Moja córka ma dopiero 20 lat i już planuje ślub. Czy powinnam ją zniechęcać?

Ewa na razie nie chce zostać teściową.
Moja córka ma dopiero 20 lat i już planuje ślub. Czy powinnam ją zniechęcać?
fot. Unsplash
09.05.2020

Kiedy usłyszałam o ich zaręczynach, to dosłownie nogi mi się ugięły. Nie dość, że są strasznie młodzi, to na dodatek znają się raczej słabo. Bo co można powiedzieć o drugim człowieku po 6 miesiącach związku?

Zobacz również: Mam 19 lat i właśnie się zaręczyłam. Moje koleżanki zżera zazdrość

Oni jednak twierdzą, że są sobie pisani. Ja też tak mówiłam przy każdym chłopaku, a wyszłam dopiero za piątego z kolei. I to w wieku 30 lat. Moja córka spieszy się przed ołtarz, a jest dokładnie o dekadę młodsza.

Nie uważam się za nadopiekuńczą matkę, ale mam dosyć siedzenia z założonymi rękami.

Być może naprawdę się kochają i będą razem na zawsze. Tego im życzę. Uważam jednak, że przez pochopną decyzję mogą zniszczyć sobie życie. Ciężko patrzeć, jak własne dziecko pakuje się w kłopoty.

Zobacz również: EXCLUSIVE: „Wzięłam ślub w klasie maturalnej. Zdradzę wam, czy było warto”

Zawsze uważałam ją za rozsądną dziewczynkę, a tu takie coś. Wiadomo, jak jest po ślubie - gdzieś trzeba mieszkać, pojawiają się pierwsze kryzysy, może dziecko się przydarzy. Mają jeszcze mnóstwo czasu na tak odpowiedzialne decyzje.

Spieszą się nie wiadomo do czego. Żeby jeszcze było ich na to stać... Ale nie, widocznie liczą na wsparcie rodziców, którzy za wszystko zapłacą. Rzucać pomysłami łatwo, ale trudniej je później zrealizować.

Nie chcę jej stracić, ale teściową też wolałabym na razie nie być. Myślicie, że mam prawo ją do tego zniechęcać?

Ewa

Zobacz również: LIST: „Mam 25 lat, wykształcenie, męża, mieszkanie i dziecko w drodze. Moje koleżanki nie osiągnęły nic”

73 % tak
27 % nie
Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj
Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.53 / 5
gość (Ocena: 5) 11.05.2020 16:42
Tak zrobiła moja matka, kiedy chciałam na prawo jazdy. Teraz jest stara, ja nie mam prawka, a ta kwęka, zeby ja gdzies zawiezc. No trudno, nie mam prawka i nie bede miala, nara. Ta z historii bedzie pewnie potem o wnuki starej pannie smęcić
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 11.05.2020 10:20
Oczywiście, że to za wcześnie. Zaręczyny zaręczynami, ale ślub mogą wziąć za 3, 4 lata. Problem się rozwiąże jak pogadasz z druga stroną i odetniesz kasę. Ślubu nie będzie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.05.2020 09:26
25-30 lat to młody dorosły wiek a 21 to za wcześnie ale sa wyjątki od reguły
odpowiedz
Izka (Ocena: 3) 11.05.2020 09:24
Ja mam 21 lat i jestem malolatka a sie tak czuje przynajmniej XD dla mnie to za wcześnie ale jeśli laska sie czuje gotowa na to to co pani poradzi ma 18 lat to jest pełnoletnia ( do dorosłości ma czas)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.05.2020 18:41
To jak długo się znają nie musi miec znaczenia. Znam pary, które się pobraly szybko i są już lata razem, znam i takie, które się "poznawaly" 10 lat, potem ślub i za rok rozwód. Ja sama zareczylam się po roku i 5 miesięcy później wzięłam ślub, z tym, że miałam 29 lat a maz 34, byliśmy niezależni finansowo, od dawna nie mieszkaliśmy z rodzicami, chwilę przed ślubem wzięliśmy kredyt na dom i sobie żyjemy szczęśliwie. Powiedziałabym, że jeśli są w stanie się sami utrzymać, to droga wolna, a w wieku 20 lat nie są, wiec najpierw muszą się nauczyć samodzielności i zacząć zarabiać na siebie, zamiast bawić się w dom.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie