Pracodawca zapytał, ile chcę zarabiać. Czy powiedziałam za dużo?

Magda obawia się, że przesadziła i nie dostanie wymarzonej posady.
Pracodawca zapytał, ile chcę zarabiać. Czy powiedziałam za dużo?
fot. Unsplash
24.06.2020

Od wczoraj cały czas o tym rozmyślam. Moja poprzednia firma padła praktycznie z dnia na dzień i pierwszy raz od lat muszę szukać pracy. Od ostatniej rozmowy bardzo wiele zależy. Myślę, że znalazłam idealne zajęcie.

Zobacz również: Najgorzej opłacane zawody. Trzeba być pasjonatem, żeby pracować w tych branżach

Tylko czy szefostwo będzie podobnego zdania? Z miny niewiele mogłam wyczytać i tradycyjnie na koniec usłyszałam, że się odezwą. Całość przebiegała dość standardowo, bo pytano o wykształcenie, doświadczenie i umiejętności.

Odpowiadałam spokojnie i konkretnie, bo wiem że mam odpowiednie kwalifikacje. Gorzej z kasą.

Wreszcie poruszono też delikatną kwestię, jaką jest wynagrodzenie. Bardzo tego nie lubię. Zamiast zaproponować konkretną stawkę, to wypytują na ile się cenię. Przecież wiadomo, że każdy chciałby 10 tysięcy na rękę, służbową kartę i samochód z szoferem.

Zobacz również: „Wylęgarnie milionerów”. 15 polskich uczelni, po których zarobisz najwięcej

Poczytałam ile dostają inni, wyjęłam średnią i powiedziałam: 4-4,5 tys. zł netto. Stanowisko młodszego specjalisty w prywatnej firmie, które wymaga dyplomu i konkretnych umiejętności. Mało? Dużo? Sama już nie wiem.

W poprzedniej pracy dostawałam mniej, ale to zupełnie inna bajka. Trafiłam tam po znajomości i musiałam się zgodzić na każde warunki. Teraz mam niby większe pole manewru, ale strasznie się boję, że przestrzeliłam.

A Wy jak sądzicie? Czy moje oczekiwania są za duże i zniechęcą do mnie pracodawcę?

Magda

Zobacz również: Średnia pensja na etacie. Ile tak naprawdę Polacy dostają na rękę?

38 % tak
62 % nie

Polecane wideo

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Komentarze (15)

Ocena: 4.8 / 5
Trzydziestoletni singiel (Ocena: 5) 24.06.2020 09:33
Twoje wymagania nie są duże, ale zniechęcą szefostwo. Pozorny paradoks.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.06.2020 09:14
Moja fryzjerka ma dochód 5000 zł na miesiąc więc nic dziwnego że kręcą nosem gdy przychodzi pracownik i żąda tyle co autorka listu. A powiedzmy sobie szczerze w każdej pracy umysłowej chcą dyplomu, teraz większość ma magistra więc nie ma się czym chwalić. W dodatku autorka musiała sobie poprzednią prace załatwić po znajomosci więc chyba nie jest taka dobra jak myśli. Ludzie naprawdę maja zbyt wygórowane wymagania, czasem jak czytam Cv to śmiać mi się chce że ktoś kogo największym osiągnięciem jest praca na magazynie lub w solarium startuje do rekrutacji na specjalistę w dużej firmie. I oczywiście chce zarabiać te 4 minimum bo przecież ma dyplom ze studiów zaocznych z jakiegoś uniwersytetu o którym nigdy nie słyszałam.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 24.06.2020 09:14
Ok, więc laska albo programuje w .NET, albo upadła na głowę. Jestem już na drugim stanowisku kierowniczym w mojej karierze, po wszystkich dodatkach zarabiam 4 400 na rękę i wierzcie mi, to dobra stawka. Kobieta aplikuje nie dość, że nie na stanowisko kierownicze, to jeszcze nawet nie na specjalistę, a MŁODSZEGO specjalistę, więc o ile wspomniana firma to nie Google, to proponuję zejść na ziemię. To nawet nie jest samodzielne stanowisko - przez X miesięcy najpierw będzie się szkolić i nie będzie wartością dodaną dla firmy. Ponadto, ktoś słusznie napisał, że jest już kilka osób na jej miejsce, które zgodzą się pracować za mniej i ma świętą rację. Takimi kwotami na start w karierze to sobie mogą programiści albo niszowi specjaliści rzucać, a i to nie do końca.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 24.06.2020 09:08
Może w danej firmie 4,5 tys. zł zarabiają pracownicy z dziesięcioletnim stażem? Gdzie ci tyle dadzą na start, gdzie jeszcze nie znają twoich umiejętności ? To już jest dobra stawka jak na polskie warunki ale może najpierw trzeba się wykazać?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.06.2020 08:30
To nie jest za dużo, bo trzeba się szanować. No ale rzeczywistość jest taka, że jest już kilka osób na twoje miejsce, które zgodzą się pracować za trochę więcej niż najniższa krajową.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie