Moja córka chce zakończyć edukację na licencjacie. Czy popełnia błąd?

Według Beaty liczy się tylko wykształcenie magisterskie.
Moja córka chce zakończyć edukację na licencjacie. Czy popełnia błąd?
fot. Unsplash
26.03.2020

Nigdy nie miałam z nią żadnych problemów. Córka uczyła się dobrze, obracała się w fajnym towarzystwie i nie dawała mi powodów do zmartwień. Uważałam ją za wyjątkowo dojrzałą i rozsądną, jak na swój wiek. Teraz nagle pokazuje rogi.

Zobacz również: LIST: „Od 10 lat jestem studentką. Nie wiem, jak innym udaje się to skończyć”

Kiedy wybrała studia licencjackie, z góry zakładałam, że to dopiero początek. Później zrobi magisterkę, być może w zupełnie innym kierunku. Średnia cały czas powyżej 4, koła naukowe, stypendium - jako matka nie mogłam oczekiwać więcej.

Nagle okazuje się, że ona chce z tym skończyć i wcale nie planuje dalszej nauki.

Według niej te 3 lata wyższej edukacji całkowicie jej wystarczą. Będzie miała wykształcenie i szybko znajdzie pracę. Być może tak i tego jej życzę, ale mnie się to nie widzi. Co magisterka, to magisterka i ciągle jej to powtarzam.

Zobacz również: Dziecko zapytało mnie, co studiowałam. A ja nawet nie mam matury

Ona cały czas mi tłumaczy, że licencjat to wykształcenie wyższe. Kierunkowe, zawodowe - zwał jak zwał. Nie musi spędzić kolejnych 2 lat na wykładach, żeby zrobić karierę. Moim zdaniem to bardzo optymistyczne założenie.

Jak się w porę nie otrząśnie, to czeka ją twarde lądowanie. Teraz wszystko wydaje jej się takie proste, ale ja za dobrze znam życie. Kiedy pracodawca będzie miał do wyboru kandydata po 3 albo 5 latach studiów, to zawsze wybierze tego drugiego.

Czy Wy też uważacie, że moja córka popełnia wielki błąd?

Beata

Zobacz również: LIST: „Córka w tajemnicy złożyła papiery do technikum, a nie LO. Niczego nie osiągnie”

15 % tak
85 % nie

Polecane wideo

Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces
Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces - zdjęcie 1
Komentarze (11)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 26.03.2020 16:52
lepiej niech idzie do pracy zamiast marnować jeszcze 2 lata. Doświadczenie jest najwazniejsze.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.03.2020 14:10
Po przeczytaniu tego artykułu pierwszą myślą jaka mi się nasunęła był "Czterdziestolatek". W latach 70-80 tytuł inżyniera czy magistra to było coś. Znam ludzi z wykształceniem średnim, którzy mają dobre stanowiska za fajne pieniądze, a dlaczego? Mają mega doświadczenie,świetny kontakt z ludźmi,potrafią pracować w zespole i co najważniejsze mają szacunek do każdego czy to pani sprzątająca czy pani prezes. Magister nie oznacza kariery i dużych pieniędzy...
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 26.03.2020 13:25
Ja mam tylko licencjat. Miałam iść na studia magisterskie, ale musiałabym się utrzymać w Warszawie pewnie za jakieś 1000 złotych miesięcznie, co 5 lat temu było już dość trudne. Wybrałam pójście do pracy i na ten moment nie żałuje. A studia magisterskie obecnie robię zaocznie, raczej dla papieru, bo ogólnie nie jest mi to potrzebne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.03.2020 11:45
To po studiach nie ma pracy znam osoby które bez wyższego wykształcenia pracują w biurach w bankach
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.03.2020 08:46
Ja żałuję że zamrnowałam aż 5 lat na studia. Wystarczyłyby 3 w zupełności i mogłabym wcześniej zacząć pracowaać.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie