Właściciel mieszkania nie chce mi oddać kaucji. Czy ma do tego prawo?

Magdalena myślała, że z łatwością odzyska wpłacone 2000 zł.
Właściciel mieszkania nie chce mi oddać kaucji. Czy ma do tego prawo?
fot. Unsplash
28.02.2020

Kończyłam studia i szukałam czegoś na start. Z akademika chciałam się przeprowadzić do normalnego mieszkania, więc zaproponowałam to przyjaciółce. Ona niedawno już się wyniosła, a ja jestem w okresie wypowiedzenia.

Zobacz również: 5 błędów, które popełniamy urządzając mieszkanie

Umowa była tylko na mnie, żeby nie mnożyć formalności. Kaucję też wpłaciłam z własnej kieszeni i mała nie była - 2000 zł. Właściciel tłumaczył, że to normalne, bo oddaje nam nowiutki lokal z porządnym wyposażeniem.

Myślałam, że to tylko formalność i na odchodne odzyskam całość.

On nie tylko chce mi teraz potrącić, ale w ogóle nie zamierza niczego oddawać. Jego zdaniem to wręcz za mało, żeby naprawić wszystkie powstałe z mojej winy uszkodzenia. Dla mnie to jakiś absurd, bo niczego specjalnie nie zepsułam.

Zobacz również: Kuriozalne ogłoszenie wynajmu mieszkania. „Myślałam, że to regulamin więzienia”

Normalne, że ściany się brudzą. Niech już sobie weźmie kilka stówek na farbę. Ale on zrobił całą listę - zabrudzona płyta indukcyjna, pleśń pod silikonem przy prysznicu, opadnięta klamka, wytarty dywan i tym podobne absurdy.

Przecież mieszkając gdzieś przez 1,5 roku trudno zostawić wszystko w takim samym stanie. Według mnie właściciel nie ma prawa sobie tego nagle rozliczać. Wpuszczając kogoś obcego wziął na siebie takie ryzyko. Mieszkanie się zużywa.

Jak Wy to widzicie? Czy on może zatrzymać całą kaucję?

Magdalena

Zobacz również: Szuka współlokatorki. Z jej absurdalnej listy wymagań śmieje się cały Internet

55 % tak
45 % nie

Polecane wideo

Kasia Tusk ma idealny apartament. Każdy chciałby tak mieszkać
Kasia Tusk ma idealny apartament. Każdy chciałby tak mieszkać - zdjęcie 1
Komentarze (12)
Ocena: 4.17 / 5
gość (Ocena: 5) 28.02.2020 21:59
Sama wynajmuję mieszkanie studentom, ale z góry zakładam że wszystko trochę się zniszczy. Jeśli któryś rozwali np butelkę czerwonego wina o ścianę i nie da rady zmyć, to jasne że potrącę z kaucji (z uwzględnieniem nie tylko farby, ale też pracy wykonanej przy odmalowaniu, chyba ze ktoś się zdeklaruje że sam odmaluje) ale bez przesady, wiadomo że kolor blaknie, ściany się lekko brudzą. To samo dywan - wiadomo że zwykły dywan nie kosztuje 2 tyś - no chyba że ktoś studentom pod wynajem kupuje perskie arcydzieło.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.02.2020 20:58
Na twoim miejscu na odchodne zaprosiłbym paru kumpli na imprezę. Po imprezie odesłałbym klucze kurierem. Mieszkanie byłoby całe zasrane i zażygane, ściany zalane piwem i sosem od pizzy, obrzucane resztkami kebabów. Cwany cham miałby nauczkę jakby musiał brać ekipę sprzątającą i malować ściany, a jakby chłopaki dobrze zaszaleli to i sufity.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 2) 28.02.2020 16:16
Brudne ściany po półtora roku?! Niestety, ale twoja wina. Co innego po kilku czy kilkunastu. Klamki (metalowe lub plastikowe) też nie łamią się same z siebie, tylko przez lekceważące podejście najemcy albo zapraszanych przez niego gości czy trzymanych zwierząt. Jak to już ktoś napisał poniżej- ciesz się, że właściciel nie zrobił remanentu szkód z kosztorysem. Wtedy dopiero byś się zdziwiła... grzyb w łazience to już w ogóle obciach.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 28.02.2020 12:46
Wszystko zależy od stanu mieszkania w momencie wprowadzenia się. Jeśli jest świeżo po remoncie a po roku zostawiamy widoczne ślady użytkowania to wiadomo że część kaucji pójdzie na to. Byłam kiedyś oglądać mieszkanie które najlepsze czasy miało już za sobą,było czyste jednak panele i płytki miały ślady użytkowania tak samo jak blaty i meble a także ściany których kolor dawno wyblakł od słońca wpadającego do pokoju. W umowie właścicielka chciała zawrzeć zapis o pozostawieniu mieszkania w dokladnie takim samym stanie, nie zgodziłam się i znalazłam inne mieszkanie, które właściciel odmalował przed moim wprowadzeniem się i w umowie był zawarty zwrot że ponoszę odpowiedzialnośc za wszelkie szkody niewynikające z normalnego użytkowania mieszkania, czyli np drobne rysy na panelach czy odklejanie się uszczelni w lodówce. No niestety w swoim domu jak się robi remont to też powtarza się go co kilka lat bo nic wieczne nie jest, ważne żeby czyścić podłogi i meble preparatami do tego przeznaczonymi i nie niszczyć rzeczy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.02.2020 09:06
Kiedyś często wynajmowałam i tylko połowa najemców oddała mi kaucję . Nic z tym nie zrobiłam , choć można się sądzić , ale byłam młoda i nieobeznana w prawie . Raz się zemściłam na najemcy i wrzuciłam mu mięso za mebel , wiem słabe to , ale on nie chciał oddać całej kaucji bo pomalowałam ściany w jednym pokoju na ładny , pastelowy kolor żeby zakryć brud . I zawsze zostawiałam mieszkania czyste . Raz miałam w umówię , że po wyprowadzce trzeba zapłacić za sprzątanie 500 zł , więc elegancko posprzątałam , rozmroziłam lodówkę , poodkamieniałam i właścicielka i tak ściągnęła z kaucji te 500 zł , hmmm niefajnie . Chyba musisz się pogodzić ze stratą kaucji , ludzie to często oszuści . Możesz też to wszystko doczyścić , porobić zdjęcia i pogrozić sprawą w sądzie i zapytaj czy płacił podatek to może się przestraszy
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie