Znalazłam pigułki u 17-letniej córki. Powinnam zainterweniować?

Alicja nie jest przeciwna antykoncepcji. Ma jednak żal, bo córka o niczym jej nie powiedziała.
Znalazłam pigułki u 17-letniej córki. Powinnam zainterweniować?
fot. iStock
05.06.2020

Może zacznę od tego, że absolutnie nie jestem przeciwniczką antykoncepcji. W jakiejkolwiek formie. Naprawdę lepiej się skutecznie zabezpieczyć, niż później cierpieć. Na dziecko zawsze przyjdzie dobry czas i nie powinno być dziełem przypadku.

Zobacz również: LIST: „Jako farmaceutka mam prawo odmówić ci sprzedaży antykoncepcji. Już tłumaczę, dlaczego...”

Cieszę się, że moja córka wychodzi z takiego samego założenia. To z jej strony bardzo odpowiedzialne. Mam tylko żal, bo zupełnie nie wtajemnicza mnie w tę sferę swojego życia. Myślałam, że mamy przyjacielskie relacje.

Przeżyłam szok, kiedy zobaczyłam u niej w pokoju opakowanie pigułek antykoncepcyjnych.

Nie miałam pojęcia, że ma chłopaka. Ani o tym, że poszła do ginekologa po receptę. Trudno mnie nazwać nadopiekuńczą matką, bo daję dzieciom dużo swobody. O takich sprawach wolałabym jednak wiedzieć.

Zobacz również: LIST: „Koleżanki wychodzą za mąż i nadal faszerują się pigułkami. To nienormalne”

Od kilku dni biję się z myślami i nie wiem, jak to rozegrać. Język aż mnie swędzi, żeby poruszyć ten temat. Obawiam się tylko jej reakcji, bo to jednak strasznie intymna sprawa. Może nie chcieć rozmawiać.

Chciałabym być bliżej i doradzić. Może trafiła na dobrego lekarza, a może sama nie wie, jak to wszystko działa. Niepokoi mnie też to, dlaczego akurat teraz, skoro oficjalnie nikogo nie ma. Mogła wpaść w złe towarzystwo.

Myślicie, że powinnam zainterweniować?

Alicja

Zobacz również: Naukowcy ostrzegają nastolatki przed pigułkami antykoncepcyjnymi. Odkryli coś strasznego

44 % tak
56 % nie

Polecane wideo

Która z nich jest mamą? Internauci nie są w stanie odróżnić jej od nastoletniej córki
Która z nich jest mamą? Internauci nie są w stanie odróżnić jej od nastoletniej córki - zdjęcie 1
Komentarze (23)
Ocena: 4.13 / 5
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 10:53
to prawidłowo, że m pigułki. ja się zastanawiam, czemu rodzice swoim dzieciom sami nie kupią np. paczki prezerwatyw, uważam, że to byłoby odpowiedzialne ze strony rodziców, a nie tworzenie otoczki tabu nad tematem seksu. ze mną rodzice nie rozmawiali na te tematy, ale nie każdy ma z rodzicami luźny kontakt i może to być krępujące, choć nie powinno. ja wiele dowiedziałam się od starszej kuzynki, ale odnośnie antykoncepcji, to długi czas nie znałam nic poza pigułkami i prezerwatywami, a jest tego o wiele więcej. bo przecież są testery owulacyjne, monitory płodności jak Afrodyta Smart, diafragmy, kapturki, krążki itd.
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 09.06.2020 23:49
Interwencja u 17 letniej dziewczyny to chyba za późno, na pewno już o wszystkim wie. Możesz jedynie jej doradzić formę antykoncepcji, ja uważam, że w tak młodym wieku hormony to nieodpowiednia forma. Polecam monitor płodności Afrodyta Smart z darmową aplikacją na smartfona.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2020 15:48
bardzo dobrze, że głowa u niej jest na pierwszym miejscu. Gdyby wszystkie kobiety były tak myślące to nie byłoby wpadek i niechcianych dzieci
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2020 00:03
ciesz się, że masz odpowiedzialną córkę a nie brzuchatka w wieku nastu lat, to by był wstyd i porażka rodziecielska.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.06.2020 20:42
Pamietam jak miałam 17 lat i matka znalazła u mnie pigułki... i zamiast się cieszyć, ze jestem rozsądna to była awantura i zakaz spotykania się z chłopakiem...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie