Czy opłacić zagraniczne wakacje? Biuro podróży na mnie naciska

Iza zarezerwowała wycieczkę przed wybuchem pandemii.
Czy opłacić zagraniczne wakacje? Biuro podróży na mnie naciska
fot. Unsplash
17.06.2020

Sama nie wiem, czy mam szczęście, czy może jednak bardziej pecha. Wycieczkę zarezerwowałam na początku marca, kiedy sytuacja była zupełnie inna, niż teraz. Jakimś cudem nie zdążyli mi jej odwołać i podobno ma dojść do skutku.

Zobacz również: LIST: „Położyłam ręcznik na hotelowym leżaku, a ktoś i tak go zajął. Ludzie są podli”

Moi znajomi planowali wakacje pod koniec czerwca i biuro podróży już dawno je odwołało. Z tego co wiem, to zwrot pieniędzy ma nastąpić za jakieś pół roku. Utknęli w domach - ani hotelu, ani kasy. Ja mam inny dylemat.

W piątek mija termin zapłaty brakującej kwoty, czyli kilku tysięcy złotych za dwie osoby. Biuro podróży naciska i nie daje więcej czasu na zastanowienie.

Na razie niby wszystko odbywa się zgodnie z planem. Co nie oznacza, że wiem, na czym stoję. Równie dobrze mogą odwołać lot dzień po wpłacie. Albo nie i wtedy będę musiała się tam wybrać. Sama nie wiem, czego w tym momencie chcę.

Zobacz również: LIST: „Nie mogłam się dogadać w hotelu za granicą. Nikt nie mówił po polsku”

Zależało mi na wakacjach all inclusive, żeby porządnie wypocząć. Tylko plaża, morze, dobre jedzenie, drinki przy basenie i te sprawy. Ile z tego uda się zrealizować? Próbowałam się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja w tym konkretnym hotelu, ale milczą.

Może się okazać, że posiłki będą podawać w pokojach, basen zamkną i wszędzie trzeba będzie chodzić w masce. Wymarzony wyjazd stał się moim największym utrapieniem. Tym bardziej, że nie jest to dla mnie mała kwota.

Proszę, doradźcie mi. Wpłacić resztę i lecieć, jeśli to będzie możliwe?

Iza

Zobacz również: Nigdy nie byłam na wakacjach za granicą. Nie wiem, co ludzie w tym widzą

14 % tak
86 % nie

Polecane wideo

Polskie imiona, które bawią obcokrajowców. Nie kryją zdziwienia, kiedy je słyszą
Polskie imiona, które bawią obcokrajowców. Nie kryją zdziwienia, kiedy je słyszą - zdjęcie 1

Komentarze (7)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 10:36
Nie. Daj spobie spokoj. Polecisz za rok bez takich dylematów
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 21:00
Ja uważam, że wirus to nie aż taki problem jak brak informacji. Pracuję w branży ubezpieczeniowej i praktycznie każde ubezpieczenie traktuje koronawirusa jak każde inne zachorowania ale nie zgodziłabym się na wyjazd w ciemno, bez informacji o zasadach panujących w danym hotelu. Jeżeli chcą pieniędzy, Ty masz prawo żądać informacji. Jak biuro podróży to większa sieć, radziłbym zadzwonić na ogólną infolinię zamiast pytania w oddziale. Jeżeli jednak to duża sieć, to niech się gonią z takim podejściem do klienta.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 11:19
Jedź w Polskę nie będzie takiego problemu. Mieszkam w górskiej miejscowości turystycznej, weekendy tłumy, nikt się niczym nie przejmuje, zero odległości, maseczek, w kawiarniach, restauracjach pełno klientów. Gdzie ta pseudoplandemia? Nie znam nikogo kto by był "chory"
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 10:30
Ponoć nie będzie lepiej dopóki nie znajdą szczepionki sama już nie wiem co myśleć..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 09:28
No cóż moja mama zrezygnowała z wycieczki bo powiedzieli jej że pobyt odbędzie się na nowych zasadach: zachowania odległości, posiłki do pokoju itp. Dziwne że twoje biuro nie poinformowało cię jak będzie wyglądał twój pobyt. Ja straciłabym zaufanie do takiego biura. Rozumiem że oni są „pod kreską” i chcą sprzedać jak najwiecej wycieczek ale pobyt powinien nam się kojarzyć z wypoczynkiem a nie z reżimem sanitarnym. Poza tym może się okazać że nie wyjdziesz nawet poza kurort. Ja bym zrezygnowała.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie