych, ani rodziców. Chcieliśmy zaczekać z wielką nowiną do 3 miesiąca. Ja powiedziałam o ciąży tylko jednej mojej najbliższej przyjaciółce.

Niestety, ciążę poroniłam. Do tej pory nie doszłam do siebie, ciągle się zastanawiam, dlaczego tak się stało i dlaczego spotkało to właśnie mnie i moje dziecko. Przed rodzicami i znajomymi udaję, że wszystko jest w porządku, ale przecież doświadczyłam ogromnej straty i tragedii. Nie umiem jednak powiedzieć nikomu o moim poronieniu. Wie tylko moja przyjaciółka i mój partner, oboje bardzo mnie wspierają.

Zobacz także: Świetnie dogaduję się z moim chłopakiem, ale w łóżku między nami nie iskrzy

Ciągle się zastanawiam, czy opowiedzieć o wszystkim moim bliskim. Nie zdążyłam im nawet powiedzieć o ciąży, a tutaj taka przykra wiadomość o poronieniu. Może lepiej wszystko przemilczeć? Nie mam siły opowiadać o tym, co mnie spotkało i po raz kolejny wracać do swojej traumy.

Edyta

34 % tak
66 % nie

Polecane wideo

W jakim wieku polskie gwiazdy brały ślub?
W jakim wieku polskie gwiazdy brały ślub? - zdjęcie 1
Komentarze (43)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 13.07.2020 14:27
Ja kiedyś wybuchnęłam, kiedy mój brat z żoną oświadczyli że spodziewają się dziecka ( 8 tydzien) a ja mimo wszystko posmutniałam i te teksty " a Wy kiedy ? już 2 lata po ślubie, czego się nie cieszysz". I od bratowej też... I tak co 5 minut, Wtedy na spotkaniu rodzinnym ( imieniny ojca) powiedziałam, że jak tak bardzo są ciekawi to pojadę po dokumentację medyczną a ja nie pytam się ich wszystkich czy jeszcze mogą uprawiać seks, czy mają nietrzymanie moczu w wieku 50 lat i pytanie o dziecko jest nie na miejscu. Powiedziałam że gdybym miała informować tak wcześnie jak bratowa to już byliby informowani 2 razy. Wstałam, trzasnęłam drzwiami i spokój zero pytań.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.07.2020 07:33
Ja powiedziałam. Poroniłam dwa razy. Miałam nieocenione wsparcie z ich strony. Ale to wszystko zależy od Waszych relacji, jeżeli czujesz, że to Ci pomoże, to powiedz.
odpowiedz
Nel (Ocena: 5) 13.07.2020 02:30
Poinformuj rodzinę tylko jeśli myślisz, że poczujesz się z tym lepiej. Moja druga ciąża była zagrożona, prawie nie wstawałam z łóżka, leki brałam garściami... ale mojej matce się nie zwierzałam. Na szczęście mieszkałam jeszcze wtedy w Polsce więc lekarz walczył o dziecko (po dwóch idiotach, którzy badań przeprowadzić nie umieli). Syn urodził się dorodny i zdrowy, teraz na 7 lat i nadal jest okazem zdrowia i pięknym dzieckiem - tak że problemy we wczesnej ciąży nie koniecznie świadczą o wadach płodu, raczej o problemach hormonalnych. Komentarze poniżej, że ciąża do 3go miesiąca to nie ciąża są bezduszne - 3 miesiące to aż nadto żeby pokochać dziecko.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 12.07.2020 09:24
Do 3 miesiąca to żadna ciąża. Po to milczałaś, by teraz się właśnie z niczego nie tłumaczyć.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 12.07.2020 08:03
Ja bym powiedziała. Będąc w ciąży nie chciałam nikogo martwić swoimi problemami (od początku ciąża mocno zagrożona, na podtrzymaniu), wiec zawsze mówiłam przez telefon Że wszyskto super, żadnych problemów itd. Prawda była taka ze nie mogłam podnosić głupiej butelki z podłogi ani się schylać ubrać skarpetki :D na szczęście syn urodził Się zdrowy ale z perspektywy czasu widzę ze w moich rodzicach i rodzeństwie wytworzyło się przeświadczenie Że u nas zawsze jest wszystko Wspaniałe, lekko, nie mamy problemów i generalnie pomagają wszystkim tylko nie nam. Moja mama jeździ tylko do siostry i jej dzieci, wszystko związane z opieka nad rodzicami jest na mojej głowie bo przecież nie mam w życiu zadnch problemów. Jak kiedyś przypadkowo wspomniałam o początkach ciąży ze różnie mogło być to był wielki szok „czemu nic nie mówiłaś”. Także wg mnie powiedz jeśli uznasz ze są w stanie Cię wesprzeć w tym ciężkim czasie. Jeśli pogorszą twój stan - oszczędź im tych newsow. Z reguły jednak dobrze aby najbliższa rodzina wiedziała o twoich problemach.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie